Pyłowe Splątanie Mili na Rodeo

W cieniu bramek startowych zwycięstwo kowbojki rozpala zakazany ogień rywala.

S

Sekrety Milii z prerii rozpalają zakazane płomienie

ODCINEK 2

Inne Historie z tej Serii

Przebudzenie Mili w Stodole o Północy
1

Przebudzenie Mili w Stodole o Północy

Pyłowe Splątanie Mili na Rodeo
2

Pyłowe Splątanie Mili na Rodeo

Pokusa Mili na Górskim Szlaku
3

Pokusa Mili na Górskim Szlaku

Rozrachunek Mili w Domu na Ranchu
4

Rozrachunek Mili w Domu na Ranchu

Noc aukcyjna: Poddanie Mili
5

Noc aukcyjna: Poddanie Mili

Poranne Odkupienie Mili na Prerii
6

Poranne Odkupienie Mili na Prerii

Pyłowe Splątanie Mili na Rodeo
Pyłowe Splątanie Mili na Rodeo

Pył wciąż wisiał w powietrzu jak oddech kochanka, gdy Mila zsiadła z konia, jej blond loki w kolorze miodu rozwiane pod kapeluszem rodeo, niebieskie oczy błyszczące triumfem. Jake'owe spojrzenie paliło z trybun, ale to mnie szukała — Rydera Kane'a, rywala, który patrzył na każdy nawrót beczki z głodem. Nasze dłonie musnęły się w gratulacjach, rozniecając iskrę, która obiecywała spalić nas oboje pod nocnym niebem Wyoming.

Ryk tłumu wciąż dudnił mi w uszach, gdy Mila zeskoczyła z konia, ten nagrodzony wzór beczek świeży w pamięci wszystkich. Pokonała te beczki jak nóż masło, jej szczupłe ciało nachylone w każdym zakręcie, blond loki w kolorze miodu wymykające się spod kapelusza na wietrze. Nie mogłem oderwać od niej wzroku. Dwadzieścia jeden lat, sama ogień i gracja, z jasną skórą lśniącą pod światłami areny i tymi niebieskimi oczami, które zdawały się prześwietlać faceta na wylot.

Pyłowe Splątanie Mili na Rodeo
Pyłowe Splątanie Mili na Rodeo

Patrzyłem z bramek startowych, mój własny koń osiodłany obok, ale startowanie wydawało się dziś drugorzędne. Jake, ten ponury ranczer z jej rancza, posłał mi spojrzenie gorące jak żelazo do piętnowania bydła, gdy nasze oczy się spotkały. Znał układ — Mila i ja wymienialiśmy złośliwości cały sezon, rywale na torze, ale zawsze coś więcej tliło się pod tą gadką. Jej zwycięstwo dziś, zbierające te pieniądze na nagrodę dla walczącego rancza, miało ją rozpromienioną, a kiedy podeszła, biodra kołyszące się w tych obcisłych dżinsach, poczułem to jak ostrogę w żebra.

„Ryder Kane” — powiedziała, głos słodki jak letnie siano, ale z tym uroczym drażnieniem, zdejmując kapelusz, by potrząsnąć tymi miękkimi lokami. „Nie myślałam, że zostaniesz, żeby zobaczyć, jak palę wszystkich.”

Pyłowe Splątanie Mili na Rodeo
Pyłowe Splątanie Mili na Rodeo

Uśmiechnąłem się, unosząc swój kapelusz, moja dłoń zatrzymała się o sekundę za długo na jej ramieniu, gdy ją gratulowałem. „Nie przegapiłbym tego, kochanie. Jedziesz, jakby diabeł cię gonił.” Jej śmiech był lekki, przystępny, wciągający mnie bliżej pośród chaosu terenu rodeo — konie rżały, sprzedawcy dawali piwo, zapach pyłu i potu gęsty w zmierzchu Wyoming. Jake czaił się w oddali, ręce skrzyżowane, ale ona nie spojrzała w jego stronę. Ten bunt w jej oczach? Celował prosto we mnie.

