Zmienione Zmierzchowe Posiadanie Madison
W gasnącym świetle poddała się prawdzie, która zawsze paliła się między nami.
Madison na Krawędziach Zmierzchowego Obnażenia
ODCINEK 6
Inne Historie z tej Serii


Zmierzch otulał balkon jak szept kochanka, miękkie fiolety i złoto wylewające się na panoramę miasta poniżej, gdzie odległy szum ruchu ulicznego wznosił się jak kołysanka zmieszana z cichym brzękiem szklanek z dachowych barów daleko w dole. Powietrze niosło słony posmak od pobliskiej rzeki, mieszając się z kwitnącym jaśminem z donic wzdłuż balustrady, owijając wszystko w zmysłową mgłę, która sprawiała, że moja skóra mrowiła z podniecenia. Madison stała tam, jej truskawkowo-blond włosy łapiące ostatnie promienie, proste i długie, oprawiające jej alabastrową skórę, która zdawała się eterycznie świecić w gasnącym świetle, każdy kosmyk lśniący jak nici przędzy pocałowane przez słońce. Patrzyłem na nią z drzwi, serce waliło mi z ciężaru tego, co powie dalej, każdy huk odbijał się w mojej klatce jak werbel popychający mnie naprzód, puls szalał mieszanką strachu i pożądania, która zostawiała wilgotne dłonie i płytki oddech. Wspomnienia zalały mnie — noce splątanych pościeli, jej śmiech odbijający się od tych ścian, sposób, w jaki jej ciało wyginało się pode mną, by wymknąć się rano, zostawiając mnie z tęsknotą za więcej. Jej zielone oczy kryły burzę — ciekawość walcząca z czymś głębszym, bardziej pierwotnym, te szmaragdowe głębie migoczące pytaniami, które wypowiadała setki razy, wątpliwościami co do jej uporządkowanego życia zderzającymi się z dzikim pociągiem tego, co było między nami. Powietrze między nami brzęczało niewypowiedzianymi obietnicami, takimi, które ciągnęły nas tu noc po nocy, gęstymi od elektryczności prawie-dotyków i zalotnych spojrzeń, subtelnego kołysania bioder, gdy nasze oczy spotykały się przez pokój. Prawie smakowałem napięcie, słodkie i ciężkie, budząc niskie ciepło w moim jądrze, gdy wyobrażałem sobie wreszcie pokonanie tej przepaści, czucie jej ciepłej skóry pod rękami bez cienia pożegnania. Odwróciła się, ta klepsydrowa figura sylwetkowana na horyzoncie, krzywizna talii rozszerzająca się w pełne biodra i delikatny wzgórek jej piersi idealnie zarysowany na tle gasnącego nieba, i wiedziałem, że to rozliczenie albo nas...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





