Noc rozliczeń Jasmine na Narodowych
Para unosi się, zazdrości się zapalają, ciała splatają się w zakazanym sojuszu.
Słoneczne Smecze Żądz Jasmine
ODCINEK 5
Inne Historie z tej Serii


Para wirowała gęsto w saunie, okrywając nasze sekrety. Ciemna skóra Jasmine lśniła, jej warkocze ciężkie od mgły, oczy wpiły się w moje z niewypowiedzianym głodem. Wzrok Brooke przecinał mgłę, zazdrość podsycała ogień. Kai poruszył się niespokojnie. Wigilia Narodowych domagała się ulgi — czy przysięgi nas scalą, czy rozwalą wszystko?
Powietrze w saunie było gęste, prawie duszne, gdy pchnąłem ciężkie drewniane drzwi. Para buchnęła jak żywa istota, natychmiast owijając mnie. To była wigilia Narodowych, finałowy mecz czaił się o świcie, a każdy mięsień w moim ciele krzyczał po ulgę. Ale to nie było tylko o relaksie; napięcia budowały się tygodniami. Jasmine Wright, moja gwiazda pływacka, 21 lat i zajebista jak cholera, siedziała na górnej ławie, jej długie czarne warkocze przylepione do tyłu od gorąca, ciemna skóra błyszcząca w przyćmionym świetle. Miała na sobie tylko biały ręcznik zawiązany na piersi, jej smukła sylwetka 5'7" rozluźniona, ale gotowa, jakby należała do niej cała sauna. Jej brązowe oczy spotkały moje, ciepłe i figlarne, pewny uśmiech ciągnął jej pełne usta.


Obok niej wylegiwał się Kai, nasza potęga z drużyny, jego hawajska budowa falowała mięśniami, ręcznik nisko na biodrach. Skinął mi, Trener Harlan, facet, który wypchnął ich na skraj. Ale potem była Brooke, rywalka z sąsiedniej drużyny, wparowała na naszą prywatną sesję pary. Pokazała się nieproszona, jej blada skóra zaczerwieniona, blond włosy w nieładnym koku, zielone oczy zwężone w oskarżeniu. 'To faworyzowanie musi się skończyć, Trenerze,' splunęła, głos odbił się od cedrowych ścian. 'Jasmine dostaje całą uwagę, specjalne treningi. To bullshit.'
Jasmine zachichotała cicho, jej głos gładki jak miód. 'Zazdrość nie wygrywa złota, Brooke.' Poczułem zmianę w powietrzu, gorąco wzmacniało każde słowo, każde spojrzenie. Serce waliło mi — nie tylko od pary, ale od prądu czegoś pierwotnego. Wszyscy przekraczaliśmy granice wcześniej, ale tej nocy, z takimi stawkami, zazdrości gotowały się do eksplozji. Usiadłem naprzeciwko, ręcznik przyklejony do ud, patrząc, jak pierś Jasmine unosi się i opada, zastanawiając się, czy ta konfrontacja nas rozbije czy zwiąże mocniej. Wisiorek na jej szyi, rodzinna pamiątka, błysnął — symbol jej determinacji, jej wrażliwości ukrytej pod tą pewną fasadą.


Ręcznik Brooke zsunął się pierwszy, supeł puścił, gdy się pochyliła, jej pełne cycki wysypały się na wolność, sutki stwardniały w wilgotnym powietrzu. Nie zakryła się — zamiast tego wstała, buntownicza, jej atletyczne krągłości na widoku od pasa w górę. 'Widzisz? To daje faworyzowanie,' syknęła, ale jej oczy skoczyły do Jasmine, głodne mimo jadu. Ręcznik Jasmine poluzował się, odsłaniając wybrzuszenie jej 34B cycków, ciemne sutki stwardniały, gdy para musnęła skórę. Powoli rozstawiła nogi, ręcznik podjechał wysoko na udach, jej smukłe ciało wygięło się akurat tyle, by drażnić.
Nie mogłem oderwać wzroku. Mój kutas drgnął pod ręcznikiem, gorąco wyostrzało każde doznanie. Kai jęknął nisko, poruszył się, jego erekcja napięła ręcznik na oczach wszystkich. 'Brooke, wyluzuj,' mruknął, ale jego wzrok pożerał Jasmine. Dotknęła wisiorka, palce gładziły go z namysłem, brązowe oczy wpiły się w moje. 'Trenerze, powiedz jej. Jesteśmy drużyną tej nocy.' Jej głos był figlarny, ciepły, ale z nutą rozkazu. Brooke podeszła bliżej, cycki zakołysały się lekko, i uklękła przed Jasmine, ręce na jej kolanach. 'Udowodnij to. Bez hamulców.'


