Rozliczenie Vidy z rywalką i olejem

Gładka zemsta zapala się w gorącej mgle pawilonu

O

Oleje afrodyzjaków Vidy: Płomienie poddania

ODCINEK 5

Inne Historie z tej Serii

Pierwsze Namaszczone Przebudzenie Vidy
1

Pierwsze Namaszczone Przebudzenie Vidy

Olejna Plątanina Vidy z Nieznajomym
2

Olejna Plątanina Vidy z Nieznajomym

Parna Pokusa Vidy w Saunie
3

Parna Pokusa Vidy w Saunie

Rytualne Poddanie Gości Vidy
4

Rytualne Poddanie Gości Vidy

Rozliczenie Vidy z rywalką i olejem
5

Rozliczenie Vidy z rywalką i olejem

Piekielny Eliksir Vidy
6

Piekielny Eliksir Vidy

Rozliczenie Vidy z rywalką i olejem
Rozliczenie Vidy z rywalką i olejem

Słońce wisiało nisko nad otwartym pawilonem do jogi, rzucając złocistą mgłę na maty z bambusa i rozproszone ciała rozciągające się w unisonie. Stałem na krawędzi, Draven, nieoficjalny strażnik tych sesji, z oczami utkwionymi w Vidzie Bakhtiari, która prowadziła klasę. W wieku 19 lat ta perska petarda uosabiała czystą przygodę — jej długie faliste ciemnobrązowe włosy związane w luźny kucyk, który kołysał się przy każdym płynnym pozie, orzechowe oczy błyszczące swobodnym dowodzeniem. Jej oliwkowa skóra lśniła lekko pod tropikalnym powiewem, szczupłe atletyczne ciało poruszało się jak płynny jedwab w obcisłych legginsach do jogi i cropped topie, średnie piersi unosiły się i opadały z oddechem. Pawilon wychodził na odosobnioną zatoczkę plażową, fale szumiały o brzeg, palmy szeleszczące cicho. Ale pod spokojem tliło się napięcie. Tara Voss, ostra rywalka Vidy, czaiła się w tylnym rzędzie, jej blond kucyk ciasno związany, zielone oczy zwężone z zazdrości. Od tygodni polowała na miejsce Vidy jako prowadzącej, szepcząc o skradzionych olejach i sekretnych formułach. Sophia Lang, spokojna mediatorka z gładkimi czarnymi włosami i wiedzącym uśmiechem, ustawiła się między nimi, zawsze gotowa zmieniać sojusze. Czułem pociąg do Vidy, nasze ukradkowe spojrzenia z poprzednich sesji rozpalające coś głębszego. Nie wiedziałem jeszcze, że Tara dosypała do wspólnego oleju do masażu potężny afrodyzjak, który ukradła z ukrytych zapasów stowarzyszenia — podobno budzący pierwotne uzależnienia. Gdy Vida zawołała do partnerkich masażów olejem, powietrze zgęstniało od niewypowiedzianej rywalizacji. Jej głos zabrzmiał pewnie, ale z nutą wyzwania: „Poczujcie przepływ, niech was zwiąże.” Sparowałem się z nią instynktownie, ręce swędziały do dotyku, podczas gdy Tara uśmiechnęła się drwiąco, wylewając ekstra z swojej butelki na partnera. Zapach oleju — piżmowa jaśmin z czymś dzikim — unosił się, obiecując chaos. Spojrzenie Vidy spotkało moje, błysk podatności pod jej śmiałością, sugerujący nadchodzące rozliczenie. Pawilon ożył, naładowany, gdy ciała smarowały się olejem, oddechy pogłębiały. Zastanawiałem się, czy skonfrontuje swoją rosnącą potrzebę mnie pośród tej śliskiej zdrady.

