Rytuał Pokusy Mili przy Drodze
Objazd przez nasłonecznione winorośle budzi głód zbyt dziki na drogę.
Horo Mili: Wybrana w Rytmicznym Poddaniu
ODCINEK 5
Inne Historie z tej Serii


Słońce wisiało nisko nad pagórkowatymi wzgórzami wiejskiej Bułgarii, rzucając złoty opar nad winnicami, które rozciągały się jak nieskończona obietnica. Powietrze było gęste od zapachu ogrzanej słońcem ziemi i fermentujących winogron, upajającego aromatu, który wdzierał się do moich płuc z każdym oddechem, budząc coś pierwotnego we mnie. Mila siedziała obok mnie na fotelu pasażera w moim starym Lada, jej ciemne falowane włosy łapały światło przez otwarte okno, delikatnie smagane ciepłym powiewem niosącym nuty dzikich ziół z okolicznych wzgórz. Czułem też jej zapach, ten subtelny kwiatowy ślad szamponu mieszający się z naturalnym piżmem jej skóry, wciągający mnie jak ćmę do płomienia. Zrezygnowała z próby trupy dla tego – „inspiracja”, nazwała to, jej zielone oczy błyszczały tą mieszanką psoty i szczerości, która zawsze mnie rozbrajała, sprawiając, że serce mi podskakiwało w piersi, gdy walczyłem, by trzymać wzrok na krętej drodze przed nami. Każde spojrzenie na nią odsłaniało więcej: delikatną linię szczęki, miękki rytm jej oddechu wciskający cienki materiał sukienki na lato w jej kształty. Zerknąłem na jej smukłą sylwetkę, sposób, w jaki lekka sukienka przylegała do jej jasnej oliwkowej skóry, i poczułem pociąg głęboko w piersi, magnetyczny ból rozlewający się po żyłach, rozgrzewający mnie od środka jak stara rakija. Jechaliśmy do zapomnianej winnicy, tylko we dwoje, ale powietrze między nami już brzęczało niewypowiedzianym pożądaniem, naładowane elektrycznością bliskości, taką, że włoski na moich ramionach stawały dęba. Jej śmiech sprzed chwili wciąż odbijał się echem w mojej głowie, lekki i drażniący, gdy wchodziła do samochodu, jej bose stopy otarły się o moje przypadkiem – czy na pewno? – wysyłając iskry w górę mojej nogi. Jej dłoń spoczywała na dźwigni zmiany biegów, centymetry od mojej, a gdy nasze palce się musnęły, to było jak pierwszy łyk wina – bogaty, upajający, nie do odparcia, jej dotyk się przedłużał, miękki, ale natarczywy, obiecujący głębie, które pragnąłem zbadać. W...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





