Rozkazane poddanie się Ha Vo w kokpicie
Poddanie się nieugiętemu rozkazowi kapitana wśród gwiazd
Ukryte Żądze Ha Vo Ponad Horyzontami
ODCINEK 3
Inne Historie z tej Serii


Czerwonooki lot z Hanoi do Los Angeles mruczał równo w nocnym niebie, srebrna strzała tnąca ciemność na 35 000 stóp. Ja, kapitan Elias Reyes, ściskałem stery pewnymi rękami faceta, który latał tymi trasami tysiąc razy, ale tej nocy było inaczej. Drzwi kokpitu kliknęły za mną po wyjściu drugiego pilota na przerwę, zostawiając mnie samego z blaskiem paneli sterujących rzucającym eteryczne niebieskie światło po ciasnej przestrzeni. Wtedy wezwałem Ha Vo, oszałamiającą wietnamską stewardessę, która obracała głowy przez cały lot. Jej pełna gracji postawa, ta smukła sylwetka 5'6" sunąca jak płynny jedwab między fotelami, przykuła mój wzrok od startu. Ale nie tylko jej porcelanowa skóra czy te ciemnobrązowe oczy mnie intrygowały – to subtelna bransoletka na kostce, delikatny łańcuch z zawieszką szepczącą sekrety, które zamierzałem odkryć. Patrzyłem na drzwi na monitorze, jak się zbliża, jej proste długie czarne włosy kołyszą się lekko przy każdym kroku. Zapukała cicho, wchodząc z tym profesjonalnym uśmiechem, mundur przylegał idealnie do jej smukłego ciała – średnie cycki podkreślone akurat tyle, by kusić bez wysiłku. „Kapitanie Reyes, wzywał pan mnie?” Jej głos był miękki, melodyjny z akcentem, który przeszył mnie dreszczem. Skinąłem głową, wskazując skokowy fotel obok. „Ha Vo, musimy porozmawiać. Sprawa dyscyplinarna.” Jej owalna twarz drgnęła zaskoczeniem, ciemnobrązowe oczy rozszerzyły się odrobinę. Powietrze w kokpicie zgęstniało, naładowane niskim pomrukiem silników i zapachem jej subtelnych perfum jaśminowych mieszających się z jałowym zapachem awioniki. Widziałem napięcie w jej postawie, pełną gracji, ale gotową na każdy mój rozkaz. Nie wiedziała jeszcze, że ta „rozmowa” wkrótce wleci w nieznane rejony, gdzie moja władza zażąda jej całkowitego poddania. Lot ciągnął się w nieskończoność przed nami, ale tu czas uginał się pod moją wolą. „Siadaj, Ha Vo”, rozkazałem niskim, autorytatywnym głosem, takim, który nie znosi sprzeciwu w kokpicie. Posłuchała natychmiast, przysiadając na skokowym fotelu, smukłe nogi skrzyżowane elegancko, bransoletka znów złapała słabe światło....


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





