Przybycie Vidy do Whispering Waves
Fale zakazanego pożądania budzą się w cieniach spadku
Zaczarowane Brzegi Gorącego Dziedzictwa Vidy
ODCINEK 1
Inne Historie z tej Serii


Podjechałem pod Whispering Waves akurat, gdy słońce zniżało się nad niespokojnym Pacyfikiem, rzucając złocisty blask na zniszczoną deskową fasadę starego B&B. Miejsce wyglądało, jakby wyrwano je z zapomnianej ery — zakurzone okiennice cicho skrzypiące na słonym wietrze, pnącza wijące się po kolumnach werandy jak zaborczy kochankowie. Zarezerwowałem je na kaprys, uciekając od miejskiego szaleństwa interesów, pragnąc izolacji tej nadmorskiej dziury w północnej Kalifornii. Nie miałem pojęcia, że prawdziwy skarb jest w środku. Drzwi otworzyły się, zanim zdążyłem zapukać, i tam była: Vida Bakhtiari, 19-letnia siostrzenica zmarłej właścicielki, świeżo po odziedziczeniu tej perełki. Jej oliwkowa skóra lśniła w gasnącym świetle, piwne oczy błyszczały mieszanką zmęczenia i podniecenia. Długie, faliste ciemnobrązowe włosy spływały po ramionach, oprawiając owalną twarz wołającą o przygodę. Była szczupła atletyczna, 5'6" (ok. 168 cm) wygimnastykowanej perfekcji wciśniętej w prostą białą sukienkę na ramiączkach, która opinała jej wąską talię i sugerowała średnie cycki pod spodem. Wolnoduchowska energia biła od niej, gdy wyciągnęła rękę, uśmiech ciepły, ale z nutą czegoś dzikszego. „Elias Thorne? Witaj w Whispering Waves” — powiedziała, jej głos z lekkim perskim akcentem, który wzbudził we mnie coś pierwotnego. „Sama dopiero przyjechałam. Miejsce ciotki jest trochę zakurzone, ale ma historie w każdym kącie.” Zaprowadziła mnie do środka, powietrze gęste od morskiej bryzy i starego drewna. Przeszliśmy przez przytulne lobby z wyblakłymi kwiecistymi tapetami, schody spiralne wiodące do pokoi gościnnych. Napięcie już wibrowało — jej kołysanie bioder, sposób, w jaki sukienka przylegała do tyłka. Gdy pokazywała mi mój apartament z widokiem na rozbijające się fale, przyłapałem ją, jak zerka na ukrytą niszę pod schodami, ciekawość błysnęła w jej oczach. Tamtej nocy, gdy nalewała powitalne wino na werandzie, wyczułem iskrę. Wspomniała o starym dzienniku znalezionym na strychu — pierwsze erotyczne wyznania ciotki, zapisane namiętnym atramentem. Policzki Vidy poczerwieniały, gdy drażniła się szczegółami, jej wolnoduchowska natura buzowała. Dziennik opowiadał o uwodzeniu,...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





