Rozliczenie Mii na poboczu drogi – na całego
Deszczowa wściekłość wybucha dziką przebaczeniem na zapomnianej szosie
Cieniste Asy Mii: Zakazane Zakłady
ODCINEK 5
Inne Historie z tej Serii


Deszcz walił w szybę jak tysiąc wściekłych oskarżeń, zamieniając pustą szosę w rozmazaną wstęgę asfaltu otoczoną nieskończonymi gajami eukaliptusów. Goniłem błyszczący czerwony kabriolet Mii od wielu kilometrów, moje knykcie pobielały na kierownicy mojego poobijanego pikapa, serce waliło mieszanką wściekłości, desperacji i tego gryzącego bólu, który tylko ona potrafiła wzniecić. Minęły tygodnie, odkąd mnie olała, znikając w błyszczącym podziemiu wysokobudżetowych sesji modelingowych i mrocznych sponsorów pokroju Victora cholera Hale'a. Ale znałem jej schematy, jej trasy powrotne z elitarnych imprez w Sydney. Dziś, na tym przeklętym odcinku między Górami Błękitnymi a wybrzeżem, miałem dość czekania. Sygnalizowałem światłami drogowymi, tnąc przez burzę jak ostrze. Jej światła stopu błysnęły, tylne lampy świeciły karmazynem w ulewie. Zjechała na żwirową zatoczkę, opony chrzęściły pod naporem. Wyłączyłem silnik i wysiadłem, deszcz natychmiast przesiąkł moją koszulę do skóry, przyklejając ją do klatki. Mia wysiadła z auta, jej długie czarne kręcone włosy smagały wiatr, oliwkowa skóra lśniła w słabym pomarańczowym blasku odległej latarni drogowej. Była wizją nawet w furii – szczupła sylwetka 168 cm w obcisłej czarnej skórzanej kurtce na cropped białym topie opinającym jej średnie cycki, skinny jeansy przylegające do długich nóg jak druga skóra. Jej niebieskie oczy wpiły się w moje, owalna twarz zastygła w buncie, usta rozchylone w szoku. „Alex? Co ty, do cholery, wyprawiasz?” – krzyknęła przez ryk, ale w głosie drżał tremor, błysk czegoś surowego pod złością. Zbliżyłem się, chwyciłem jej ramię – nie mocno, ale na tyle pewnie, by poczuć, jak puls wali jej pod palcami. Zapach jej perfum zmieszany z deszczem, jaśmin i sól, uderzył mnie jak narkotyk. Z bliska była jeszcze bardziej odurzająca, ambicja wyryta w każdej linii ciała, ten napędzający ogień, który mnie do niej przyciągnął, teraz wymierzony we mnie jak broń. „Musimy pogadać, Mia. Teraz.” Mój głos był jak żwir, niski i władczy. Szarpnęła się, ale nie uciekła z...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





