Przebudzenie Vidy w Cienistej Piwnicy
W ryku burzy żal ustępuje dzikiemu uściskowi kochanka.
Karmazynowe Winorośle Dziedziczonej Żądzy Vidy
ODCINEK 1
Inne Historie z tej Serii


Stałem na skraju rozpadającego się winnicy, toskańskie niebo wylewało swój gniew w strugach deszczu, które waliły w zarośnięte winorośle jak boski wyrok. Posiadłość była moim królestwem od lat, zaniedbany relikt lepszych czasów, jej kamienne ściany szeptały sekrety dawnej chwały. Śmierć ciotki Livi sprowadziła tu obcą – Vidę Bakhtiari, jej daleką siostrzenicę z Persji, dziedziczkę zgnilizny i duchów. Patrzyłem z zacienionego ganku, jak jej samochód pluska się w błocie, reflektory tną ulewę jak desperackie błagania. Wysiadła, wizja w wieku 19 lat, jej atletycznie szczupła sylwetka owinięta w przemoczoną białą bluzkę, która przylegała do średnich cycków, oliwkowa skóra lśniąca pod nawałnicą. Długie faliste ciemnobrązowe włosy kaskadami mokrych pasm opadały na owalną twarz, orzechowe oczy szeroko otwarte w żalu i niepewności. Przy 168 cm poruszała się z pełną swobody gracją, która wyzywała chaos, wąska talia podkreślała biodra kołyszące się z wrodzoną zmysłowością. Wiatr smagał spódnicę po napiętych nogach, sugerując poszukiwaczkę przygód pod maską żałobniczki. Poczułem nieproszone poruszenie, gdy ściskała stary medalik, usta rozchylone w sapnięciu na grom. To miejsce widziało namiętności wcześniej – plotki o kochankach Livi w piwnicach – ale Vida? Ostrożnie eksplorowała dwór, deszcz kapiący z niej jak łzy, nieświadoma oczu na sobie. Zostałem, serce waliło z burzą, wiedząc, że cienista piwnica poniżej kryje więcej niż wino; tuliła dzienniki zakazanych pragnień. Gdy błyskawica trysnęła, oświetlając jej sylwetkę na tle winorośli, zastanawiałem się, czy obudzi głodnego ducha posiadłości – czy to ja go w niej rozniecę. Powietrze zgęstniało od niewypowiedzianego napięcia, zapach mokrej ziemi i fermentujących winogron wznosił się jak afrodyzjak. Zniknęła w domu, a ja podążyłem w oddaleniu, ciągnięty jej ogniem pośród ruin. Nie wiedziałem jeszcze, że burza uwięzi nas razem, wino rozluźni języki i zahamowania w głębinach, gdzie sekrety fermentowały. Burza szalała dalej, gdy wszedłem do dworu, buty dudniły na popękanej marmurowej podłodze śliskiej od deszczu. Vida wycofała się głębiej,...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





