Puls Biurowej Pokusy Maríi

Zakazane biurkowe pożądanie rozgorzeje w blasku po godzinach

L

Labirynt Marii: Pulsujące Poddania o Północy

ODCINEK 2

Inne Historie z tej Serii

Pierwszy Shadow Swipe Marii
1

Pierwszy Shadow Swipe Marii

Puls Biurowej Pokusy Maríi
2

Puls Biurowej Pokusy Maríi

Aksamitny wir trójkąta Marii
3

Aksamitny wir trójkąta Marii

Szaficka rozliczka Marii na dachu
4

Szaficka rozliczka Marii na dachu

Publiczna Ekspozycja Marii w Pociągu
5

Publiczna Ekspozycja Marii w Pociągu

Odkupienie Marii w Neonowej Otchłani
6

Odkupienie Marii w Neonowej Otchłani

Puls Biurowej Pokusy Maríi
Puls Biurowej Pokusy Maríi

Panorama miasta pulsowała za oknami od podłogi do sufitu w naszym biurowcu firmy projektowej, błyszczące świadectwo nieustającej energii Tokio. Było dobrze po 21:00, a otwarta przestrzeń biura opustoszała, zostawiając tylko szum uśpionych komputerów i słaby zapach świeżo parzonej kawy unoszący się w powietrzu. Ja, Taro Ikeda, wróciłem, zapomniawszy pendrive'a z makietami dla klienta — nic glamur, po prostu kolejna chujowa gonitwa za deadlinem. Ale kiedy wyszedłem z windy, moje oczy złapały ją: María González, nowa grafik z Meksyku, sylwetka odcięta od neonowego blasku przefiltrowanego przez szybę. Jej długie, faliste ciemnobrązowe włosy spływały kaskadą po plecach jak fala północy, a smukła sylwetka 168 cm pochylała się nad biurkiem, palce śmigały po klawiaturze. Pracowała w firmie dopiero kilka miesięcy, ale jej swobodny vibe — te zaraźliwe śmiechy na meetingach, sposób, w jaki rzucała wyzwania pomysłom z figlarnym błyskiem w ciemnobrązowych oczach — już sprawił, że była nie do zapomnienia. Skóra oliwkowa lśniąca pod lampą biurkową, owalna twarz skupiona, uosabiała przygodę w morzu korporacyjnego beżu. Poczułem znajome pociągnięcie, to, które ignorowałem podczas przerw na lunch, kiedy nasze spojrzenia zbyt długo się czaiły. Wtedy telefon zabuczał mi w kieszeni. Aplikacja — ta anonimowa do ruchów, którą ściągnąłem w zeszłym tygodniu na kaprys — zapaliła się nowym matchem w pobliżu. Zdjęcie profilowe w cieniu, drażniące, ale te krągłości, ta pewna poza... to nie mogła być ona. Serce waliło mi jak młot, zerknąłem z powrotem na jej biurko, trzydzieści stóp dalej. Biuro zrobiło się mniejsze, naładowane, jak powietrze przed burzą. A co jeśli to ona? Ta myśl posłała dreszcz, zakazany i elektryczny. Koledzy z pracy ruchający się? Samobójstwo kariery, zwłaszcza w tej rzeźni. Ale przygodowy duch Maríi wołał do mojego, do dzikiej strony, którą chowałem pod koszulami i uprzejmymi skinieniami. Kręciłem się przy stacji z kawą, udając, że nalewam kubek, patrząc, jak się przeciąga, jej średnie...

Puls Biurowej Pokusy Maríi
Puls Biurowej Pokusy Maríi

Odblokuj Treści Premium

Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.

Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.

Wyświetlenia13K
Polubienia1K
Udostępnij5K
Labirynt Marii: Pulsujące Poddania o Północy

María González

Modelka

Inne Historie z tej Serii