Wyznanie Głębin Chloe
Jej wesołe fale ukrywały głębie, które wciągnęły nas razem pod powierzchnię
Żądze Chloe nad Brzegiem Wyzwolone
ODCINEK 5
Inne Historie z tej Serii


Wiatr smagał jej miedziano-pomarańczowe włosy, gdy Chloe wspinała się szorstką ścieżką do mojej skały na klifie, zielone oczy płonęły niewypowiedzianą potrzebą. Po surowym poddaniu się burzy w tej plażowej chacie nie mogła trzymać się z daleka. Deski surfingowe pod pachami, ocean ryczał poniżej, ale to przyciąganie między nami – słodka, wesoła Chloe pękająca w szwach – obiecywało utopić nas oboje w głębinach namiętności.
Zauważyłem ją, zanim mnie zobaczyła, ta znajoma sylwetka wyłaniająca się na ścieżce klifu, deska surfingowa wetknięta pod jedną pachę jak przedłużenie jej ciała. Chloe Thompson, z jej miedziano-pomarańczowymi plażowymi falami łapiącymi późno popołudniowe słońce, piegami wyróżniającymi się na jasnej skórze, gdy lustrowała horyzont. Jej zielone oczy rozbłysły, gdy mnie znalazły, ten wesoły uśmiech rozciągnął się szeroko, ale teraz czaiło się coś głębszego, cień z naszej burzliwej nocy w chacie, którego żadne z nas nie mogło się pozbyć.


„Jax”, zawołała, głos niósł się nad hukiem fal daleko w dole. Podbiegła ostatnie odcinki, atletyczna smukła sylwetka poruszała się z łatwą gracją, czarny bikini wystawał spod luźnej koszulki tank i szortów surfingowych. Wstałem z mojej pozycji na wytartym skale, serce waliło mocniej niż powinno. Raz już poddaliśmy się deszczowi i sobie nawzajem, ciała splątane w desperacji, ale daylight przyniósł pytania, których żadne nie wypowiedziało.
Woskowaliśmy deski ramię w ramię, ramiona ocierały się, słonawe powietrze gęstniało między nami. „Nie mogłaś się powstrzymać?”, drażniłem się, podając jej puszkę. Zaśmiała się, ten słodki, przyjazny dźwięk, ale jej palce zaległy na moich. „Fale wołały. Albo coś innego”. Jej wzrok zeskoczył na morze, potem wrócił, śmiały jak na jej zwykłą wesołość. Razem wypłynęliśmy na klifową falę, woda zimna i żywa. Rzeźbiła ścianę z precyzją, ciało wygięte w idealnej formie, a ja patrzyłem zahipnotyzowany, jak zjechała przede mną. Jeździliśmy tandemem przez chwilę, jej śmiech odbijał się echem, gdy wypłynęliśmy, chlapiąc się jak dzieciaki. Ale gdy wlekliśmy się z powrotem ścieżką na punkt widokowy, ociekając i zdyszani, zabawa przeszła w coś innego. Jej dłoń znalazła moją, ścisnęła. Wesoła skorupka się przerzedzała, a ja chciałem zobaczyć, co pod spodem.


Na punkcie widokowym słońce zniżało się nisko, malując niebo płomiennymi pomarańczami pasującymi do jej włosów. Rozłożyliśmy koc na skalistym trawniku, deski oparte obok, ręczniki zapomniane w gorączce chwili. Chloe pierwsza zdarła koszulkę tank, odsłaniając czarny top bikini przylegający do jej cycków 32C, sutki lekko prześwitywały przez mokrą tkaninę. Złapała mnie na gapieniu się i uśmiechnęła się, ten wesoły błysk w zielonych oczach przeszedł w figlarny. „Twoja kolej”, powiedziała, szarpiąc moją rash guard.
Zerwałem ją, a ona podeszła blisko, piegowata skóra lśniła w złotym świetle. Jej ręce wędrowały po moim torsie, śledząc linie mięśni wyrobione latami na tych falach. Objąłem jej twarz, kciukiem musnąłem dolną wargę i wciągnąłem w pocałunek, który zaczął się wolno, badawczo, smakując sól i krem z filtrem. Jej usta rozchyliły się pod moimi, miękkie i uległe, małe westchnienie uciekło, gdy moje palce rozplątały sznurki bikini. Top opadł, obnażając jej idealnie ukształtowane cycki, sutki stwardniały na wietrze. Były piękne, jędrne i wrażliwe, piegi sypały się na wierzchu jak gwiazdy.


