Zalotne Pierwsze Uderzenie Taylor
Jej bicz trzasnął obietnicą, ale to jej zielone oczy związały mnie najmocniej.
Trzask Bicza Taylor: Poddanie Serca
ODCINEK 1
Inne Historie z tej Serii


Drzwi do prywatnego lochu Taylor Smith w LA otworzyły się z hukiem, a tam stała ona — 24 lata, sama ogień i zalotność, kasztanowe fale ramionujące te przeszywające zielone oczy. Jej atletyczna smukła sylwetka panowała nad pomieszczeniem, figlarny uśmieszek zapowiadał nadchodzące baty. Wiedziałem od chwili, gdy nasze spojrzenia się spotkały, że ta sesja mnie rozłoży, jej energiczna domina aura wciągała mnie w sieć drażnienia i poddania.
Zarezerwowałem sesję na kaprys, pociągnięty szeptami o reputacji Taylor Smith w undergroundowej scenie LA. Jej strona obiecywała 'energetyczną domina maestrię', ale nic nie przygotowało mnie na rzeczywistość. Gdy zapukałem do drzwi jej eleganckiego domu w Hollywood Hills, to ona otworzyła — całe pięć stóp sześć cali atletycznej pewności siebie owinięte w czarny skórzany gorset, który opinał jej wąską talię i rozszerzał się w krótką spódniczkę drażniącą wierzchy jej pończoch sięgających ud. Jej długie kasztanowe włosy opadały miękkimi falami na ramiona, ramionując twarz pełną psot — zielone oczy błyszczące, jasna skóra promieniująca pod miękkim czerwonym światłem jej prywatnego lochu.


"Alex Rivera, tak?" Jej głos był zalotnym melodyjnym tonem, energetycznym i ciepłym, wciągającym mnie do środka, zanim zdążyłem wybełkotać tak. Pokój rozwinął się jak sekretna fantazja: czarne ściany ozdobione batami, kajdanami i krzyżem św. Andrzeja z polerowanej stali. Kadzidło unosiło się w powietrzu, mieszając się z bogatym zapachem skóry. Okrążyła mnie powoli, jej buty stukające o kafelkowaną podłogę, ten figlarny uśmiech nigdy nie gasnący. "Pierwszy raz ze mną? Dobrze. Lubię oswajać nowicjuszy."
Skinąłem głową, serce waliło mi jak młot, gdy przycisnęła manicure'owy palec do mojej klatki. "Rozbieraj się. Powoli. Pokaż, co mam do roboty." Jej rozkaz był drażniący, nie ostry, przesiąknięty tym wesołym żartem, który przyspieszał mi puls. Posłuchałem, zdejmując koszulę, potem spodnie, aż stałem nagi pod jej spojrzeniem. Zamruczała z aprobatą, jej oczy śledzące moje ciało z bezwstydnym zainteresowaniem. Chwyciła miękkie skórzane kajdany z pobliskiego stojaka, cofnęła mnie do krzyża, mocując nadgarstki wysoko nad głową, kostki rozstawione i zablokowane. Chłodny metal gryzł akurat tyle, by podniecić.


"Wygodnie?" zapytała, podchodząc tak blisko, że złapałem słaby zapach jej waniliowych perfum. Jej oddech musnął moją skórę, gdy przesunęła paznokciem w dół po mojej klatce. Udało mi się wyszczerzyć zęby. "Tak wygodnie, jak facet może być, związany dla twojej przyjemności." Zaśmiała się, jasnym, szczerym dźwiękiem przecinającym półmrok. "O, Alex, pochlebstwa zaprowadzą cię wszędzie. Albo nigdzie. Zależy, jak dobrze błagasz." Jej zainteresowanie mignęło tam, ukryte za maską dominatrix — subtelne rozszerzenie tych zielonych oczu, jakby wyczuła iskrę między nami też.
Taylor cofnęła się, jej zielone oczy wpięte w moje, ta zalotna energia trzaskająca jak statyka. "Byłeś grzeczny jak dotąd," zamruczała, palce bawiąc się zamkiem przy boku gorsetu. "Ale myślę, że czas, byś zobaczył, komu służysz." Powoli, celowo pociągnęła skórę w dół, pozwalając gorsetowi zsunąć się po jej jasnej skórze. Jej cycki 32C wysypały się na widok, idealnie uformowane, sutki już twardniejące w chłodnym powietrzu lochu. Zrzuciła go z dramatycznym gestem, stojąc z nagimi cyckami tylko w krótkiej spódniczce i butach, jej atletyczna smukła sylwetka wizją napiętej gracji — wąska talia rozszerzająca się w biodra błagające o chwyt.


