Punkt przełomowy Sophii z Marcusem
W ciszy kaplicy obsesja wybucha w miażdżącą kapitulację.
Szeptane Poddania Sophii w Blasku Neonów
ODCINEK 5
Inne Historie z tej Serii


Drzwi kaplicy szepnęły, zamykając się za nami i odcinając nas od szaleństwa ER. Błękitne oczy Sophii wpiły się w moje, jej pastelowo-fioletowe fale oprawiały twarz zarumienioną od naszego ukradzionego pocałunku w składziku. Nie mogłem się już powstrzymać. „Obsesyjnie o tobie myślę od dnia, kiedy weszłaś do mojej sali operacyjnej”, wyznałem, głosem chropowatym z pożądania. Jej wisiorek lśnił na piersi, przypominając o tajemnicach, które strzegła. Ale tej nocy, w tej świętej ciszy, każda bariera runie. Ciężar nocy przygniatał nas, gdy wślizgnęliśmy się do kaplicy ER, zapomnianego zakamarka ukrytego przed pikającymi monitorami i pędzącymi krokami. Dłoń Sophii drżała w mojej, jej jasna skóra delikatnie lśniła w miękkim świetle przefiltrowanym przez witraże z świętymi w wiecznym odpoczynku. Ten pocałunek w składziku był elektryzujący, zrodzony z adrenaliny po chaosie wypadku samochodowego, ale wisiał między nami jak obietnica, której żadne z nas nie mogło zignorować. Jej pastelowo-fioletowe fale, miękkie i falujące do ramion, otarły się o moje ramię, gdy odwróciła się twarzą do mnie, te błękitne oczy szeroko otwarte w mieszance niewinności i czegoś śmielszego, czegoś, co odbijało ogień budujący się w mojej piersi. Oparłem się o drewnianą ławkę, zapach wypolerowanego dębu i tlącego kadzidła otulał nas. „Sophio”, powiedziałem cicho, głosem ledwo wyżej szeptu, „nie mogę już udawać. Każda zmiana, każde spojrzenie przez salę operacyjną – byłaś w mojej głowie. Obsesyjnie myślałem o tym, jak się ruszasz, o słodyczy twojego uśmiechu, która ukrywa iskrę, którą chcę rozpalić”. Jej oddech się zaciął, dotknęła wisiorka na gardle, srebrnego owalu, który zdawał się trzymać jej przeszłość jak tajemnicę. Zabawna jak zawsze, przechyliła głowę, półuśmiech zagrał na ustach. „Doktor Hale – Marcus – jesteś moim mentorem. To niebezpieczne”. Ale jej język ciała ją zdradzał; podeszła bliżej, materiał scrubsów zaszeleścił o moje. Kaplica ożyła naszym napięciem, świece migotały jakby w aprobacie. Wyciągnąłem rękę, przesunąłem palcem wzdłuż jej szczęki, czując ciepło...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





