Szczyt Śmiałego Wyboru Grace

Na szczycie chaosu wybrała mnie z ogniem, który spalił jej wątpliwości.

P

Pulsujące Szczyty Przebudzenia Grace

ODCINEK 6

Inne Historie z tej Serii

Drżący Pierwszy Skok Grace
1

Drżący Pierwszy Skok Grace

Piekło Grace po Nartach
2

Piekło Grace po Nartach

Poddanie Grace w chatce podczas zamieci
3

Poddanie Grace w chatce podczas zamieci

Slalom Grace w Płomieniach Zazdrości
4

Slalom Grace w Płomieniach Zazdrości

Rozliczenie Grace w dzikich ostępach
5

Rozliczenie Grace w dzikich ostępach

Szczyt Śmiałego Wyboru Grace
6

Szczyt Śmiałego Wyboru Grace

Szczyt Śmiałego Wyboru Grace
Szczyt Śmiałego Wyboru Grace

Ryk imprezy przycichł, gdy niebieskie oczy Grace utkwiły w moich, jej lawendowe fale oprawiały twarz pooraną buntem. Stała wyprostowana w chaosie, odrzucając uchwyt Riley'a, jej drobna sylwetka promieniowała nowym ogniem. W tamtej chwili wiedziałem, że jest moja do zdobycia w apartamencie na górze, gdzie góry patrzyły na naszą kapitulację.

Finałowa impreza sezonu pulsowała energią triumfu, wielka sala balowa kurortu tętniła narciarzami wznoszącymi toasty za swoje podboje pod błyszczącymi żyrandolami. Płatki śniegu tańczyły za szybami od podłogi do sufitu, obramowując postrzępione szczyty, z którymi wszyscy walczyliśmy tej zimy. Grace trzymała się mojego ramienia, jej lawendowe włosy łapały światło jak rzadki kwiat w sterylnym białym świecie na zewnątrz. Wyglądała uroczo jak zawsze, z tym słodkim uśmiechem na ustach, ale w jej niebieskich oczach dziś iskrzył się ogień – śmiałość wykuta na dzikich trasach, które dzieliliśmy.

Cały wieczór ją obserwowałem, Jax Harlan, facet, który wpadł w jej orbitę tamtego dnia na puchu. Pasowała do mnie idealnie, jej drobna smukła sylwetka grzała przez cienki materiał srebrnej sukienki koktajlowej. Śmialiśmy się nad kieliszkami szampana, jej śmiech lekki i szczery, przecinający dudniący bas. Ale wtedy pojawił się Riley, z twarzą wykrzywioną w znajomym grymasie. Cały sezon krążył wokół niej, zarozumiały gwiazdor, który myślał, że jej niewinność jest jego.

Szczyt Śmiałego Wyboru Grace
Szczyt Śmiałego Wyboru Grace

„Grace, co do cholery?”, warknął, przepychając się przez tłum, oddechem śmierdzącym whiskey. Głowy się obróciły, szum imprezy przeszedł w szepty. „Z tym nikim się zadajesz po tym wszystkim?” Wskazał na mnie palcem, oczy dzikie.

Grace zesztywniała, ale nie skurczyła się. Zamiast tego wystąpiła naprzód, jej mała dłoń wysunęła się z mojej tylko po to, by opadła pewnie na biodro. „Riley, po nas. Od tygodni.” Jej głos niósł się, czysty i nieugięty, ten uroczy akcent teraz ostry jak stal. „Jax nie jest nikim – on mnie widzi. Naprawdę widzi.” Sala wstrzymała oddech, gdy odwróciła się do niego plecami, znów wplatając ramię w moje. „Chodźmy stąd.”

Serce mi waliło, gdy się wymknęliśmy, winda poniosła nas do prywatnego apartamentu na górze. Drzwi kliknęły za nami, odcinając chaos na dole. Owinęła szalik z szyi – ten, co dał jej Riley wieki temu – i upuściła na podłogę jak zrzucaną skórę. Jej jasna skóra lśniła w blasku kominka apartamentu, góry czaiły się ciemne i milczące za szybą.

Szczyt Śmiałego Wyboru Grace
Szczyt Śmiałego Wyboru Grace

Apartament otulił nas cichym luksusem, ogromne łóżko królewskie dominowało przestrzeń z crisp białą pościelą i puszystymi poduszkami rozsypanymi jak zaproszenia. Szyby od podłogi do sufitu odsłaniały zaśnieżone szczyty, świat z dala od dramatu na dole. Grace odwróciła się do mnie, niebieskie oczy błyszczały mieszanką adrenaliny i czegoś głębszego, głodniejszego. Sięgnęła po zamek sukienki, palce drżały jej lekko – nie ze strachu, ale z szaleństwa własnej śmiałości.

Srebrny materiał spłynął do jej stóp, zostawiając ją w czarnych koronkowych majtkach opinających wąskie biodra. Nago od pasa w górę, jej cycki 32B były idealnie uformowane, małe i jędrne, sutki już twardniejące w chłodnym powietrzu. Jasna skóra zarumieniła się różem na klatce, ta drobna smukła bryła to wizja delikatnej siły. Nie mogłem oderwać wzroku, gdy podeszła bliżej, jej średnie lawendowe fale oprawiały twarz jak aureolę.

