Trwałe Echa Próby Ploy
W ciszy studia jej ciało poznało rytm daleko poza tańcem.
Szeptane Poddanie Ploy: Choreografowane Ekstazy
ODCINEK 1
Inne Historie z tej Serii


Zegar na ścianie studia właśnie przekroczył dziesiątą, jego cichy rytm jedyny dźwięk w stłumionej bangkockiej nocy, wzmacniający moją cichą niecierpliwość, gdy czekałem sam w tej prywatnej świątyni polerowanego drewna i nieskończonych luster. Drzwi do prywatnego studia tanecznego zaskrzypiały tuż po dziesiątej, słaby jęk zawiasów niosący obietnicę zakłócenia, i tam była ona – Ploy Wattana, moja najbardziej obiecująca uczennica, zdyszana i promienna pod przyćmionymi światłami wpuszczanymi, które rzucały złote aureole wokół jej sylwetki. Jej pierś unosiła się i opadała z resztek pośpiesznej podróży przez wilgotne ulice, a ja wychwyciłem subtelny zapach jaśminu z jej skóry mieszający się z lekkim potem napięcia. Jej ciemne prusko-niebieskie włosy były upięte w gładki wysoki kok, kilka nieposłusznych pasm już uciekających, by oprawić twarz jak szepty północy, wilgotnie zwijające się przy skroniach. Miała na sobie prosty czarny crop top opinający jej seksowną petite figurę i legginsy wysokiego stanu podkreślające każdą wdzięczną krzywiznę, jej jasna ciepła skóra delikatnie lśniąca od biegu, prawie świetlista w słabym oświetleniu. „Aran, tak przepraszam” – powiedziała, jej ciemnobrązowe oczy szeroko otwarte z tą słodką szczerością, która zawsze mnie rozbrajała, głos miękką melodią przesiąkniętą prawdziwym żalem, ciągnącą coś głęboko w mojej piersi. Machnąłem ręką z nonszalanckim uśmiechem, ale w środku coś się poruszyło – cicha antycypacja, którą karmiłem od naszej ostatniej sesji, gdzie jej dotyki trwały ułamek za długo, jej spojrzenie trzymało moje z niewypowiedzianymi pytaniami. Lustra na ścianach odbijały nieskończone wersje jej przeprosin, każde odbicie mnożące podatność w jej postawie, sposób, w jaki jej wargi lekko się rozchyliły, gdy łapała oddech. Gdy zrzuciła buty i podeszła boso po sprężystej podłodze, miękkie stuknięcia jej kroków odbijały się we mnie, a powietrze zgęstniało ciepłem jej obecności, ciężkie od niewypowiedzianego prądu elektrycznego brzęczącego między nami. To miała być powtórka choreografii, tylko we dwoje po godzinach w tej bangkockiej kryjówce ukrytej przed neonowym chaosem miasta, ale...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





