Łuki Dewi zdobyte jedwabiem
W szmerze jedwabnych szeptów zazdrość rozpala possessywny ogień.
Tętno Wybranej Dewi za Świętymi Welonami
ODCINEK 4
Inne Historie z tej Serii


W warsztacie pachniało jaśminem i świeżo barwionym jedwabiem, powietrze ciężkie od obietnicy tworzenia, każdy oddech wciągał kwiatową słodycz zmieszaną z ziemistym zapachem wilgotnych włókien wciąż stygnących w kadziach z barwnikiem. Czułem wilgoć przylegającą do skóry, znajome objęcie, które zwykle uziemiało mnie w moim rzemiośle, ale dziś potęgowało napięcie wibrujące w powietrzu. Dewi stała przed pełnofigurowym lustrem, które powiesiłem lata temu, jego ozdobna drewniana rama wyrzeźbiona moimi rękami w niespokojnej młodości, odbijająca nie tylko jej obraz, ale fragmenty niezliczonych przymiarek z przeszłości. Jej długie czarne włosy z przedziałem na bok oprawiające ciepłą karmelową skórę jak skrzydło kruka na zachodzie słońca, pasma łapiące miękkie światło filtrujące przez żaluzje z bambusa, lśniące subtelnymi refleksami, które prosiły się o dotyk. W wieku 23 lat poruszała się z gracją kogoś, kto zna swoją moc, jej szczupła, wyrzeźbiona sylwetka owinięta próbnym sarongiem z lśniącego indygo jedwabiu, który przylegał do jej 168 cm wzrostu, podkreślając średni biust i wąską talię, materiał falujący jak płynna noc nad delikatnym zaokrągleniem bioder i subtelnym napięciem ud. Patrzyłem z stołu rzemieślniczego, ręce nieruchome od tkania, palce drgające resztkami nici jedwabnych, jak poprawiała materiał na biodrach, ruchy celowe, prawie teatralne, wysyłające zmarszczkę po tkaninie, która przyspieszała mój puls. Dziś w jej kroku był nowy kołysanie, celowe, jej głębokie brązowe oczy łapiące moje w odbiciu z iskrą, jakiej wcześniej nie widziałem, błyskiem ognia, który ocieplał jej zwykły wesoły wzrok w coś bardziej intensywnego, bardziej osobistego. Zazdrość, może, z szeptów wioskowych o córce starszego, która zbyt długo kręciła się przy moim straganie wczoraj, jej śmiech zbyt głośny, dotyki zbyt familiarne, wzniecające plotki, które dotarły nawet do tych odosobnionych ścian. Wtedy to zbyłem, ale teraz, widząc to w oczach Dewi, budziło satysfakcję głęboko w piersi, potwierdzenie pociągu, jaki do mnie czuła. Cokolwiek to było, pociągnęło mnie przez pokój jak przypływ, bosymi stopami stąpając cicho po...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