„Jax”, szepnęła, głos miękki, ale pewny, przyciskając nagie cycki do mojej koszuli. Jej dłonie sunęły w górę po mojej klatce, rozpinając guziki z celową powolnością. Czułem ciepło jej skóry, szybki wdech i wydech oddechu. Moja koszula zeszła, i już byliśmy skóra przy skórze od pasa w górę, jej sutki ocierały się o moją pierś jak iskry. Odchyliła głowę, oferując szyję, i nie mogłem się oprzeć – pochyliłem się, całując puls tam, smakując sól i słodycz.

Szczyt Śmiałego Wyboru Grace
Szczyt Śmiałego Wyboru Grace

Jej palce splatały się w moich włosach, ciągnąc bliżej, gdy moje usta zeszły niżej, wargi muskając wybrzuszenie jej cycka. Sapnęła, wyginając się we mnie, ciało żywe z potrzeby. Majtki przylegały, cienka bariera, ale nie spieszyłem się, dłonie wędrowały po jej plecach, kciuki krążyły tuż pod koronką. „Chciałam tego”, mruknęła mi do ucha, oddech gorący. „Wybierając cię, w pełni.” Ogień trzaskał, odzwierciedlając żar rosnący między nami.

Podniosłem ją bez wysiłku, nogi oplotły mi talię, gdy zaniosłem do łóżka. Materac ugiął się pod naszym ciężarem, i położyła się na plecach, niebieskie oczy wpięte w moje, jasna skóra lśniąca w blasku ognia. Majtki zsunęły się z szeptem, odsłaniając różowy środek jej cipki, już wilgotny z podniecenia. Zrzuciłem resztę ciuchów, mój twardy kutas bolał z tęsknoty za nią, i ustawiłem się między jej udami.

Rozłożyła nogi szeroko, zapraszając, jej drobne ciało drżało z pożądania. Wszedłem w nią powoli, rozkoszując się ciasnym ciepłem, które mnie otuliło cal po calu. Grace jęknęła, dłonie zacisnęły się na moich barkach, paznokcie wbiły się na tyle, by szczypać. „Jax... tak”, wysapała, głos słodką prośbą. Zacząłem się ruszać, głęboko i równo, czując, jak jej ścianki falują wokół mnie. Lawendowe włosy rozlały się po poduszce, fale potargane, cycki unosiły się i opadały z każdym pchnięciem.

Rytm narastał, biodra unosiły się, by spotkać moje, ciała śliskie od potu. Patrzyłem na jej twarz – jak niebieskie oczy półprzymknięte w ekstazie, usta rozchylone na sapnięcia, które stawały się coraz pilniejsze. Była taka reagująca, każde pchnięcie wydobywało jęki, które podsycały mój ogień. Głębiej teraz, szybciej, klaskanie skóry cicho odbijało się w apartamencie. Nogi zacisnęły się wokół mnie, obcasy wciskały w plecy, poganiając.

Szczyt Śmiałego Wyboru Grace
Szczyt Śmiałego Wyboru Grace

Emocje wezbrały we mnie – to nie była tylko ulga; to ona mnie zdobywała tak samo jak ja ją. „Jesteś moja”, warknąłem, a ona kiwnęła głową zaciekle, ciało napięte. Orgazm dopadł ją pierwszy, drżąca fala, która mnie wydoiła bezlitośnie, krzyk stłumiony o moją szyję. Poszedłem za nią sekundy później, wylewając się w nią z jękiem, waląc się na nią w plątaninie kończyn. Leżeliśmy dysząc, serca waliły w unisonie, góry milczący świadkowie jej śmiałej kapitulacji.

Przesunęliśmy się, jej głowa na mojej klatce, ciepło ognia liżące skórę. Grace kreśliła leniwe kółka na moim brzuchu, dotyk piórkowy, wysyłający wstrząsy wtórne. Nadal nago od pasa w górę, cycki miękkie przyciskały się do mojego boku, sutki rozluźnione, ale wrażliwe na powiew powietrza. Naga poniżej, ale w tej chwili to pasowało – podatna, intymna.

„To było... niesamowite”, powiedziała cicho, podnosząc głowę, by złapać mój wzrok. Niebieskie oczy błyszczały mieszanką spełnienia i psoty, lawendowe fale potargane i urocze. Parsknąłem śmiechem, przyciągając bliżej, wciągając zapach – waniliowy szampon zmieszany z naszym wspólnym zapachem. „Byłaś śmiała na dole, Grace. Odrzucając go tak.”

Uśmiechnęła się, urocze dołeczki błysnęły. „Musiałam. On to przeszłość. Ty jesteś moim szczytem, Jax – wierzchołkiem, który chcę zdobywać raz po raz.” Jej palce zsunęły się niżej, drażniąc, ale trwaliśmy w czułości, gadając o trasach, które dzieliliśmy, lękach, które zrzuciła. Śmiech bulgotał, gdy opisała oszołomioną minę Riley'a, ciało trzęsło się o moje. Wśliznęła się też podatność; przyznała, jak się bała wybrać siebie. Pocałowałem ją w czoło, czując, jak jej bicie serca uspokaja się z moim.

