Reverencja Perły Christine
W blasku jej studia naszyjnik stał się preludium do odsłoniętych pragnień.
Rozplątane Perły: Pokorne Poddanie Christine
ODCINEK 1
Inne Historie z tej Serii


Moje kroki cicho odbijały się echem na brukowanej ulicy artystycznej dzielnicy Manili, gdy zbliżałem się do studia Christine, wieczorne powietrze niosło nuty deszczu i skwierczącego w oddali ulicznego żarcia, puls przyspieszał mi z tym znajomym dreszczem na widok jej znowu. Drzwi do studia Christine otworzyły się z huśnięciem, a tam stała, oprawiona w ciepły blask wiszących lamp nad jej blacikami zawalonymi szkicami i lśniącymi prototypami, cichy szum odległego wentylatora poruszał delikatnie kartki, rzucając migoczące cienie, które tańczyły po niedokończonych klejnotach jak sekrety czekające na odkrycie. Zapinała nowy naszyjnik z filigranu wokół swojej smukłej szyi, jej długie ciemnobrązowe włosy w bujnych bocznych lokach opadających na jedno ramię, każdy lok łapał światło w lśniących falach, które prosiły się o dotyk, uwalniając ten zapach jaśminu, który tak pragnąłem. Perły wtulały się w jej miodową skórę jak szeptane obietnice, przyciągając moje oczy nieodparcie do wdzięcznej krzywizny jej gardła, gdzie słaby puls bił widocznie, zapraszając mój wzrok, by zawisł na delikatnej jamce tuż poniżej, wyobrażając sobie ciepło bijące stamtąd z niej. „Eduardo” – powiedziała, jej ciemnobrązowe oczy rozbłysły tą opanowaną elegancją, która zawsze zostawiała mnie lekko bez tchu, głębie tych oczu kryły warstwy inteligencji i subtelnego psotnictwa, oprawione gęstymi rzęsami, które zatrzepotały tylko raz, gdy się uśmiechnęła. „Co myślisz?” Jej głos był aksamitną pieszczotą, gładki i zapraszający, z lekkim akcentem jej pochodzenia, który sprawiał, że każde słowo brzmiało jak osobiste zaproszenie. Zrobiłem krok bliżej, powietrze gęste od zapachu wypolerowanego metalu i jej subtelnego jaśminu, mieszanka, która mąciła mi myśli i budziła coś pierwotnego we mnie, słaby metaliczny posmak mieszał się z jej kwiatowym ciepłem, tworząc odurzającą mgłę. Umysł pędził wspomnieniami z poprzednich spotkań – wymienne spojrzenia na wystawach, jej śmiech przy winie – już wyczuwając, że ta krytyka przekroczy biżuterię w coś o wiele bardziej intymnego, granicę, wokół której tańczyliśmy zbyt długo, moje ciało reagowało...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





