Zapłon Gali Ha Vo

W zacienionych alkowach pełna gracji elegancja wybucha dziką kapitulacją

H

Ha Vo: Tlący żar postawy w cienistych sojuszach

ODCINEK 1

Inne Historie z tej Serii

Zapłon Gali Ha Vo
1

Zapłon Gali Ha Vo

Tajna ugoda Ha Vo
2

Tajna ugoda Ha Vo

Rozkazane Poddanie Ha Vo
3

Rozkazane Poddanie Ha Vo

Uścisk rywalki Ha Vo
4

Uścisk rywalki Ha Vo

Kapitulacja Ha Vo na Szczycie
5

Kapitulacja Ha Vo na Szczycie

Potężne Zaćmienie Ha Vo
6

Potężne Zaćmienie Ha Vo

Zapłon Gali Ha Vo
Zapłon Gali Ha Vo

Wielka sala balowa ambasady pulsowała wyrafinowanym chaosem międzynarodowej dyplomacji, kryształowe żyrandole rzucały złoty blask na smokingi i suknie szepczące o władzy i przywilejach. Ja, Damien Laurent, opierałem się o marmurową kolumnę, z kieliszkiem szampana w dłoni, lustrując tłum jak drapieżnik w jedwabiu. Wtedy ją zobaczyłem — Ha Vo, 23-letnią wietnamską emisariuszkę, sunącą przez elitę gości z gracją pantery w porcelanowej skórze. Jej długie proste czarne włosy opadały jak jedwabna północ po szczupłej sylwetce 168 cm wzrostu, oprawiając owalną twarz z ciemnobrązowymi oczami, w których kryły się sekrety ostrzejsze niż szpilka. Miała na sobie obcisłą szmaragdową suknię, która opinała jej średnioobfite, szczupłe ciało, materiał mienił się, gdy nawigowała rozmowy z perfekcyjną gracją, jej ciepły uśmiech rozbrajał ambasadorów i attaché. Nie mogłem oderwać wzroku. Było w niej coś elektryzującego, perfekcyjna gracja, która błagała o rozplątanie. Nasze spojrzenia spotkały się przez salę, jej ciemnobrązowe oczy zatrzymały się ułamek sekundy za długo, subtelna iskra zapaliła powietrze między nami. Była wcieleniem gracji, każdy ruch kalkulowany, a jednak płynny, jej porcelanowa skóra lśniła w światłach. Poczułem pociąg, pierwotny i natarczywy, jakby opulenta energia gali spiskowała, by nas połączyć. Orkiestra wzniosła się w wiedeńskiego walca, pary wirowały jak liście w złotym sztormie, ale Ha Vo stała z boku, wizja kontrolowanej elegancji pośród wiru. Mój puls przyspieszył, gdy wymówiła się z grupy dygnitarzy, suknia sunęła za nią jak płynny jadeit. Ruszyła w stronę zacienionych alków wzdłuż krawędzi sali balowej, może szukając chwili oddechu od nieustannego lizusostwa. Odstawiłem kieliszek, brzęk zagłuszyła wielojęzyczna gadanina. Dziś ta gala w ambasadzie będzie czymś więcej niż protokół; będzie zapłonem. Jej rodzinne ciężary — słyszałem szepty o długach i oczekiwaniach ciążących na jej dyplomatycznej karierze — czyniły jej podatność jeszcze bardziej upajającą. Podążyłem za nią, serce waliło z podniecenia, powietrze gęste od zapachu orchidei i ambicji. Prześlizgnąłem się przez tłum, szmer francuskiego, mandaryńskiego i...

Zapłon Gali Ha Vo
Zapłon Gali Ha Vo

Odblokuj Treści Premium

Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.

Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.

Wyświetlenia57K
Polubienia77K
Udostępnij62K
Ha Vo: Tlący żar postawy w cienistych sojuszach

Ha Vo

Modelka

Inne Historie z tej Serii