Przebudzenie Yui w nocnym biurze

W ciszy północnych jarzeniówek precyzja ustępuje pulsującemu pożądaniu.

W

Welon Spokoju Yui Drze Się w Ekstatycznej Kapitulacji

ODCINEK 1

Inne Historie z tej Serii

Przebudzenie Yui w nocnym biurze
1

Przebudzenie Yui w nocnym biurze

Poddanie Yui na Gali w Jedwabiu
2

Poddanie Yui na Gali w Jedwabiu

Rozpętana ekstaza Yui w jetstreamie
3

Rozpętana ekstaza Yui w jetstreamie

Pokusa Willi Yui Wybucha
4

Pokusa Willi Yui Wybucha

Rozliczenie Yui w korporacji rozpala
5

Rozliczenie Yui w korporacji rozpala

Objęcia Wiecznego Płomienia Yui
6

Objęcia Wiecznego Płomienia Yui

Przebudzenie Yui w nocnym biurze
Przebudzenie Yui w nocnym biurze

Wieżowiec biurowy w tokijskiej dzielnicy Shinjuku stał jak strażnik na tle nocnego nieba, jego górne piętra słabo świeciły pod nieustannym brzęczeniem jarzeniówek. Było dobrze po północy, a większość personelu dawno uciekła do wygód swoich domów, zostawiając za sobą sterylny zapach maszyn do kawy i tuszu z drukarek. Ja, Hiroshi Tanaka, prezes Kato Innovations, wciąż siedziałem w moim narożnym biurze, niby przeglądając kwartalne prognozy, ale naprawdę kradnąc spojrzenia na kobietę, która od miesięcy zajmowała moje myśli. Yui Kato, moja sekretarka wykonawcza, siedziała przy biurku tuż za moimi szklanymi ścianami, jej drobna sylwetka oświetlona miękkim niebieskim blaskiem monitora. W wieku 25 lat uosabiała spokojną harmonię, jej długie proste czarne włosy opadały jak jedwabny wodospad na plecy, oprawiając owalną twarz o jasnej skórze i ciemnobrązowych oczach pełnych głębi cichej inteligencji.

Wpisywała dane z precyzją, jej średniej wielkości piersi unosiły się delikatnie z każdym skupionym oddechem, jej atletyczna smukła sylwetka – drobna przy 5'6" – wyprostowana w granatowej spódnicy ołówkowej i crisp białej bluzce, która opinała jej wąską talię. Yui była kwintesencją profesjonalizmu, jej ruchy oszczędne, postawa niewzruszona. Ale tej nocy coś zmieniło się w powietrzu między nami. Zauważyłem, jak jej palce zwalniają na klawiaturze, jak jej wzrok co chwilę ucieka w stronę moich drzwi. Światła miasta migały daleko w dole, morze neonowych obietnic, odbijając iskrę zakazanego pożądania, która zapalała się w mojej piersi. Wstałem z fotela ze skóry, poprawiając krawat, czując ciężar pustego biura, które wzmacniało każdy szelest papieru, każde miękkie kliknięcie. Podszedłem do jej biurka, jej zapach – subtelny jaśmin i świeże lniane – owiał mnie, budząc coś pierwotnego. „Yui” – powiedziałem niskim głosem – „wciąż tu jesteś. Twoja oddanie jest nie do pobicia”. Spojrzała w górę, jej ciemnobrązowe oczy spotkały moje z tą spokojną pozą, ale wychwyciłem najlżejszy rumieniec na jej jasnych policzkach. Napięcie skręcało się jak sprężyna, późna godzina zdzierała korporacyjne maski, zostawiając tylko surowy potencjał. Jej wargi lekko się rozchyliły i w tamtej chwili wiedziałem, że noc nas rozplącze oboje.