Wygięła się w mój dotyk, gdy je ująłem w dłonie, kciukami kręcąc po szczytach, aż jęknęła cicho w moje usta. Jej atletyczne smukłe ciało przylgnęło, wąska talia skręciła się, gdy lekko ocierała się o mnie biodrami. Posłałem pocałunki w dół jej szyi, przygryzając wgłębienie przy gardle, czując, jak jej puls galopuje. Ręce Chloe zacisnęły się w moich włosach, ciągnąc niżej, napędzając mnie do wzięcia sutka w usta. Ssałem delikatnie na początek, potem mocniej, jej oddechy stawały się urywane, ciało drżało z narastającej potrzeby. Ocean ryczał aprobatę poniżej, ale ja słyszałem tylko ją, słodką i rozpadającą się, wesoła fasada ustępowała surowej chęci.
Jej dno bikini zsunęło się po nogach z szeptem materiału, zostawiając ją nagą pod rozległym niebem. Chloe położyła się na kocu, zielone oczy wpięte w moje, piegowate policzki zarumienione. Zrzuciłem szorty, wisząc nad nią, gorąco jej ciała wciągało mnie jak przypływ. Rozłożyła nogi szeroko, atletyczne uda rozstąpiły się w zaproszeniu, jej cipka lśniła podnieceniem. „Jax, proszę”, szepnęła, głos pękał z potrzeby lustrzanej do mojej.


Ustawiłem się przy jej wejściu, czubek mojego kutasa otarł się o jej wilgotne wargi, drażniąc, aż pisnęła i uniosła biodra. Powoli, cal po calu, zanurzyłem się w jej ciepła, ścianki zacisnęły się ciasno wokół mnie, aksamit i ogień. Sapnęła, paznokcie wbiły się w moje ramiona, te cycki 32C falowały z każdym oddechem. Zamarłem, delektując się rozciągnięciem, sposobem, w jaki jej ciało ustępowało i ściskało, zielone oczy szeroko otwarte z tą mieszanką wesołości i nowo odkrytej głębi. Potem zacząłem się ruszać, głębokie pchnięcia kołyszące nas razem, koc marszczył się pod spodem.
Chloe spotykała każde pchnięcie, biodra unosiły się, by wziąć mnie głębiej, jęki wylewały się swobodnie, gdy rytm narastał. Jej miedziano-pomarańczowe włosy rozlały się jak aureola, piegi żywe na spoconej jasnej skórze. Złapałem jej usta, połykając krzyki, czując, jak zaciska się wokół mnie niemożliwie. Wiatr z klifu chłodził naszą rozpaloną skórę, ale w niej szalała burza – gorąca, nieustępliwa. Ona rozpadła się pierwsza, ciało wygięło się z koca, wewnętrzne mięśnie pulsowały falami, które wciągnęły i mnie, wylewając się głęboko z jękiem echem fal poniżej. Przylgnęliśmy, zdyszani, jej wesoła skorupka teraz w pełni popękana, odsłaniając namiętną kobietę pod spodem.


Leżeliśmy splątani w blasku po, słońce wąski pasek na horyzoncie, rzucające długie cienie na punkt widokowy. Chloe oparła głowę na moim torsie, wciąż bez góry, jej cycki 32C miękkie przyciśnięte do mnie, sutki rozluźnione, ale wrażliwe, gdy moje palce muskały je leniwie. Rysowała wzorki na mojej skórze, miedziano-pomarańczowe fale łaskotały mi ramię, jej piegowate jasne ramię ciepłe pod moją dłonią. Śmiech wypłynął pierwszy, lekki i wesoły, ale potem ucichła, podatność się wkradała.
„Tamta noc w chacie... to nie była tylko burza”, wymruczała, zielone oczy podniosły się do moich. „Uciekałam przed tym uczuciem, odkąd mój ex mnie rozbił. Myślałam, że wesołość to pancerz”. Przyciągnąłem ją bliżej, całując w czoło, dzieląc swoje blizny – straconą miłość, niekończące się fale, by to stłumić. Jej dłoń zsunęła się niżej, delikatnie obejmując mnie, leniwie pobudzając, gdy mówiliśmy o głębiach, których żadne nie wypowiedziało. Głaskała piórkowymi dotykami, cycki podskakiwały miękko z jej ruchami, podniecenie budowało się na nowo w jej zmrużonym spojrzeniu. Słodkie pocałunki przeszły w gorące, jej ciało wygięło się, gotowe na więcej, ale zwlekaliśmy w czułości, oddechy synchronizowały się jak przypływ.