Wymknęliśmy się z tłumu, jej dłoń ciepła w mojej, prowadząc mnie do mojej przyczepy zaparkowanej na skraju terenu. Drzwi kliknęły za nami, tłumiąc odległe okrzyki, i w tej przyciemnionej przestrzeni oświetlonej jedną latarnią Mila odwróciła się do mnie z spojrzeniem, które rozplątało każdy węzeł, jaki zawiązałem wokół mojej powściągliwości. „Wiesz, że Jake się wkurwia” — mruknęła, palce kreślące guziki mojej koszuli, to słodkie uroki teraz ostre od śmiały głodu.

Pyłowe Splątanie Mili na Rodeo
Pyłowe Splątanie Mili na Rodeo

Przyciągnąłem ją blisko, czując gorąco jej szczupłego ciała wciskającego się we mnie, jasna skóra rumieniącą się, gdy ująłem jej twarz w dłonie. Nasz pocałunek zaczął się wolno, usta muskające się jak pierwsze niepewne kroki tańca, ale szybko zgłębił się — języki splatające się, oddechy mieszające się z lekkim zapachem skórzanej siodła i jej dzikich loków. Moje dłonie powędrowały po jej plecach, wsuwając się pod brzeg kraciastej koszuli, by znaleźć miękkie ciepło jej skóry. Wygięła się we mnie, miękki jęk wyrwał się, gdy rozpiąłem guziki, zdejmując materiał, by odsłonić prosty biały stanik opinający jej piersi 32B.

Z trzaskiem odpiąłem go, pozwalając spaść na zużytą podłogę przyczepy. Jej sutki stwardniały w chłodnym powietrzu, różowe i idealne na tle jasnej skóry, unoszące się z każdym szybkim oddechem. Niebieskie oczy Mili wpiły się w moje, bezbronne, a jednak buntownicze, gdy zrzuciła koszulę całkowicie, stojąc przede mną topless tylko w dżinsach i butach. Kreśliłem wąską krzywiznę jej talii, kciukami muskając spody piersi, czując jej dreszcz. „Ryder” — szepnęła ochrypłym głosem, palce wplatające się w moje włosy, ciągnąc mnie w dół, by posmakować jej skóry. Moje usta zamknęły się na jednym sutku, język wirujący wolno, wyciągając westchnienia wypełniające małą przestrzeń. Jej ciało ustępowało, szczupłe i gibkie, każdy dotyk budujący to elektryczne napięcie między nami.

Ubrania poleciały na podłogę w szaleństwie — jej dżinsy rozpięte, zrzucone wraz z butami wciąż na nogach, moja koszula i spodnie wyrzucone jak wczorajsze wyniki. Nadzy teraz poza dreszczem między nami, Mila odepchnęła mnie na wąskie łóżko przyczepy, jej niebieskie oczy płonące tym ogniem po zwycięstwie. Osadziła się na mnie okrakiem, szczupłe uda ściskające moje biodra, jasna skóra lśniąca złotem w migotaniu latarni. Ująłem jej wąską talię, czując gorąco jej rdzenia unoszącego się tuż nade mną, droczącego się, aż opadła wolno, otulając mnie swoim ciasnym ciepłem.

Pyłowe Splątanie Mili na Rodeo
Pyłowe Splątanie Mili na Rodeo

Boże, jak mnie ujeżdżała — jakby te beczki były jej, każdy kręcenie bioder celowe, potężne. Jej blond loki w kolorze miodu podskakiwały w rytmie, miękkie loki oprawiające twarz, gdy odrzuciła głowę do tyłu, jęki wylewające się swobodnie. Wbijałem się w górę, by ją spotkać, dłonie sunące w górę, by objąć jej piersi 32B, kciukami kręcącymi wokół stwardniałych sutków, szczypiącymi akurat tyle, by sapnęła moje imię. „Ryder... tak, właśnie tak.” Jej głos był zdyszany, uroczy nawet w poddaniu, ale był tam też bunt, biorący jej przyjemność na swoich warunkach. Przyczepa skrzypiała z nami, zapach pyłu i potu mieszał się z jej słodyczą, każde wsunięcie budujące tę sprężynę głęboko w niej.