Przebudzenie Yui w nocnym biurze
Przebudzenie Yui w nocnym biurze

Oparłem się o krawędź biurka Yui, wypolerowane mahoń chłodne pod moimi dłońmi, patrząc, jak jej palce zatrzymują się w pół uderzenia. Biuro wydało się mniejsze, przegrody i szafy na akta stopiły się w cienie, odległy szum klimatyzacji jedynym świadkiem naszej samotności. „Te raporty” – powiedziałem, kiwając na jej ekran – „twoja precyzja jest bezbłędna. Nikt inny nie ogarnąłby szczegółów jak ty”. Uśmiechnęła się lekko, ten spokojny wyraz nie drgnął, ale jej ciemnobrązowe oczy trzymały moje o ułamek za długo. „Dziękuję, Hiroshi-san. To mój obowiązek, żeby wszystko było idealne” – odparła, jej głos miękki, melodyjny, niosący ten spokojny rytm, który zawsze uspokajał burze w sali konferencyjnej.

Widziałem delikatne linie zmęczenia wokół jej oczu, ale parła naprzód, jej długie czarne włosy opadły do przodu, gdy przechyliła głowę. Mój umysł pędził myślami, które tłumiłem tygodniami – jak jej drobna sylwetka porusza się z taką gracją, jak jej jasna skóra błyszczy pod lampą biurkową. Ryzyko mnie podniecało; byliśmy szefem i sekretarką, liniami, których nie wolno przekraczać w sztywnej korporacyjnej Japonii. Ale tej nocy, z miastem śpiącym w dole, te linie się rozmazały. Wyciągnąłem rękę, niby wskazując liczbę w jej raporcie, ale moje palce otarły się o jej. Iskra elektryczności, jej dłoń lekko zadrżała, zanim ją cofnęła. „Coś nie tak?” – zapytałem, tonem drażniącym, sondującym.

Przebudzenie Yui w nocnym biurze
Przebudzenie Yui w nocnym biurze

Yui wyprostowała się, jej średniej wielkości piersi naparły na bluzkę, materiał napiął się. „Nie, po prostu... zmęczona, może”. Jej policzki zarumieniły się, zdradzając opanowanie. Stanąłem bliżej, zapach jej jaśminowych perfum odurzał. „Zbyt ciężko pracujesz. Pozwól, że pomogę”. Nasze oczy się złączyły, powietrze zgęstniało niewypowiedzianym pożądaniem. Przypomniałem sobie jej bezbłędne ogarnięcie fuzji w zeszłym miesiącu, jej spokojna obecność uspokajająca moje nerwy. Teraz ta sama serenity maskowała ogień, który pragnąłem rozpalić. „Hiroshi-san, raporty–” – zaczęła, ale uciszyłem ją spojrzeniem, moja dłoń teraz spoczywała na jej ramieniu, czując ciepło przez bluzkę. Napięcie budowało się jak burza, jej oddech przyspieszył, mój puls dudnił. Nie odsunęła się. Zamiast tego jej wargi rozchyliły się, miękki wydech uciekł. Zegar biurowy tykał bezlitośnie, każda sekunda podkręcała napięcie. Chciałem rozbić jej opanowanie, zobaczyć kobietę pod profesjonalną fasadą. „Yui” – mruknąłem – „jesteś więcej niż precyzyjna. Jesteś olśniewająca”. Jej oczy rozszerzyły się, konflikt zamigotał – lojalność kontra tęsknota. Uwodzenie się zaczęło, powolne i nieuniknione.

Moja dłoń zsunęła się z jej ramienia w dół po ręce, jedwab rękawa szumiał na mojej skórze. Oddech Yui się zaciął, miękki jęk uciekł z jej warg, gdy z celową powolnością rozpiąłem górny guzik jej bluzki. „Hiroshi-san...” – szepnęła, głosem zdyszanym, ale nie powstrzymała mnie. Jej jasna skóra zarumieniła się różowo, odsłaniana cal po calu, gdy materiał się rozchylił, ukazując koronkę stanika obejmującego jej średniej wielkości piersi. Objąłem jej twarz, unosząc ją, nasze wargi centymetry od siebie. Ciepło bijące z jej drobnego ciała odurzało, jej ciemnobrązowe oczy pociemniały z pożądania.

