Szczyt Poddania Freyi o Zmierzchu

Wysilona na tle gasnącego słońca, rywalizacja wybucha nieokiełznaną namiętnością.

D

Drażniące szlaki Freyi: Rywalna ekspozycja

ODCINEK 6

Inne Historie z tej Serii

Wyzywające Spotkanie Freyi na Ścieżce
1

Wyzywające Spotkanie Freyi na Ścieżce

Rywalizacja Freyi na wietrznej grani
2

Rywalizacja Freyi na wietrznej grani

Pierwszy Smak Szczytu o Świcie Freyi
3

Pierwszy Smak Szczytu o Świcie Freyi

Drażnienie Freyi na Szczycie o Południu
4

Drażnienie Freyi na Szczycie o Południu

Rozliczenie Freyi na Odsłoniętej Grani
5

Rozliczenie Freyi na Odsłoniętej Grani

Szczyt Poddania Freyi o Zmierzchu
6

Szczyt Poddania Freyi o Zmierzchu

Szczyt Poddania Freyi o Zmierzchu
Szczyt Poddania Freyi o Zmierzchu

Słońce wisiało nisko nad postrzępionymi szczytami, malując niebo smugami roztopionego złota i płomiennej pomarańczy, powietrze było ostre zapachem sosny i odległych dzikich kwiatów niesionych przez szepczący wiatr. Freya Andersen stała na krawędzi punktu widokowego zejścia ze szlaku, jej platynowe blond włosy łapały ostatnie promienie jak aureola światła, każdy kosmyk lśniący jakby utkany z samego zachodu słońca. Była wizją — wysoka i smukła, jej jasna blada skóra lśniła w zmierzchu, niebieskie oczy utkwione w dolinie daleko w dole, gdzie maleńkie figurki kręciły się, nieświadome nas na górze, ich ruchy jak mrówki w ogromnej, zacienionej misie. Czułem pociąg jej obecności cały dzień, każdy krok morderczego podejścia odtwarzał się w mojej głowie: sposób, w jaki jej długie nogi kroczyły przodem, mięśnie napięte pod tą sukienką letnią, jej śmiech odbijający się echem, gdy drażniła mnie, żebym nadążał. Byliśmy rywalami cały sezon na tych szlakach, popędzając się nawzajem mocniej, szybciej, nasze przyjazne docinki maskowały coś głębszego, coś elektryzującego, co trzaskało pod każdym dzielonym spojrzeniem, każdym przypadkowym muśnięciem spoconych ramion. Dziś, gdy osiągnęliśmy ten dramatyczny grzbiet, powietrze zgęstniało od niewypowiedzianego wyzwania, ciężkie ziemistym zapachem góry i słabym, upajającym śladem jej perfum mieszającym się z nim. Jej sukienka letnia łopotała na wietrze, lekki szalik wokół szyi smagał jak flaga poddania, której jeszcze nie wywiesiła, materiał kusił wskazówkami krągłości pod spodem. Patrzyłem, jak jej sylwetka wyostrza się na tle horyzontu, serce waliło mi nie od wspinaczki, ale od sposobu, w jaki zerknęła na mnie, ten szczery uśmiech naznaczony przygodą, usta rozchylone lekko jakby smakowała naładowane powietrze między nami. Puls dudnił mi w uszach, głęboki ból budził się nisko w brzuchu, wyobrażając sobie, co kryje się pod tą sukienką, rywalizacja, którą budowaliśmy, teraz chwiejąca się na krawędzi objawienia. Tłum w dole wiwatował na jakąś odległą imprezę, ich głosy słabym szumem wznoszącym się jak odległy ocean, ale tu na górze...

Szczyt Poddania Freyi o Zmierzchu
Szczyt Poddania Freyi o Zmierzchu

Odblokuj Treści Premium

Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.

Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.

Wyświetlenia60K
Polubienia47K
Udostępnij30K
Drażniące szlaki Freyi: Rywalna ekspozycja

Freya Andersen

Modelka

Inne Historie z tej Serii