Zakorzeniony Płomień Wiecznych Ognisk Maríi
Na szczycie piramidy o zachodzie słońca namiętności zapalają się w zjednoczonym poddaniu.
Słoneczne Echa Pierwotnego Przebudzenia Marii
ODCINEK 6
Inne Historie z tej Serii


Słońce zniżało się nisko nad postrzępioną sylwetką starożytnej piramidy na obrzeżach Miasta Meksyk, rzucając wydłużone cienie, które tańczyły jak zapomniane duchy po zniszczonych kamiennych schodach. María González stała na szczycie, jej długie faliste ciemnobrązowe włosy smagały delikatnie w ciepłym wieczornym powiewie, oprawiając owalną twarz o oliwkowwej skórze lśniącą w złotym świetle. W wieku 25 lat jej smukła sylwetka o wzroście 5'6" uosabiała wolnego ducha poszukiwaczki przygód, jaką zawsze była, jej średnie cycki unosiły się i opadały w głębokich, zamyślonych oddechach. To było stare miejsce jej ojca, miejsce, gdzie odkrył sekrety Azteków przed swoją przedwczesną śmiercią, zostawiając jej wisiorek, który teraz wisiał ciężko na szyi – rzeźbiony w jadeicie wizerunek wiecznych płomieni. Dr Elias Rivera podszedł pierwszy, jego pewna obecność była pocieszającą kotwicą. Wysoki i uczony, z łagodnymi oczami za okularami, był jej mentorem i czymś więcej, jego namiętność zakorzeniona w niewzruszonej lojalności. „María” – powiedział cicho, kładąc dłoń na jej ramieniu – „to miejsce trzyma twoje korzenie. Wszyscy to czujemy”. Za nim Tomas Ruiz wyszczerzył zęby w dzikim uśmiechu, jego rosła budowa i figlarny błysk obiecywały nieokiełznaną wolność. To on wciągnął ją w przygody, które przyspieszały bicie serca, prowokując do życia bez kajdan. Lena Voss, ostra niemiecka archeolog z platynowymi włosami i przenikliwymi niebieskimi oczami, dopełniała zespół, jej atletyczna forma ubrana w praktyczne khaki, z wiedzącym uśmiechem na ustach. Gdy niebo płonęło pomarańczem i różem, María poczuła ciężar wyboru naciskający na nią. Dzika wolność Tomasa kusiła jej wędrowny duch, podczas gdy stała namiętność Eliasa obiecywała korzenie, których pragnęła. Jednak spojrzenie Leny się przedłużało, sugerując głębsze więzi wykute w ich wspólnych wykopaliskach. Powietrze brzęczało niewypowiedzianymi napięciami, pradawna energia piramidy budziła coś pierwotnego we wszystkich. Ciemnobrązowe oczy Maríi przesuwały się po horyzoncie, jej ciało ożywało w oczekiwaniu. Ten zachód słońca oznaczał nie tylko konfrontację z przeszłością, ale płomień przyszłości, gdzie płomienie pożądania...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