Przebudzenie Yui w nocnym biurze
Przebudzenie Yui w nocnym biurze

Wygięła się lekko, gdy przesunąłem palce wzdłuż krawędzi stanika, czując, jak jej sutki twardnieją pod koronką. „Tak piękna” – mruknąłem, kciukiem muskając jeden czubek, wyrywając niski jęk z jej gardła – „Achhh...” – już nie spokojna. Jej dłonie zacisnęły się na krawędzi biurka, knykcie pobielały, gdy w pełni rozchyliłem bluzkę, obnażając jej tors bez góry, spódnica wciąż opinająca biodra. Gęsią skórkę pokryła jej skórę, długie czarne włosy opadły do przodu, muskając odsłoniętą pierś. Nachyliłem się, moje usta zawisły nad jej piersią, oddech gorący na niej. Jęknęła błagalnie, „Proszę...”, jej spokój pękał w potrzebie.

Mój język wysunął się, krążąc wokół sutka, smakując słony smak jej skóry. Jęk Yui pogłębił się – „Mmm... Hiroshi...” – jej ciało drżało, gdy rozkosz falowała przez nią. Ssałem delikatnie, potem mocniej, jej plecy wygięły się, wciskając się we mnie. Jej dłonie znalazły moje włosy, ciągnąc bliżej, opanowanie rozbijało się falami westchnień. Biurko biurowe stało się naszym ołtarzem, papiery rozsypały się zapomniane. Każdy dotyk wysyłał ogień przeze mnie, jej reakcje podsycały głód – jej miękkie okrzyki, sposób, w jaki jej jasna skóra czerwieniała pod moimi ustami. Przedigra się ciągnęła, drażniąc, budując ją do krawędzi, jej biodra niespokojnie poruszały się na krześle.

Podniosłem Yui bez wysiłku na biurko, jej drobne ciało lekkie w moich ramionach, papiery chrupały pod nią. Spódnica podciągnęła się, odsłaniając koronkowe majtki przemoknięte podnieceniem. Nagimi rękami zdarłem je, jej nogi rozchyliły się instynktownie. Ale najpierw ustawiłem ją prowokacyjnie, jedną nogę zahaczoną na moim ramieniu, drugą zwisającą, ciało pozowane w olśniewającej bezbronności – prawie jakby na pokaz dla niewidzącego wzroku, jej jasna skóra lśniąca pod brzęczeniem jarzeniówek. Jej ciemnobrązowe oczy złączyły się z moimi, pełne mieszanki poddania i ognia. „Weź mnie” – wysapała, jej spokojny głos teraz chrapliwy.

Przebudzenie Yui w nocnym biurze
Przebudzenie Yui w nocnym biurze

Zrzuciłem spodnie, mój kutas pulsował twardo, wciskając się w jej mokre wargi. Jęknęła głęboko – „Oooch...” – gdy drażniłem jej wejście, przesuwając czubkiem po wilgoci. Jej biodra szarpnęły się, szukając więcej, jej średniej wielkości piersi falowały z każdym urywanym oddechem. Wsunąłem się powoli, cal po calu, czując, jak jej ciasne ścianki zaciskają się wokół mnie, aksamitne ciepło otula. „Yui... taka idealna” – jęknąłem, jej paznokcie wbijały się w moje ramiona. Poruszaliśmy się w rytmie, jej ciało pozowane dynamicznie – wyginające się, skręcające – podkręcając intensywność, jakby ujęte w wiecznej uwodzeniu.