Rozliczenie Vidy z rywalką i olejem
Rozliczenie Vidy z rywalką i olejem

Gdy klasa przeszła w partnerkie masaże, ukląkłem za Vidą, ręce niepewnie wciskające ciepły olej w jej ramiona. Jej skóra była już gorąca jak gorączka, oliwkowy odcień lśniący pod późnym słońcem. „Głębiej, Draven”, mruknęła, głos chrapliwy, nie tylko od wysiłku. Wokół pawilon brzęczał — dwadzieścia osób w parach, jęki udające westchnienia uciekały z ust, gdy spiked olej działał. Tara, po drugiej stronie maty, masowała partnera agresywnie, oczy wbite w Vidę jak drapieżnik. „Ten olej jest boski, co, Vida?”, zawołała Tara, ton ociekający jadem. „Ukradłaś przepis z twojego sekretnego zapasu?” Vida stężała pod moimi dłońmi, jej atletyczna sylwetka napięła się. „Zazdrość ci nie pasuje, Tara. Skup się na swoim przepływie.” Ale czułem, jak jej puls przyspiesza, olej wnika w pory, budząc coś niekontrolowanego. Sophia podeszła, jej obecność uspokajająca, „Panie, harmonia, pamiętajcie?” Ale Tara roześmiała się, chlusnęła więcej oleju w stronę maty Vidy, kropelki trafiły w legginsy, ciemniejąc materiał na udach. Powietrze zgęstniało, ciała wiły się bardziej zmysłowo niż jogicznie, biodra subtelnie ocierały się o krocza partnerów. Nachyliłem się, szepcząc do Vidy, „Pcha cię. Nie daj się.” Jej orzechowe oczy błysnęły do mnie, migotanie zależności — odsuwała się od sztywnej struktury stowarzyszenia, opierając na naszych prywatnych więziach. Wewnętrzny konflikt szalał w niej; widziałem to w przygryzieniu wargi. Tara wstała, wyzywając, „Czas publicznej dominacji, Vida. Udowodnij, że jesteś warta bez swoich małych olejków.” Klasa zamarła, oczy na nich. Sophia wkroczyła, chwytając ramię Tary, „Nie tu. Prywatne rozliczenie.” Ale Tara zrzuciła ją, idąc na Vidę, która wstała z gracją, ramiona lśniące olejem. Ich rywalizacja trzeszczała — agresywna blond intensywność Tary kontra swobodna gracja Vidy. Wsunąłem się między nie, ochronny, ciało osłaniające Vidę. „Dość”, warknąłem. Tara wykrzywiła się, „Twój piesek strażnik jest uroczy, Vida. Ale olej odsłania prawdy.” Afrodyzjak uderzył na pełnej; uczestnicy tulili się ciaśniej, oddechy urywane. Vida chwyciła moją rękę, ciągnąc do tylnego ekranu palm pawilonu, z dala od ciekawskich oczu, ale dość publicznie dla dreszczu. „Draven, potrzebuję... opanuj to”, sapnęła, śmiałość pękająca w surową potrzebę. Napięcie skręcało się jak zapach oleju, obiecując intymną mściwość. Sophia odwróciła uwagę Tary, sojusze zmieniające się, gdy krzyki echoowały słabo. Zależność Vidy ode mnie pogłębiła się, jej dłoń drżąca w mojej.

Rozliczenie Vidy z rywalką i olejem
Rozliczenie Vidy z rywalką i olejem

Za ekranem palm, półprywatnie, ale z jękami pawilonu przenikającymi, Vida pchnęła mnie na bambusowy słupek, jej naolejowane ręce wędrujące po moim torsie. „Ta suka to dosypała”, syknęła, orzechowe oczy dzikie, ale ciało ją zdradzało — sutki twardniejące widocznie przez cropped top, wciskające się we mnie. Objąłem jej twarz, kciuki kreślące owalne policzki, oliwkowa skóra gorączkowa. „Wyładuj to na mnie”, ponagliłem, głos niski. Zdjęła top jednym płynnym ruchem, odsłaniając jędrne średnie piersi, lśniące olejem, sutki ciemne i sterczące pod wpływem afrodyzjaku. Jej szczupła atletyczna sylwetka wygięła się, długie faliste ciemnobrązowe włosy opadły luźno, oprawiając potrzebę. Moje ręce zsunęły się w dół, kciuki krążące wokół sutków, wyciągając ostry wdech. „Draven... pali mnie w środku.” Ocierała się o moje udo, legginsy przemoknięte, tarcie narastało. Ukląkłem, całując pępek, język smakujący piżmowy olej, jej brzuch drżał. „Ty rządzisz”, mruknąłem, ręce zahaczające legginsy w dół, odsłaniając koronkowe stringi przylegające do wzgórka. Wyszła z nich, topless w stringach, nogi lekko rozchylone, westchnienia z oddechem. Moje palce kreśliły wewnętrzne uda, olej czyniąc wszystko śliskim, biodra podskakiwały instynktownie. „Dotknij mnie”, zażądała, swobodny duch ulegający zależności. Spełniłem, dłonią obejmując przez koronkę, czując pulsującą gorąc. Jęknęła cicho, „Achh... tak”, głowa odrzucona. Napięcie z starcia z Tarą wisiało, podsycając pilność — mściwa energia obracająca się w intymną. Głos Sophii doleciał, radząc sobie z Tarą, kupując nam czas. Ręce Vidy splatały się w moich włosach, ciągnąc w górę na zacięty pocałunek, języki walczące naolejowane. Jej piersi wciskały się w mój tors, sutki ciągnące ogień po skórze. Uszczypnąłem jeden delikatnie, jej wdech topniejący w jęk, ciało drżące na krawędzi. Przedigra się ciągnęła, napięcie gęste, jej rosnąca śmiałość mieszająca się z podatnością. „Nie przestawaj”, wysapała, prowadząc moją rękę niżej, odległe jęki pawilonu echem naszej prywatnej symfonii.

