Rozkwitająca Pokusa Trójkąta Julii
Szepty folkloru przeradzają się w burzę wspólnej ekstazy
Zaklęte tulipanowe labirynty Julii – ścieżki poddania
ODCINEK 3
Inne Historie z tej Serii


W herbaciarni na poddaszu, górującym nad tętniącymi życiem ulicami Amsterdamu jak ukryte sanktuarium, drewniane belki udrapowane były w miękkie światełka wróżek, rzucające ciepły, złoty blask na aksamitne poduszki i antyczne koronkowe zasłony. Dym kadzidła leniwie wirował z mosiężnej kadzielnicy, niosąc zapachy jaśminu i cynamonu, które mieszały się z ziemistym aromatem świeżo zaparzonej chai. Julia Jansen, 24-letnia holenderska czarodziejka z długimi, lekko falowanymi jasnobrązowymi włosami opadającymi w kapryśnych falach na plecy, siedziała po turecku na puszystym dywanie, jej zielone oczy błyszczały figlarnie. Jej jasna skóra lśniła w przyćmionym świetle, owalna twarz oprawiona tymi czarującymi puklami, smukła sylwetka o wzroście 5'6" ubrana w zwiewną białą bluzkę, która sugerowała średnie krągłości pod spodem. Piła herbatę, jej kapryśna natura wciągająca ją w opowieści starego folkloru, gdzie nimfy i duchy tańczyły w wiecznej uwodzeniu. Lena Voss, uderzająco piękna samotna podróżniczka o opalona skórze i krótkich ciemnych włosach, zabłądziła do herbaciarni wczesnym popołudniem, z plecakiem przewieszonym przez jedno ramię, oczy rozświetlone historiami z odległych krain. Dwie kobiety od razu się zeszły przy wspólnych kubkach przyprawionej herbaty, ich śmiech cicho odbijał się echem, gdy zagłębiały się w holenderskie mity o wodnych duchach i leśnych nimfach, które wabiły śmiertelników w ekstazyjne otchłanie. Julia poczuła łaskotanie w piersi, nieznane przyciąganie do pewnego spojrzenia Leny i sposobu, w jaki jej wargi zakrzywiały się, gdy mówiła o zmysłowych rytuałach z pradawnych podań. Poddasze wydało się mniejsze, bardziej intymne, gdy popołudniowe słońce zniżało się ku zachodowi, malując ich skórę odcieniami bursztynu. Umysł Julii powędrował do Theo Harringtona, jej odległego kochanka, którego wideorozmowy zawsze zostawiały ją bez tchu, ale tu, w tej chwili, obecność Leny budziła coś nowego – kiełkującą ciekawość, która przyspieszała jej puls. Powietrze zgęstniało od niewypowiedzianych możliwości, opowieści folkloru splatając czar obiecujący zatarciem granic między mitem a pożądaniem. Julia pochyliła się, jej bluzka lekko się zsunęła, odsłaniając delikatną koronkę stanika,...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