Pochyliła się, dłonie na mojej klatce, niebieskie oczy wpięte w moje — surowa, nieocenzurowana chęć. Szybciej teraz, jej szczupłe ciało falujące, wewnętrzne ścianki zaciskające się wokół mnie falami, które wciągały mnie pod powierzchnię. Poczułem, jak się napina, ten słodki dreszcz zaczynający się w udach, rozlewający się, aż eksplodowała, krzycząc, gdy orgazm rozerwał ją na strzępy. To pociągnęło i mnie, pulsując gorąco w niej, nasze oddechy urywane w następstwie. Osunęła się na moją klatkę, loki łaskoczące skórę, jej serce waliące o moje jak bęben rodeo.

Leżeliśmy splątani w pościeli chwilę, jej głowa na moim ramieniu, palce kreślące leniwe wzory na mojej klatce. Przyczepa była naszym światem, hałas rodeo odległym pomrukiem. Mila podniosła głowę, niebieskie oczy miękkie teraz, ta przystępna słodycz przebijająca przez poświatę. „To było... niesamowite” — powiedziała, nieśmiały uśmiech wyginający usta, blond loki w kolorze miodu potargane na mojej skórze.

Pyłowe Splątanie Mili na Rodeo
Pyłowe Splątanie Mili na Rodeo

Zaśmiałem się, odgarniając pasmo z jej jasnego policzka. „Ty jesteś niesamowita. Jake nie ma pojęcia, co traci, tak się gapiąc.” Jej mina drgnęła — bezbronność tam była, ale odepchnęła ją śmiechem, lekkim i uroczym. „Niech się gapi. Dziś jest dla nas. Dla zwycięstwa, dla tego kopa.” Przesunęła się, siadając topless, jej piersi 32B zadziorne w słabym świetle, szczupłe ciało rozciągające się leniwie, gdy sięgnęła po butelkę wody na stoliku.

Porozmawialiśmy wtedy, lekkie słowa o torze, jej problemach z ranczem, moich własnych niespokojnych przejażdżkach. Jej dłoń znalazła moją, ścisnęła, a kiedy nachyliła się na wolny pocałunek, był czuły, pełen obietnic. Bez pośpiechu, tylko ciepło jej skóry o moją, sutki muskające moje ramię, gdy wtuliła się bliżej. Zazdrość Jake'a napędzała ją, czułem to — iskra buntu czyniąca ją śmielszą, słodszej w dotyku. Na zewnątrz gwiazdy wirowały nad równinami Wyoming, ale tu czas się rozciągał, pozwalając nam delektować się cichą intymnością, zanim ogień znów zapłonie.

Ta czułość nie trwała. Jej pocałunek znów zrobił się głodny, dłonie pchnęły mnie płasko, gdy szepnęła: „Jeszcze”. Przewróciłem nas, jej szczupłe nogi oplotły instynktownie moją talię, ale wtedy skierowałem ją na kolana, ten kowbojski duch chętny na zmianę. Twarzą do ściany przyczepy, dłonie opierające się, jej jasny tyłek wygięty kusząco, blond loki w kolorze miodu spływające po plecach. Uklęknąłem za nią, ująłem wąską talię, wślizgując się w jej śliskie gorąco jednym głębokim pchnięciem.