Rozliczenie Vidy z rywalką i olejem
Rozliczenie Vidy z rywalką i olejem

Zależność Vidy pękła na oścież, gdy ogień oleju ją pochłonął. Osunęła się na matę, którą zaciągnąłem za palmy, nogi rozkładając szeroko, kolana ugięte, stopy mocno osadzone. Jej orzechowe oczy utkwiły w moich, dzikie mściwą potrzebą. „Najpierw patrz na mnie”, rozkazała, głos zdyszany, palce sunące w dół oliwkowego brzucha do krawędzi stringów. Odsunęła je na bok, odsłaniając śliską cipkę, wargi spuchnięte i lśniące od oleju i podniecenia. Ukląkłem blisko, kutas naprężony, zahipnotyzowany, gdy rozłożyła nogi szerzej, jedna ręka rozchylająca fałdy, druga krążąca wolno po łechtaczce. „Mmm... Draven, za dużo”, jęknęła, biodra unosząc się z maty. Jej szczupłe atletyczne ciało falowało, średnie piersi falowały, sutki sterczące. Palce wniknęły głębiej, dwa wślizgując się z mokrym dźwiękiem, na który sapnęła, „Achh!”, pompując rytmicznie. Wewnętrzne myśli pędziły przeze mnie — konfrontowała swoją zależność od tego haju, ode mnie, spike Tary zmuszający do surowej ekspozycji. Przyjemność budowała się widocznie; wolna ręka ugniatała pierś, szczypiąc sutek mocno, plecy wyginające się. „Czuję się... tak intensywnie”, pisnęła, uda drżące, palce u stóp zwijające się. Głaskałem się przez spodnie, ponaglając, „Puść się, Vida.” Jej jęki zmieniały się — miękkie „ochy” po desperackie „kurwy” — gdy dodała trzeci palec, kciuk miażdżący łechtaczkę. Odległe jęki pawilonu mieszały się słabo, podnosząc ryzyko. Orgazm uderzył nagle; cipka zacisnęła się wokół palców, soki trysnęły lekko, ciało konwulsyjne. „Draven! Tak!”, krzyknęła, orzechowe oczy przewracające się, fale rozchodzące się przez rdzeń. Dosiadła go, palce zwalniając, oddechy urywane, oliwkowa skóra głęboko zarumieniona. Ale afrodyzjak żądał więcej; nie przestała, przechodząc płynnie, palce teraz drażniące wejście, podczas gdy druga wibrowała łechtaczkę szybciej. „Potrzebuję, żebyś widział, jak mnie otworzyła na oścież”, wyznała, zależność błyszcząca przez śmiałość. Drugie narastanie napuchło szybciej — mięśnie napięte, jęki szczytowe „Achh... o boże!” Kolejny orgazm rozdarł ją, silniejszy, dupcia unosząca się wysoko, cipka pulsująca widocznie, ślisk spływający po udach. Osunęła się dysząc, oczy błagające. „Teraz ty.” Orgazm z przedgry wydłużył jej śmiałość, śliskość, gotowość do zjednoczenia, emocjonalne mury kruszące się pośród fizycznej ekstazy.

Rozliczenie Vidy z rywalką i olejem
Rozliczenie Vidy z rywalką i olejem

Wciągnąłem Vidę w ramiona po orgazmie, jej ciało wiotkie, ale brzęczące, oliwkowa skóra lepka od oleju i potu na mojej. Leżeliśmy splątani na macie, dźwięki pawilonu stłumione, jej głowa na moim torsie. „Ten olej... rozliczenie Tary”, szepnęła, orzechowe oczy szukające moich, podatność surowa. „Sprawia, że potrzebuję cię bardziej, Draven. Zależność przeraża mój swobodny duch.” Pogładziłem jej długie faliste ciemnobrązowe włosy, palce delikatne. „Jesteś silniejsza dzięki temu. Chaos Tary pokazał twój ogień.” Romantyczne słowa płynęły; pocałowałem czoło, smakując sól. „Zbudowaliśmy to — poza grami stowarzyszenia.” Uśmiechnęła się słabo, ręka kreśląca moją szczękę. „Sophia ją ogarnęła, sojusze zmieniają się. Ale starsi patrzą.” Tkliwy moment pogłębił więź, jej atletyczna sylwetka wtulająca się we mnie, oddechy synchronizujące. „Obiecaj, że zostaniesz przez inicjację?”, zapytała, głos miękki. Kiwnąłem głową, serce puchnące — nasza więź skonsolidowana pośród rywalizacji. Odległe krzyki cichły; prywatność trzymała, ale publiczny dreszcz wisiał. Przytuliła się bliżej, emocjonalny zysk ocieplający powietrze, szykując na więcej.