Para zgęstniała, rozmazywała granice. Ręka Jasmine objęła twarz Brooke, przyciągając do niepewnego pocałunku, który szybko zgłębił się, języki widoczne, jęki uciekające — miękkie, zdyszane 'mmm' z obu. Patrzyłem zahipnotyzowany, jak ręce wędrują: blade palce Brooke szczypią sutki Jasmine, wyciągając westchnienie, 'Ach...' Smukłe nogi Jasmine rozstawiły się szerzej, ręcznik spadł, odsłaniając koronkowe majtki przemoknięte potem i podnieceniem. Mój ręcznik opadł niezauważony, kutas twardy i pulsujący. Kai dołączył, jego ciemne ręce na biodrach Brooke. Napięcie pękło w pożądanie, zazdrości podsycały ogień.
Oczy Jasmine paliły się w moje, gdy wstała, zrzucając majtki, jej ogolona pizda lśniła w parze. Osadziła się na mnie okrakiem na ławie, jej smukłe ciało wciskało się w dół, ciemna skóra śliska na mojej klatce. 'Trenerze, potrzebuję tego,' szepnęła, oddech gorący na mojej szyi, jej figlarna pewność zmieniała się w dominację. Jej ręka ścisnęła mojego grubego kutasa, masując mocno, kciuk krążył po główce śliskiej od preejakulatu. Jęknąłem, 'Kurwa, Jasmine...' gdy ustawiła się, powoli opadając na mnie. Jej ciasne gorąco objęło mnie cal po calu, ścianki zaciskały się, mokre i pulsujące.
Zaczęła jeździć, kowbojką, jej warkocze kołysały się przy każdym podskoku, 34B cycki podskakiwały idealnie, sutki ciemne i sterczące. 'Tak... ooo...' jęknęła, zróżnicowane tony — niskie i gardłowe, potem wysokie i błagające. Biodra kręciła w kółkach, łechtaczka ocierała się o moją podstawę, rozkosz budowała się szybko. Wypychałem biodra w górę, ręce na jej wąskiej talii, czując, jak smukłe mięśnie napinają się. Pot spływał między nami, mieszając się z jej sokami pokrywającymi mój trzon. Brooke patrzyła, palcując się, jęcząc 'Mmm...' podczas gdy Kai walił konia obok. Jasmine odchyliła się, ręce na moich udach, wyginając się, by wziąć mnie głębiej, jej pizda rozciągała się wokół mnie.