Nie mogłem oderwać wzroku, związany jak byłem, oddech uwiązł mi w gardle na ten widok. Podreptała bliżej, jej długie miękkie fale kołyszące się, muskające nagie ramiona. "Podoba ci się, co widzisz, Alex?" Jej głos był aksamitnym drażnieniem, ręce lekko obejmujące cycki, kciuki krążące wokół tych sterczących czubków, aż poczerwieniały głębiej. Przycisnęła się wtedy do mnie, jej ciepła skóra parząca tam, gdzie stykała się z moją, sutki muskające moją klatkę jak punkty elektryczne. Jęknąłem, szarpiąc się w kajdanach. "Kurwa, tak. Jesteś niesamowita."
Zaśmiała się cicho, ta wesoła iskra w jej oczach zdradzająca nutę jej własnego podniecenia. Nachyliła się, przygryzając mój płatek ucha, oddech gorący. "Cierpliwości. Chcę, żebyś bolał z tęsknoty." Jej ręce powędrowały niżej, paznokcie skrobiące uda, podchodząc tak blisko tam, gdzie pulsowałem dla niej, ale nigdy całkiem nie dotykając. Napięcie budowało się jak burza, jej ciało falujące przeciwko mojemu w powolnym tarciu, cycki podskakujące miękko z każdym ruchem. Czułem jej serce waliące przez jasną skórę, dopasowane do mojego. Na chwilę maska dominatrix pękła, i zobaczyłem surowe pożądanie w tych zielonych głębiach — zainteresowanie przechodząc w głód. Szepnęła: "Błagaj o więcej, a może dam."
Jej drażnienie postawiło mnie na krawędzi, każdy nerw płonął, ale Taylor nie skończyła się bawić. Z diabelskim uśmieszkiem odpięła kajdany na tyle, by poprowadzić mnie na pobliski wyściełany stołek, popychając płasko na plecy. Ośstraddlając moje biodra, podciągnęła spódniczkę, odsłaniając koronkowe majtki, które szybko zrzuciła, pozycjonując się nade mną, zielone oczy płonące tą energetyczną ogniem. "Czas na przejażdżkę, Alex," rozkazała, głos chrapliwy teraz, zalotna krawędź wyostrzona przez potrzebę.


Opuściła się powoli, otulając mnie swoją ciasną, mokrą gorącem — ciepłem, które ściskało jak aksamitny ogień. Sapnąłem, ręce wolne teraz, by chwycić jej wąską talię, czując atletyczny napięty flex jej smukłego ciała, gdy zaczęła się ruszać. Jej długie kasztanowe fale opadły do przodu, muskając moją klatkę, gdy kołysała się, cycki podskakujące z każdym wzniesieniem i opadnięciem, sutki napięte i błagające o moje usta. Złapałem jeden, ssąc delikatnie, i jęknęła, dźwięk wibrujący przez nas oboje, jej tempo przyspieszające. Czerwone światło lochu malowało jej jasną skórę w karmazynowe odcienie, pot perlił się wzdłuż obojczyka.
"Kurwa, czujesz się bosko," warknąłem, wbijając się w górę, by ją spotkać, nasze rytmy synchronizujące się w szale klasków i westchnień. Jej ręce oprte na mojej klatce, paznokcie wbijające się, zielone oczy wpięte w moje z intensywnością, która nas obnażała. Zalotny żart zapomniany, jeździła mocniej, wewnętrzne ścianki zaciskające się, budując do rozładowania. Poczułem jej drżenie pierwsze, ciało wyginające się, gdy orgazm ją trafił — fale pulsujące wokół mnie, wyciągające mój własny w dreszczącym przypływie. Osunęła się do przodu, oddech urywany na mojej szyi, serca waliące w unisonie. Na chwilę podatność popękała jej skorupę; została tam, miękka i prawdziwa, zanim ta figlarna iskra znów zapłonęła.
Leżeliśmy tam łapiąc oddech, naga od pasa w górę sylwetka Taylor oparta na mnie, jej jasna skóra śliska od potu, cycki unoszące i opadające na mojej klatce. Podniosła głowę, zielone oczy miękkie teraz, ta energetyczna domina aura złagodzona czymś tkliwym. "Niezły na nowicjusza," drażniła się, palce rysujące leniwe kółka na moim ramieniu, jej długie fale łaskoczące moją skórę.