Głębiej teraz, chwyciłem jej biodra, wbijając się równo, biurko skrzypiało pod nami. Jej jęki eskalowały – „Ach! Tak... mocniej...” – zróżnicowane, zdyszane pomruki mieszały się z ostrymi westchnieniami. Rozkosz budowała się falami; jej wewnętrzne mięśnie drgały, orgazm runął na nią pierwszy. Krzyknęła – „Hiroshi! Ja... dochodzę!” – ciało zadrżało, soki pokryły mnie. Nie przestałem, lekko ją przewróciłem, jedną ręką na piersi, szczypiąc sutek, drugą rozchylając szerzej. Doznania przytłaczały: jej ciepło pulsujące, jasna skóra śliska od potu, długie włosy skleione. Pozycja zmieniła się – teraz na boku, noga wysoko, pozwalając na głębsze kąty. Każdy pchnięcie wyrywało nowe jęki – niskie, gardłowe „Mmmph...”, potem wysokie „Eeech!” – jej spokój zagubiony w ekstazie.

Poczułem swoje uwolnienie budujące się, ale wstrzymałem, delektując się jej wieloma szczytami. Jej oczy wywróciły się, wargi rozchylone w niekończącej się rozkoszy, ciało pozowane w ekstazyjnym porzuceniu. Powietrze biurowe gęste od naszych zapachów, ryzyko strażników poniżej podsycało ogień. W końcu, gdy drżała przez kolejny orgazm – „Znowu... o boże...” – wyciągnąłem się, głaszcząc się, by spuścić się na jej udo, znaczyjąc ją. Dyszałem, jej pozowana forma arcydzieło zużytej namiętności, ale głód trwał.

Przebudzenie Yui w nocnym biurze
Przebudzenie Yui w nocnym biurze

Zwaliliśmy się razem na biurko, jej głowa na mojej klatce, oddechy synchronizowały się w cichej pobudce. Głaskałem jej długie czarne włosy, teraz potargane, czując, jak jej jasna skóra stygnie na mojej. „Yui” – szepnąłem – „to było... byłaś niesamowita”. Podniosła głowę, ciemnobrązowe oczy miękkie z nową bezbronnością, jej spokojna natura prześwitywała przez namiętność. „Hiroshi-san, nigdy nie wyobrażałam sobie... ale to było właściwe”. Jej głos drżał, czuły, gdy przesuwała palcem po mojej szczęce.

Wyciągnąłem małe aksamitne pudełko z kieszeni – jadeitowy wisiorek, który kupiłem tygodnie temu, symbolizujący jej spokojną siłę. „Dla ciebie” – powiedziałem, zapinając go na jej szyi. Spoczął idealnie między jej średniej wielkości piersiami. „Noś to i pamiętaj tę noc”. Dotknęła go, oczy zaszły mgłą. „Piękny. Dziękuję”. Podzieliliśmy głęboki pocałunek, powolny i emocjonalny, języki tańczyły leniwie. Słowa popłynęły – o jej oddaniu, mojej admiracji przeradzającej się w miłość. „Obudziłeś we mnie coś” – wyznała, wtulając się bliżej. Połączenie pogłębiło się, poza pożądaniem, w intymność. Ale wątpliwość zamigotała w jej oczach – korporacyjne ryzyka, oczekiwania społeczeństwa. Przytuliłem ją mocniej, obiecując dyskrecję, nasza więź zapieczętowana.

Pożądanie zapaliło się na nowo szybko. Poprowadziłem Yui na podłogę, kładąc ją na porzuconej marynarce pośród rozsypanych plików. Pozycja misjonarska, intymna, jej nogi oplotły moją talię. Jej jasna skóra lśniła, jadeitowy wisiorek kołysał się między piersiami. „Więcej” – jęknęła, ciągnąc mnie w dół. Wszedłem w nią głęboko, penetracja waginalna powolna na początek, czując każdy załom jej zacisku. „Taaaak...” – sapnęła, jej jęki zaczynały nisko i budowały się – „Mmm... głębiej...”