Rytm nasilił się; jeździła mocniej, ława zaskrzypiała cicho pod nami. 'Mocniej, Trenerze... ach!' Jej ścianki zadrżały, orgazm nadchodził podczas tej jazdy jak przedigra. Poczułem jej skurcze, soki zalały, 'Konczę... o boże!' krzyknęła, ciało zadrżało, cycki falowały. Ale nie przestała, kręciła przez to, nadwrażliwość wyostrzała westchnienia. Odwróciłem ją lekko, wciąż nabita na mnie, by possać sutek, język migał, wyciągając jęki. Kai podszedł, całując jej szyję, ręka szczypała drugi sutek. Dynamika grupy pulsowała — zazdrości zapomniane w dzielonym upale.
Strach przed kontuzją uderzył w pół pchnięcia; Jasmine skrzywiła się, stary ból w ramieniu z treningu odpalił. 'Czekaj... aua,' westchnęła, ale jej oczy przysięgały wytrwałość. 'Nie przestawaj. Dla drużyny.' Wisiorek kołysał się między nami, symbol jej zawziętości. Zwolniłem, masując jej ramię czule, kutas pulsował w niej. 'Jesteś nie do złamania,' mruknąłem, wznawiając delikatnie, potem budując. Jęknęła wdzięcznie, 'Tak... głębiej...' Rozkosz przytłoczyła ból, jej druga fala budowała się. Przesunęliśmy się; pochyliła się, całując mnie dziko, języki splatały się, gdy waliłem w górę. Jej pizda doiła mnie bezlitośnie, doznania elektryczne — aksamitny uścisk, śliski tarcia, gorąco wszędzie.
Kai i Brooke naśladowali nas; jej jęki mieszały się, 'Unnh...' Jego chrząknięcia dodawały rytmu. Pewność Jasmine błyszczała, dyrygując naszym sojuszem. 'Jutro złoto,' sapnęła, jadąc szybciej. Jaja mi się napięły, wytrysk blisko, ale wytrzymałem dla niej. Skonczyła znów, wrzeszcząc 'Kurwa! Tak!' ścianki konwulsowały, wciągając mnie za sobą. Wybuchłem w niej, gorące strumienie wypełniły ją, jęcząc 'Jasmine...' Osunęliśmy się, ona na mojej klatce, dysząc. Para ukrywała nasz blask, ale przysięgi formowały się niewypowiedziane wokół tego wisiorka.


Powoli się rozplątaliśmy, Jasmine zsunęła się z mnie z mokrym plaśnięciem, sperma ściekała po udzie. Dotknęła wisiorka, unosząc go, głos czuły. 'To mój kotwica. Mama dała przed Narodowymi zeszłego roku. Tej nocy przysięgamy na nim — bez zazdrości, tylko sojusz.' Brooke, cycki wciąż falujące, podczołgała się, całując wisiorek, potem usta Jasmine miękko. 'Wchodzę,' szepnęła, ręka gładziła ramię Jasmine. Kai skinął, wciągając mnie w braterski uścisk, nasze spocone ciała blisko.
Ciepło Jasmine przeświecało, figlarna iskra wróciła. 'Trenerze, czułeś to? Jesteśmy nie do zatrzymania.' Pocałowałem jej czoło, smakując sól. 'Cholera jasna.' Rozmowa popłynęła intymna — lęki przed wyścigiem, Brooke przyznała, że zazdrość z podziwu, Kai podzielił się obawami o kontuzję. Jasmine słuchała, pewna, ale wrażliwa, jej smukła forma wtulona między nami. Ręczniki zapomniane, nagie od pasa w górę ciała splecione teraz platonicznie, ręce gładziły ramiona, uda ocierały się. Para lekko ostygła, serca zsynchronizowane. 'Na złoto,' mruknęliśmy, wisiorek przekazywany jak talizman, pieczętując emocjonalne więzi pośród fizycznego blasku.
Przysięgi rozpaliły świeży ogień. Jasmine odwróciła się, prezentując na czworakach na ławie, dupcia w górę, pizda kapiąca naszą mieszaną spermą. 'Weź mnie, Trenerze — od tyłu,' zażądała figlarne, pewność na szczycie. Uklękłem, chwytając jej wąskie biodra, ciemna skóra lśniąca. Mój kutas, znów twardy, wsunął się w jej przemoczone fałdy gładko, na pieska, jaja klaskały o łechtaczkę. 'Ooo... tak!' jęknęła głęboko, odpychając się. Brooke położyła się pod spodem, ssąc kołyszące się cycki Jasmine, język lizał sutki, 'Mmm...' Kai wepchnął kutasa do ust Jasmine; ssała chciwie, policzki wklęsłe, dławiąc się miękko 'Gluck...'