Zaśmiałem się, przyciągając ją bliżej. "To ty prawie mnie złamałaś." Szczerość wymsknęła się wtedy — jej i moja. "To było... więcej niż się spodziewałam," przyznała, głos zalotny, ale przesiąknięty szczerym zaskoczeniem. Przesunęła się, spódniczka wciąż zwinięta na biodrach, odsłaniając krzywiznę jej dupci, gdy leniwie się przeciągnęła, sutki muskające mnie na nowo. Podatność wisiała między nami; jej ręka znalazła moją, lekko ściskając.
"Powiedz mi coś prawdziwego, Alex," powiedziała, opierając się na łokciu, cycki kołyszące się delikatnie. Zawahałem się, potem wyznałem, jak jej zdjęcie zahaczyło mnie miesiące temu, ale spotkanie z nią to przyćmiło. Zarumieniła się lekko pod jasną cerą, przygryzając wargę. "Flirciarz. Ale... tak, jest tu coś." Jej dotyk znów stał się figlarny, paznokcie skrobiące udo, rozpalając iskrę. Loch czuł się mniej jak scena, bardziej intymnie, jej atletyczna smukła sylwetka wtulająca się we mnie z łatwą czułością. Humor to rozjaśnił — naśladowała mój wcześniejszy jęk, rozpuszczając nas w śmiechu. A pod spodem zainteresowanie tliło się, jej puls szybki pod moim kciukiem.
Ta tkliwość podsyciła ogień na nowo. Taylor zsunęła się z mnie z uśmieszkiem, jej energetyczna strona napływająca. "Moja kolej na trochę poddania," szepnęła, zalotne wyzwanie w zielonych oczach. Upozycjonowała się na czworakach na stołku, jasna skóra promieniująca, atletyczne krągłości wygięte kusząco — wąska talia opadająca do wybrzuszenia bioder. Uklęknąłem za nią, ręce chwytające ją, wślizgując się z powrotem w jej gościnne gorąco ze wspólnym jękiem.


Kąt walił głębiej, jej miękkie fale kaskadujące w dół pleców, gdy odpychała się, spotykając każde pchnięcie. Jej jęki wypełniły loch, surowe i niepohamowane, cycki kołyszące się pod nią w rytmie. Osiągnąłem dookoła, palce znajdujące jej łechtaczkę, krążące, aż szarpnęła się dziko. "Alex... tak, mocniej," sapnęła, głos łamiący się na rozkoszy. Pot nas ślizgał, klask skóra o skórę odbijający się od czarnych ścian, czerwone światła rzucające erotyczne cienie.
Władza przesuwała się płynnie — ona rozkazywała nawet z dołu, zerkając wstecz tymi przeszywającymi oczami, poganiając mnie. Napięcie skręciło się ciasno; jej ciało napięło się, zaciskając wokół mnie w pulsujących falach, gdy doszła znów, krzycząc. To pociągnęło mnie za sobą, rozładowanie wbijające się gorącymi falami. Osunęliśmy się razem, ona obracając się w moich ramionach, zdyszany śmiech mieszający się z westchnieniami. W tym zamroczeniu jej zalotna maska całkiem pękła, odsłaniając kobietę urzeczoną, puls szalejący pod moim dotykiem.
Gdy poświaty zblakły, Taylor wyswobodziła się z gracją, wślizgując w jedwabny szlafrok opinający jej atletyczną sylwetkę, luźno zawiązując nad spódniczką i butami. Odpięła ostatnie kajdany sprawnymi rękami, ale jej dotyk się ociągał, zielone oczy trzymające moje z nową ciepłem. "Sesja skończona, Alex," powiedziała, głos zalotny, lecz miękki, kasztanowe fale potargane naszym szaleństwem.
Ubieraliśmy się w przyjacielskiej ciszy, czerwona mgła lochu mięknąca. Odprowadziła mnie do drzwi, ten energetyczny skok w kroku niezmieniony. "Byłeś naturalny," drażniła się, lekko waląc mnie w ramię. Zatrzymałem się, serce pełne, i nachyliłem blisko. "Kolacja jutro? Poza tym... tylko my." Mój szept wisiał intymnie, osobiste zaproszenie przesiąknięte obietnicą.
Jej oddech się zaciął, jasna skóra rumieniąc się, puls podskakujący na gardle — widziałem to, czułem zmianę. Zalotna domina spotkała ciekawą kobietę; zainteresowanie wygrało, zostawiając jej zielone oczy szeroko otwarte z zakazanym blaskiem. "Może," wymruczała, ale sposób, w jaki wygięły się jej usta, mówił więcej. Drzwi kliknęły za mną, jej sylwetka wisząca w moim umyśle, puls szalejący z tym, co może nadejść.
Często Zadawane Pytania
Co dzieje się w pierwszej sesji z Taylor?
Taylor wiąże Alexa kajdanami do krzyża, drażni go nagością i prowadzi do seksu na ławce, kończąc wspólnymi orgazmami.
Czy sesja BDSM kończy się tylko dominacją?
Nie, przeradza się w namiętny seks z wzajemnym pożądaniem i tkliwością, burząc granice ról.
Gdzie odbywa się akcja z dominą Taylor?
W jej prywatnym lochu w domu w Hollywood Hills w LA, z czerwonym oświetleniem i sprzętem BDSM. ]





