Uziemione Serce Mili Wznosi Się w Lot
W cieniu Skalistych Gór dzika dusza stewardesy znajduje kotwicę.
Skrzydlate Szepty Mili Rozpalają Nieugaszalny Głód
ODCINEK 6
Inne Historie z tej Serii


Wiatr Wyoming szeptał przez sosny, gdy podjechałem do rodzinnej chatki na ranczu Mili, jej miodowo-blond loki łapiące złote światło. Te niebieskie oczy spotkały moje z mieszanką radości powrotu do domu i niewypowiedzianego głodu. Po wszystkich naszych schadzkach podczas layoverów to wydawało się przeznaczeniem – jej uziemione serce gotowe wzlecieć ze mną. Ale gdy ruszyła naprzód, amulet błyszczący na szyi, zastanawiałem się, czy zamknięcie znaczy puścić... czy trzymać na zawsze. Żwir chrzęścił pod kołami, gdy zaparkowałem przed rustykalną chatką, takim miejscem, które pachniało sosną i ziemią, zanim jeszcze wysiadłem. Mila czekała na werandzie, jej długie miodowo-blond loki opadające luźno w popołudniowej bryzie, ta prosta biała sukienka letnia opinająca jej szczupłą sylwetkę akurat tyle, by przypomnieć mi każdy kilometr, który ukradliśmy sobie w niebie. Jej niebieskie oczy rozbłysły, gdy mnie zobaczyła, i zbiegła po schodach, rzucając mi ramiona na szyję, jakbyśmy się nie widzieli latami, a nie tylko kilka napiętych dni. „Ryan” – zamruczała mi w ramię, jej głos ciepły i słodki, niosący ten przystępny urok, który złapał mnie od pierwszego lotu. „Naprawdę przyjechałeś. Nie byłam pewna po... wszystkim”. Jej palce zaległy z tyłu mojej szyi, lekko przesuwając się, i poczułem to znajome pociągnięcie, to, które sprawiało, że rutyna w kokpicie przestawała mieć znaczenie. Przytuliłem ją mocno, wdychając słaby zapach jej waniliowego szamponu zmieszany z dzikim powietrzem prerii. Ranczo rozciągało się za nią – pagórki usiane końmi, Skaliste Góry postrzępione w oddali. To były jej korzenie, to uziemione serce, o którym wspominała podczas naszych zakazanych layoverów. Tańczyliśmy wokół tego, nasza więź pogłębiała się z każdym lądowaniem, ale teraz, z moimi paskami kapitana cięższymi niż kiedykolwiek, zamknięcie wydawało się słowem wiszącym między nami. Czy na pewno? Odsunęliśmy się, jej jasna skóra lekko zarumieniona pod moim spojrzeniem. „Wejdź do środka” – powiedziała, biorąc mnie za rękę. „Mama jest z końmi, więc jesteśmy sami. Chcę...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