Waliłem głęboko, czując, jak ścianki zaciskają się mocniej po orgazmie, każda wypustka masowała mnie. Jej smukły grzbiet wygiął się, warkocze smagały. Strach przed kontuzją osiągnął szczyt — ramię zaprotestowało przy mocnym pociągnięciu, 'Ach... ostrożnie!' ale rozkosz go zatopiła. 'Więcej... pierdol ból!' sapnęła wokół kutasa Kaia. Zmieniałem tempo: wolne głębokie kręcenia, potem szybkie walenia, jej pośladki falowały. Doznania przytłaczały — jej gorąco, wilgoć wciągająca mnie, łechtaczka pulsująca pod moimi palcami krążącymi wokół. Palce Brooke dołączyły, pocierając łechtaczkę Jasmine, synchronizując jęki: wysokie 'Eeeh!' Jasmine, zdyszane 'Tak...' Brooke.
Pozycja przesunęła się naturalnie; podciągnąłem ją lekko, jedna ręka na wisiorku wciskająca go do jej piersi, druga szczypiąca sutek. Skonczyła mocno od palcowania jak przedgry, ciało trzęsło się, 'Konczę znów... unnh!' soki trysnęły wstecz na mnie. Nie przestałem — Kai wyciągnął się, spuszczając na jej plecy z chrząknięciem. Brooke osadziła się twarzą Jasmine odwrotnie, kręcąc cipką na jej języku, Jasmine lizała głodnie, jęki stłumione 'Mmph!'. Waliłem bezlitośnie, grupa splątana kończynami, para wzmacniała każde śliskie wsuwanie, każde sapnięcie.
Głębia emocjonalna napłynęła; jej śmiałość ewoluowała, zmieniając rywalki w kochanki. 'Sojusz na zawsze,' warknąłem, klepiąc lekko, jej dupa trząsła się. Szarpała się dziko, wielokrotne orgazmy mieszały się — narastanie od zabawy łechtaczką eksplodowało falami, ścianki doiły. Zaryczałem, zalewając ją znów, 'Weź wszystko!' Sperma przelewała się, kapiąc. Osunęliśmy się w kupę, ciała splecione, dysząc zróżnicowane jęki cichły w szepty. Wrażliwość wyszła — Jasmine ścisnęła wisiorek, szepcząc lęki, ale pewność potwierdziła. Orgazmiczna ulga oczyściła zazdrości, kując niezniszczalną drużynę.
Świt czaił się blisko, para rozwiewała się, zostawiając nas wykończonych i nasyconych. Jasmine ubrała się powoli, ręcznik zawinięty na nowo, ale jej krok miał nowy luz, wisiorek na miejscu. 'To było rozliczenie,' powiedziała ciepło, tuląc każdego z nas. Brooke uśmiechnęła się szczerze, bez rywalizacji. Kai stuknął pięścią w moją. 'Mistrzowie teraz.' Ale gdy wychodziliśmy, Jasmine skrzywiła się, chwytając ramię — stara kontuzja odpaliła od nocnych wysiłków. 'Wytrzyma,' upierała się, pewna maska twarda, ale wątpliwość zamigotała w brązowych oczach.
Na zewnątrz chłodne powietrze uderzyło jak rzeczywistość. Basen Narodowych czekał, tłumy się zbierały. Patrzyłem, jak się rozciąga, serce skręcało — czy wsparcie kochanków wytrzyma, jeśli ból uderzy w środku wyścigu? Przysięgi odbijały się echem, ale stawki wisiały. Gdy nurkowała na rozgrzewkę, ostry grymas uciekł. Wsparcie w wątpliwości, sojusz testowany o świcie.
Często Zadawane Pytania
Co dzieje się w saunie przed Narodowymi?
Zazdrość Brooke i Jasmine przeradza się w grupowy seks z trenerem i Kaiem, pełen penetracji i orgazmów.
Jakie pozycje seksu opisano?
Kowbojka, na pieska, oral i palcowanie, z szczegółowymi opisami mokrych cip i twardych kutasów.
Jaki jest finał historii?
Przysięga sojuszu na wisiorku Jasmine, ale stara kontuzja rzuca cień na nadchodzące zawody. ]





