Wyzywające Spotkanie Freyi na Ścieżce
Zabawny wyścig na wietrznych klifach uwalnia burzę pożądania, której żadne z nich nie może prześcignąć.
Drażniące szlaki Freyi: Rywalna ekspozycja
ODCINEK 1
Inne Historie z tej Serii


Ścieżka nad wybrzeżem koło Bergen wiła się jak wstęga wzdłuż klifów, Morze Północne waliło poniżej w symfonii piany i furii, każda fala eksplodując o postrzępione skały z grzmiącym rykiem, który wibrował przez ziemię pod moimi stopami. Powietrze było ostre od soli i słabego, słonego zapachu wodorostów, smagające moją twarz, gdy przyspieszałem, buty miażdżące żwir stałym, rytmicznym tarciem, które pasowało do walenia mojego serca. Pot perlił się na moim czole mimo chłodu, mięśnie paliły znajomym bólem wysiłku, kiedy wypatrzyłem ją przed sobą – wysoką, smukłą postać z platynowymi blond włosami smagającymi na wietrze, prostymi i długimi z tymi tępymi mikro grzywkami oprawiającymi twarz jak nordycka syrena, jej sylwetka tnąca mglisty horyzont jak wizja z jakiejś starożytnej sagi. Freya Andersen, wkrótce miałem poznać jej imię, poruszała się z gracją kogoś urodzonego na tych szlakach, jej luźna spódnica hikingowa trzepocząc niebezpiecznie wysoko przy każdym kroku, ukazując przebłyski długich, wyrzeźbionych nóg, które posłały nieoczekiwany dreszcz przeze mnie, pierwotną ciekawość budzącą się głęboko w brzuchu. Grupy turystów mijały nas, nieświadome iskry zapalającej się między obcymi, ich gadki i śmiechy ginące w wietrze, gdy rodziny z plecakami człapały obok, dzieci wskazujące na mewy krążące nad głowami. Nasze oczy spotkały się, gdy ją wyprzedziłem, to niebieskooke wyzwanie wciągające mnie jak przypływ, jej wzrok blokujący mój z intensywnością, która przewróciła świat, cicha prowokacja przyspieszająca oddech i zalewająca żyły adrenaliną. Poczułem to wtedy, ten elektryczny pociąg, sposób, w jaki jej obecność wzmacniała dzikość krajobrazu, czyniąc klify bardziej stromymi, morze bardziej dzikim. Mało wiedziałem, że pojedynczy podmuch zamieni nasz przyjacielski wyścig w coś surowego, pierwotnego, zakład przypieczętowany potem i sekretami na ustronnej grzędzie jutro, gdzie granice między obcym a kochankiem zatarły się pod rozległym nordyckim niebem, nasze ciała splecione w gorącu pogoni i poddania. Ścieżka tętniła rytmem kroków i odległymi śmiechami z grup turystów wijących się przez klify usiane wrzosami,...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