Emboldened by confessions, Chloe popchnęła mnie na plecy, osiadając na moich biodrach z atletyczną gracją. Jej zielone oczy płonęły, piegowata twarz skupiona w determinacji, gdy chwyciła moją twardniejącą pałę, kierując do wejścia. Opuściła się powoli, cal po wyrafinowanym calu, otulając mnie swoim ciasnym żarem po raz kolejny. Jęk wyrwał się z jej gardła, długie miedziano-pomarańczowe włosy opadły jak kurtyna, gdy zaczęła jeździć, biodra kołysały się w rytmie, który odbierał mi oddech.
Jej cycki 32C podskakiwały z każdym wzniesieniem i opadnięciem, jasna skóra lśniła w zmierzchu, piegi tańczyły po klatce. Chwyciłem jej wąską talię, kciukami wciskając w dołki nad dupą, poganiając szybciej. Chloe odrzuciła głowę, fale włosów smagały, jej ścianki drżały wokół mnie, gdy rozkosz narastała. „Jax... tak”, sapnęła, pochylając się, by oprzeć na moim torsie, wcierając głęboko, łechtaczka ocierała się idealnie. Punkt widokowy wirował wokół nas, ocean odległym rykiem, ale jej ciało rządziło wszystkim – silne uda napinały się, ciało falowało, jakby urodziła się do tego.
Goniła swój szczyt z oddaniem, wesoła słodycz przekształciła się w dziki głód, wewnętrzne mięśnie zaciskały się rytmicznie, aż krzyknęła, drżąc na mnie. Widok, uczucie, wyrzuciło i mnie, pchnąłem w górę, wypełniając ją, gdy opadła do przodu, usta znalazły moje w parzącym pocałunku. Spoceni i wykończeni, trzymaliśmy się, jej głębie w pełni wyznane w każdym drgnięciu.
Zmierzch zgęstniał, gdy się ubieraliśmy, Chloe wślizgnęła się z powrotem w bikini i tank, ja w szorty i koszulkę. Majstrowała przy cienkiej srebrnej bransoletce na nadgarstku, potem odpięła ją, podając. „Za zaufanie”, powiedziała cicho, zielone oczy szczere. „Wzajemne złamane serca, ale może nie koniec”. Wziąłem ją, zapinając skórzany sznurek z breloczka wokół jej kostki w zamian – rytuał surfera, prosty, ale wiążący. Jej wesoły uśmiech wrócił, jaśniejszy, przesiąknięty głębią.
Siedzieliśmy patrząc, jak gwiazdy kują niebo, dłonie splecione, gdy jej telefon zabzyczał w torbie. Wyciągnęła go, twarz pobladła na ikonie koperty. „To od niego... mój ex”. Słowa zawisły ciężko, jej ciało napięło się obok mnie. Wpatrywała się w ekran, kciuk zawisł – przeczytać czy skasować? Przyciąganie starych ran zderzyło się z naszym nowym zaufaniem. Zanurzy się w nas w pełni, czy znów ucieknie w płytką wesołość? Ścisnąłem jej dłoń, czekając, klif milczał, tylko fale pytały poniżej.
Często Zadawane Pytania
Co ukrywa wesoła Chloe pod fasadą?
Dziką namiętność i głębie pożądania, które eksplodują podczas seksu na klifie z Jaxem.
Jakie akty seksualne w historii?
Pchnięcia w misjonarskim, jazda na kowbojce, ssanie sutków i orgazmy z pulsującymi ściankami cipki.
Czy historia kończy się happy endem?
Nie, kończy się napięciem z wiadomością od ex, zostawiając pytanie o przyszłość ich zaufania.





