Szept Alicji w Alkowie Miksera
W zacienionej alkowie pałacu jej szepty stały się moim zgubieniem.
Zasłonięte Pozy: Odważny Galerijny Pojedynek Alicji
ODCINEK 3
Inne Historie z tej Serii


Pałac tętnił niskim brzęczeniem głosów, kryształowe kieliszki brzęczały jak odległe gwiazdy na nocnym niebie. Powietrze było gęste od zapachu drogich perfum mieszających się z ostrym kęsem prosecco i słabymi śladami dymu cygar z tarasu za oknem. Marmurowe podłogi lśniły w blasku żyrandoli ociekających kryształem, rzucając połamane tęcze na ściany ozdobione freskami renesansowymi, które zdawały się patrzeć na rozbawione towarzystwo z odwieczną obojętnością. Stałem blisko krawędzi wielkiej sali, popijając prosecco, bąbelki łaskotały mi język, gdy kręciłem kieliszkiem bezmyślnie, a moje myśli błądziły po obowiązkach wieczoru. Mikser prasowy dla konkursu modelek był błyszczącym obowiązkiem, pełnym aspirujących twarzy i błyskających aparatów, ale nic nie poruszyło mnie aż do tej chwili, kiedy ją zobaczyłem — Alice Bianchi, to wcielenie pewnej siebie zmysłowości z karmelowym, bujnym afro kaskadującym w dzikich, nieokiełznanych falach po jej porcelanowej skórze. Jej obecność przecinała tłum jak ostrze światła, każdy kosmyk jej włosów łapał światło w aureoli ciepłych, ziemistych tonów, które prosiły się o dotyk, o splątanie w palcach spragnionych więcej. Jej szmaragdowozielone oczy złapały moje po drugiej stronie sali, figlarny błysk wzniecił we mnie coś pierwotnego, głęboki, instynktowny głód, który skręcił się nisko w brzuchu i zmusił mnie do mocniejszego ścisnięcia nóżki kieliszka. Prawie czułem gorąco jej spojrzenia, badającego, drażniącego, jakby wiedziała dokładnie, jakie myśli pędziły mi po głowie — jak wyobrażałem sobie zdzieranie tych warstw opanowania, by znaleźć ogień pod spodem. Poruszała się przez tłum, jakby był jej, jej klepsydrowa figura opinana przez gładką szmaragdową suknię, która szeptała obietnice przy jej krągłościach, jedwab przylegał do wybrzuszenia bioder, wgłębienia talii, podkreślając każdy kołysanie płynną gracją, która przyciągała wzrok jak ćmy do płomienia. Nasze oczy się spotkały, i w tej chwili wiedziałem, że mikser prasowy to tylko preludium do czegoś o wiele bardziej upojnego, nocy, w której formalności rozpuszczą się w surowej, nieokiełznanej więzi. Skrzywiła głowę, półuśmiech wygiął jej pełne usta,...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