Rozliczenie Vidy z rywalką i olejem
Rozliczenie Vidy z rywalką i olejem

Pilność rozgorzała na nowo; Vida przewróciła się na czworaka, dupcia w górę, prezentując w pozycji na pieska, POV idealne z tyłu. Jej oliwkowe pośladki lekko rozchylone, cipka kapiąca od masturbacji, długie faliste ciemnobrązowe włosy kaskadą po plecach. „Weź mnie teraz”, błagała, głos chrapliwy z zależności. Zrzuciłem ciuchy, kutas pulsujący twardo, ustawiłem się przy wejściu. Chwyciwszy wąską talię, wbiłem się głęboko, wypełniając śliską gorącość. „Kurwa, Vida... taka ciasna”, jęknąłem. Jęknęła głośno, „Achh! Tak, Draven!”, odpychając się, szczupłe atletyczne ciało kołyszące się. Olej wzmacniał każde doznanie — ścianki zaciskające się rytmicznie, dupcia trzęsąca się przy każdym pchnięciu. Zmieniałem tempo: wolne głębokie tarcia wyciągające „Mmm... głębiej”, potem szybkie walenia ciągnące ostre „Ochhy!” Jej średnie piersi kołysały się pod spodem, sutki muskające matę. Wewnętrzny dreszcz szalał — ryzyko oczu pawilonu, zemsta Tary napędzająca nas. Spojrzała przez ramię, orzechowe oczy dzikie, „Twardziej... zawładnij tą zależnością.” Klapsowałem lekko, odcisk dłoni kwitnący na oliwionej skórze, jej sapnięcie przechodzące w jęk. Pozycja zmieniła się subtelnie; pociągnąłem ją za włosy w górę, plecy wyginające się, jedna ręka sięgająca do tarcia łechtaczki. „Dochodz... znowu!”, krzyknęła, cipka spazmująca, dojąc mnie intensywnie. Fale ją uderzyły — uda trzęsące się, jęki szczytowe „Tak! Kurwa!” — ale wytrzymałem, przedłużając. Spocony, waliłem bezlitośnie, jaja klepiące łechtaczkę. Emocjonalna głębia szczytowała; „Jesteś moja”, warknąłem, jej swobodny duch poddający się. Końcowe pchnięcie budowało mój wytrysk; zacisnęła świadomie, „W środku... zwiąż nas.” Orgazm eksplodował, gorące strumienie wypełniające ją, jej trzeci orgazm synchronizujący się — „Draven! Aaaachh!” Ciało zadrżało, osuwając się do przodu. Dyszałem, połączeni, wstrząsy wtórne falujące. Intensywność rozkoszy rozbiła jej konflikty, zależność przyjęta. Pawilon zblakł; to było nasze rozliczenie.

Rozliczenie Vidy z rywalką i olejem
Rozliczenie Vidy z rywalką i olejem

Afterglow otuliło nas, gdy się rozplątaliśmy, Vida wtulająca się we mnie, oddechy stabilizujące. „To... zmieniło wszystko”, mruknęła, konfrontując zależność wprost, swobodny duch hartowany intymnością. Resztki oleju chłodziły skórę, pawilon cichł. Sophia pojawiła się, „Tara poskromiona, ale starsi wzywają — pełna inicjacja dla ciebie, Vida. Lojalność Dravena przetestowana.” Napięcie zahaczyło na nowo; uścisk stowarzyszenia zaciśnięty. Oczy Vidy spotkały moje, sojusz wykuty w śliskiej zemście, ale cienie czaiły się.

Często Zadawane Pytania

Co powoduje olej w historii Vidy?

Afrodyzjak w oleju budzi pierwotną namiętność i zależność, prowadząc do masturbacji i seksu.

Jak kończy się rywalizacja z Tarą?

Sophia poskramia Tarę, ale starsi wzywają Vidę na inicjację, testując lojalność Dravena.

Gdzie odbywa się akcja erotyczna?

W pawilonie jogi nad plażą, za ekranem palm – półprywatnie, z ryzykiem publiczności.

Wyświetlenia74K
Polubienia90K
Udostępnij48K
Oleje afrodyzjaków Vidy: Płomienie poddania

Vida Bakhtiari

Modelka

Inne Historie z tej Serii