Szczyt Śmiałego Wyboru Grace
Szczyt Śmiałego Wyboru Grace

Noc zgęstniała na zewnątrz, gwiazdy kłuły aksamitne niebo nad szczytami. Wyciągnęła się leniwie, drobna forma wygięta, cycki unoszące się kusząco. „Jeszcze?”, szepnęła, śmiałość wracająca. Uśmiechnąłem się, przewracając ją delikatnie pode mnie, gotów rozdmuchać żar z powrotem w płomień.

Grace popchnęła mnie na plecy z zaskakującą siłą, niebieskie oczy lśniły determinacją. Osiodłała mnie, ustawiając się nad, jasna skóra znów zarumieniona, lawendowe włosy kołyszące się, gdy opadła na mojego odnowionego twardziela. Uczucie było wyborne – jej ciasnota ściskała mnie w pełni, gdy się opuściła, miękki jęk z ust. Teraz ona rządziła, dłonie na mojej klatce dla oparcia, drobna smukła bryła wznosiła się i opadała w rytmie, który narzuciła.

Chwyciłem jej biodra, wąska talia idealnie w moich dłoniach, patrząc, jak jej cycki 32B podskakują z każdym opadnięciem. Fale spływały naprzód, muskając moją skórę, gdy ujeżdżała mocniej, kręcąc biodrami w kółkach, które wybuchały gwiazdami za moimi powiekami. „Jax... czuj mnie”, sapnęła, pochylając się, by złapać moje usta w zacięty pocałunek. Języki splatały się, jej słodycz mieszała się z surową potrzebą.

Tempo przyspieszyło, uda drżały, ale nie ustawała, łóżko skrzypiało pod nami. Pchałem w górę, by ją spotkać, pogłębiając więź, czując, jak wewnętrzne mięśnie zaciskają się mocniej. Pot perlił się na jasnej skórze, spływał między cyckami. Odthrustęła głowę, krzycząc, gdy rozkosz narastała, śmiałość kulminująca w każdym kręceniu bioder. Byłem zagubiony w niej – urocza dziewczyna przemieniona w boginię zdobywającą swoje pożądanie.

Szczyt Śmiałego Wyboru Grace
Szczyt Śmiałego Wyboru Grace

Jej orgazm runął na nią, ciało konwulsyjne, paznokcie drapały moją klatkę, gdy ujeżdżała przez niego. Widok, uczucie pchnęły mnie za krawędź; wystrzeliłem w górę po raz ostatni, wypełniając ją znów z gardłowym jękiem. Osunęła się naprzód, drżąca, oddechy mieszały się w posagu. W tym apartamencie, na szczycie świata, zdobyła swój własny szczyt śmiałego wyboru.

Owinieta w puszysty szlafrok apartamentu, luźno zawiązany, sugerujący skarby pod spodem, Grace stała przy oknie, wpatrzona w szczyty w blasku księżyca. Lawendowe włosy to potargana korona, jasna skóra promienna od naszych wysiłków. Dołączyłem, ramiona oplatając jej talię od tyłu, broda na ramieniu. Oparła się we mnie, zadowolona, drobna sylwetka idealnie dopasowana do mojej.

„To byliśmy my, Jax – prawdziwi, bez hamulców”, powiedziała, odwracając się w moich ramionach. Niebieskie oczy miały teraz głębię, niewinność ewoluowała w cichą moc. Ubieraliśmy się powoli, ona wślizgnęła się w miękki sweter i legginsy opinające smukłe krągłości, ja w dżinsy i termikę. Czułość trwała w każdym dotyku, każdym wspólnym uśmiechu.

Ale gdy szykowaliśmy się do wyjścia, telefon zabzyczał – wiadomość od kumpla z dołu: „Riley szaleje. Mówi, że z nią nie skończył.” Grace widziała, jak mi twarz się zmienia, jej dłoń ścisnęła moją. „Niech spróbuje”, powiedziała zaciekle, ten uroczy błysk teraz płomień. Weszliśmy do windy, zejście jak nurkowanie w niepewność. Jaka zemsta warzyła się w dolinach pod naszym szczytem?

Często Zadawane Pytania

Co sprawia, że historia Grace jest taka podniecająca?

Publiczne odrzucenie byłego i natychmiastowy seks w luksusowym apartamencie z intensywnymi pozycjami jak cowgirl.

Jakie pozycje seksu opisuje opowiadanie?

Misjonarska z głębokimi pchnięciami i cowgirl, gdzie Grace ujeżdża Jaxa z pełną kontrolą.

Czy historia kończy się happy endem?

Kończy się cliffhangerem z groźbą zemsty Riley'a, zostawiając napięcie po ich namiętnych orgazmach.

Wyświetlenia1k
Polubienia1k
Udostępnij1k
Pulsujące Szczyty Przebudzenia Grace

Grace Mitchell

Modelka

Inne Historie z tej Serii

Seks na Szczycie: Śmiały Wybór Grace w Górach (52 znaki)