Przyrzeczenie Taylor w Paryskim Świcie

W ciszy świtu jej powrót rozpala naszą wieczność.

S

Szepty Taylora w Jetstreamie: Tęsknota za Gruntem

ODCINEK 6

Inne Historie z tej Serii

Poddanie Taylor w upale Miami
1

Poddanie Taylor w upale Miami

Burza Taylor w Chicago z Ryanem
2

Burza Taylor w Chicago z Ryanem

Mgielna nieroztropność Taylor w Londynie
3

Mgielna nieroztropność Taylor w Londynie

Rozpalenie Reunionu Taylor w SoCal
4

Rozpalenie Reunionu Taylor w SoCal

Piekielna konfrontacja Taylor w LA
5

Piekielna konfrontacja Taylor w LA

Przyrzeczenie Taylor w Paryskim Świcie
6

Przyrzeczenie Taylor w Paryskim Świcie

Przyrzeczenie Taylor w Paryskim Świcie
Przyrzeczenie Taylor w Paryskim Świcie

Pierwsze promienie świtu przebijały okna lounge'u załogi w LAX, kiedy Taylor wparowała przez drzwi, jej zielone oczy wpiły się we mnie z ogniem, który wymazał wszelkie wątpliwości. Przebiegła ocean dla tego – dla nas – odrzucając paryskie blaski pokus. Serce waliło mi jak młot, gdy zmniejszała dystans, jej atletyczna sylwetka drżała pod ciężarem niewypowiedzianych obietnic. W tamtej chwili wiedziałem: to był nasz świt, surowy i nie do złamania. Kręciłem się godzinami po sterylnych korytarzach LAX, opóźniony lot nocny skręcał mi bebechy jak nóż. Ostatnia wiadomość Taylor z Paryża była zagadkowa – zaproszenie na kolację od adoratora, które zbyła, jej słowa przesiąknięte tą zalotną buntowniczością, którą kochałem. Ale wątpliwości gryzły. Po naszej awanturze w LA, z Pacyfikiem świadkiem jej łez, czy naprawdę wybierze ten chaos, który zbudowaliśmy? Wtedy drzwi lounge'u zasyczały i była tam. Kasztanowe fale potargane od biegu, zielone oczy przeszukujące, aż znalazły mnie. Rzuciła torbę podręczną, huk odbił się echem w pustej przestrzeni, i pobiegła prosto w moje ramiona. Jej ciało przylgnęło do mojego, ciepłe i znajome, zapach waniliowej perfum przeciął stęchłe powietrze lotniska. „Ryan” – wysapała, głos zachrypnięty od zmęczenia i czegoś głębszego. „Nie mogłam tam zostać. Nie bez ciebie”. Ująłem jej twarz w dłonie, kciukami gładząc blade policzki zaczerwienione od pędu. Lounge był tylko nasz o tej porze – miękkie skórzane sofy, przygaszone światła przefiltrowane złotem świtu przez okna od podłogi do sufitu z widokiem na płytę lotniska. Samoloty majaczyły na zewnątrz jak milczące olbrzymy, ale tu czas stanął. „Odrzuciłaś go? Na serio?” – zapytałem, wpatrując się w te szmaragdowe głębie. Jej śmiech był lekki, zalotny jak zawsze, ale palce ściskały moją koszulę. „Paryż był niczym bez obietnicy tego. Nas”. Wyciągnęła srebrny medalion spod bluzki, ten, który dałem jej w LA, w kształcie serca z wygrawerowanymi naszymi inicjałami. „To mnie przez to przeprowadziło”. Ulga zalała mnie gorąca...

Przyrzeczenie Taylor w Paryskim Świcie
Przyrzeczenie Taylor w Paryskim Świcie

Odblokuj Treści Premium

Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.

Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.

Wyświetlenia92K
Polubienia23K
Udostępnij26K
Szepty Taylora w Jetstreamie: Tęsknota za Gruntem

Taylor Smith

Modelka

Inne Historie z tej Serii