Przebudzenie Yui w nocnym biurze
Przebudzenie Yui w nocnym biurze

Pchnięcia przyspieszyły, biodra waliły, jej drobne ciało kołysało się pode mną. Doznania eksplodowały: jej wilgoć ślizgająca mój kutas, ścianki pulsujące rytmicznie. Całowałem jej szyję, ssąc ślady, jej paznokcie orały mi plecy. „Hiroshi... taka pełna...” – jęknęła, rozkosz wykrzywiała jej owalną twarz. Pozycja pogłębiła się – zahaczyłem jej nogi wyżej, penetrując po samą rękojeść, trafiając w jej rdzeń. Jej okrzyki zróżnicowane – zdyszane „Ach-ach!”, potem przeciągnięte „Ooooch!” – echo cicho. Pot perlił się na jej skórze, długie włosy rozlały jak atrament na dywanie.

Orgazm budował się naturalnie; jej ciało napięło się, drżąc. „Już blisko... nie przestawaj!” Pierwszy szczyt uderzył, jej kanał spazmował, dojąc mnie – „Dochodzę! Achhh!” – soki zalały. Waliłem przez to, przedłużając jej ekstazę, potem lekko zmieniłem kąt, celując w jej punkt G. Druga fala runęła – „Znowu! Tak!” – oczy ścisnęła, wargi przygryzione. Emocjonalna głębia napłynęła; wyznałem w pchnięciu, „Potrzebuję cię, Yui”, nasze spojrzenia złączyły się w surowym połączeniu. Jej serenity przekształciła się w śmiała namiętność, biodra miele w górę, spotykając mnie.

W końcu moje uwolnienie się zbliżało. „Razem” – warknąłem, wbijając głęboko. Rozpadła się po raz kolejny – „Hiroshi! Teraz!” – wyzwalając moje. Zakopałem się głęboko, pulsując gorąco w niej, jęki mieszały się – mój głęboki „Uuuungh...”, jej wysokotonowy „Eeee!”. Szaleliśmy na falach, ciała zlane, wstrząsy trwające. Wyczerpany, zwaliłem się obok, jej dłoń na wisiorku, nasza więź nie do złamania.

Pierwsze światło świtu sączyło się przez żaluzje, gdy się ubieraliśmy, ruchy Yui pełne gracji mimo nocnego pobicia. Bawiła się jadeitowym wisiorkiem, tajemniczy uśmiech na wargach. „To zmienia wszystko” – powiedziała cicho, konfliktowy spokój wracał – radość splątana strachem przed konsekwencjami. Pocałowałem jej czoło. „Przejdziemy przez to razem”. Skinęła głową, zbierając rzeczy, ale zatrzymała się w drzwiach, spojrzawszy wstecz z gorącą obietnicą.

Dni później, na gali firmowej, wypatrzyłem ją po drugiej stronie bogatej sali balowej. Yui w eleganckiej sukni w stylu kimono, jadeitowy wisiorek błyszczał na jej szyi. Nasze oczy się spotkały, intensywne, naładowane – niewypowiedziane przysięgi pośród toastów szampanem. Co zrobi następnym razem?

Często Zadawane Pytania

Co dzieje się w tej erotycznej historii?

Szef Hiroshi uwodzi sekretarkę Yui w pustym biurze po północy, prowadząc do intensywnego seksu na biurku i podłodze z orgazmami i emocjonalnym połączeniem.

Jakie pozycje seksualne występują?

Na biurku z nogą na ramieniu, na boku, misjonarska na podłodze – z głęboką penetracją, drażnieniem G-spotu i wytryskiem na udo oraz w środku.

Czy historia ma szczęśliwe zakończenie?

Tak, ich relacja pogłębia się w intymną więź z obietnicą dyskrecji, a na gali wymieniają gorące spojrzenia zapowiadające więcej. ]

Wyświetlenia14K
Polubienia79K
Udostępnij21K
Welon Spokoju Yui Drze Się w Ekstatycznej Kapitulacji

Yui Kato

Modelka

Inne Historie z tej Serii