Pyłowe Splątanie Mili na Rodeo
Pyłowe Splątanie Mili na Rodeo

Jęknęła głośno, odpychając się, by mnie spotkać, rytm budujący się szybko — skóra klaśnie w ciasnej przestrzeni, jej piersi 32B kołyszące się przy każdym uderzeniu. „Mocniej, Ryder” — sapnęła, niebieskie oczy zerkające przez ramię, dzikie i chciwe. Spełniłem, jedna dłoń splatająca się w tych miękkich lokach, ciągnąca akurat tyle, by wygiąć ją mocniej, druga sunąca wokół, by krążyć po jej łechtaczce. Jej ciało zadrżało, wewnętrzne mięśnie ściskające mnie jak imadło, każde pchnięcie wyciągające te słodkie, urocze krzyki odbijające się od metalowych ścian.

Pot spływał po naszej skórze, latarnia rzucała cienie tańczące z naszym szaleństwem. Poczułem, jak znów wspina się, uda drżące, ten bunt napędzający jej porzucenie — bez hamulców, czysta, cielesna potrzeba. Kiedy doszła, było to wybuchowe, ścianki trzepocząc dziko, dojając mnie, aż poszedłem za nią, zakopując się głęboko z jękiem. Osunęliśmy się razem, jej ciało miękkie i wyczerpane pode mną, oddechy synchronizujące się w wilgotnym powietrzu. W tej chwili nie była tylko słodką amazonką beczek; była moja, przemieniona przez pył i pożądanie nocy.

Świt wśliznął się przez okno przyczepy, gdy się ubieraliśmy, ona wciągająca znów dżinsy i kraciastą koszulę, zapinająca z zadowoloną miną. Jasna skóra Mili wciąż rumiana, niebieskie oczy błyszczące nową śmiałością — zbuntowała się przeciw cieniowi Jake'a, zagarnęła swoją noc i to było widać w pewnym kołysaniu jej szczupłych bioder. Wyszliśmy w chłodne powietrze Wyoming, teren rodeo cichy teraz, poza niskim rżeniem koni.

Moje ramię wokół jej talii, piliśmy kawę z termosu, śmiejąc się z przejażdżki, rywalizacji, z tego, jak spojrzenie Jake'a tylko podgrzało sprawę. „Jesteś kłopotem, Kane” — drażniła się, to słodkie uroki nienaruszone, ale ostre ogniem. Wtedy zadzwonił jej telefon — klient oferujący kasę za tresurę koni w Montanie. Jej twarz się rozjaśniła, marzenia o uratowaniu rancza tańczące w oczach.

Ale gdy szliśmy do jej ciężarówki, Jake wyłonił się z cieni, twarz burzowa. „Mila, ten facet to żadne dobro. Właściciel ma opinię — łapie dziewczyny jak ty w swoją sieć.” Zawahała się, zerkając na mnie, ciężar wyboru wiszący ciężko. Przyciągnąłem ją blisko, szepcząc: „Twoja decyzja, kochanie. Ale cokolwiek wybierzesz, jadę z tobą.” Jej dłoń ścisnęła moją, niepewność migocząca, zostawiając poranek gęsty od niewypowiedzianych obietnic i niebezpieczeństwa.

Często Zadawane Pytania

Co dzieje się po zwycięstwie Mili na rodeo?

Mila oddaje się rywalowi Ryderowi w przyczepie, zaczynając od namiętnych pocałunków i pieszczot piersi, aż do intensywnego seksu w pozycji cowgirl.

Jakie pozycje seksu są w historii?

Cowgirl na łóżku, potem doggy style z tyłu, z pociąganiem za włosy i stymulacją łechtaczki, prowadzącym do eksplozywnych orgazmów.

Jaka rola gra Jake w opowieści?

Jake to zazdrosny ranczer, którego gniew napędza bunt Mili, czyniąc seks z Ryderem jeszcze gorętszym, a na końcu ostrzega przed nową ofertą pracy.

Wyświetlenia97K
Polubienia84K
Udostępnij20K
Sekrety Milii z prerii rozpalają zakazane płomienie

Mila Anderson

Modelka

Inne Historie z tej Serii