Wiedeński Wir Podniecenia Camille
W zacienionych korytarzach zamku jej obroty wciągnęły nas w wir zakazanego rytmu.
Płomienie Festiwalu Camille: Utracona Kontrola
ODCINEK 2
Inne Historie z tej Serii


W momencie, gdy wkroczyłem do rozpadającej się wspaniałości opuszczonego wiedeńskiego zamku, powietrze zgęstniało od napięcia, ciężkie od zapachu starego drewna i słabego pleśni, który przylegał do odłażącej tapety jak zapomniane wspomnienie. Pyłki kurzu wirowały w ukośnych smugach światła przebijających przez popękane witraże, a odległe echo moich kroków odbijało się od ścian, które kiedyś gościły cesarskie bale. Camille Durand stała w centrum prowizorycznej sceny, jej różowy bob w kolorze gumy do żucia kołysał się jak syreni zew pod migotaniem antycznych żyrandoli, których kryształki brzęczały cicho przy każdym przeciągu szepczącym korytarzami. Rozciągała się przed naszym duetem na streamie, koronkowy bodysuit przylegał do jej klepsydrowych krągłości jak druga skóra, cienki materiał był przezroczysty w ciepłym blasku, sugerując bladą skórę lśniącą na tle zakurzonych aksamitnych draperii, które oprawiały ją jak renesansowy obraz ożyty. Każdy mięsień w jej ciele wydawał się żywy, wydłużony w głębokim wykroku, który podkreślał wybrzuszenie bioder i zwężenie talii, jej oddechy były powolne i celowe, klatka piersiowa unosiła się i opadała w rytmie, który już budził we mnie coś pierwotnego. Jej szmaragdowozielone oczy złapały moje spojrzenie przez pokój, prowokujący półuśmiech obiecujący chaos, wargi rozchylone na tyle, by pokazać czubek języka muskającego krawędź zębów, milczące zaproszenie, które wysłało gorąco skręcające się nisko w moich trzewiach. Poczułem to wtedy – pociąg, drażnienie, które nawiedzało nasze próby, te nieskończone noce w słabo oświetlonych studiach, gdzie jej przypadkowe muśnięcia o mnie trwały za długo, jej śmiech rozbrzmiewał, gdy udawała niewinność, ale oczy zawsze zdradzały głód. Moje serce waliło o żebra, gromowy bęben echem powtarzający puls techno bijący cicho z ukrytych głośników, i prawie smakowałem elektryczność w powietrzu, ostrą i metaliczną na języku. To nie był tylko taniec; to była bitwa bioder i rąk, jej śmiały ekshibicjonizm prowokujący mnie do podejścia, każde błysk skóry i kołysanie na próbach celowa prowokacja, która kruszyła moją powściągliwość. Czat streama...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





