Prowokujący chwyt na talii Mei Ling
Jej biodra kołysały się jak wołanie syreny, moje ręce obejmowały krzywiznę, która obiecywała wszystko.
Kapitulacja Mei Ling w Pulsującym Nocnym Targu
ODCINEK 2
Inne Historie z tej Serii


Powietrze na nocnym targu wisiało ciężkie od upajającego zapachu skwierczących olejów od ulicznych sprzedawców, ostrych wybuchów chili i czosnku mieszających się ze słodkimi, kwiatowymi nutami herbaty jaśminowej parującej w glinianych garnkach. Latarnie kołysały się nad głowami, rzucając ciepły, migoczący blask, który tańczył po tłumach ludzi, ich śmiech i rozmowy splatały się z nieustannym tętnieniem bębnów, które pulsowały przez nocny targ jak bicie serca, wciągając wszystkich w swój rytm. Rytm wnikał w moje żyły, przyspieszając mój puls, gdy przedzierałem się przez tłum, wilgotne nocne powietrze kleiło się do mojej skóry jak oddech kochanki. Wtedy znów ją zobaczyłem – Mei Ling, z tym figlarnym błyskiem w ciemnobrązowych oczach, jej długie ciemnobrązowe włosy skręcone w niski kok, który jakoś czynił ją jeszcze bardziej dziką, pasma uciekające, by oprawić jej jasną, delikatną twarz w sposób, który prosił się o dotyk. Jej drobna sylwetka, całe 168 cm wibrującej energii, poruszała się z pewnością siebie, która odwracała głowy, jej jasna skóra lśniła eterycznie pod girlandami świateł, lekko zarumieniona od upału i ruchu. Tańczyła śmielej tym razem, biodra kręcące się w sposób, który szukał mnie w tłumie, każde kołysanie celowe, hipnotyczne, przyciągające mój wzrok nieodparcie do drażniącej krzywizny jej talii, ledwo zakrytej przez cropped top, który podciągał się z każdym skrętem. Prawie czułem ciepło bijące od jej ciała, subtelny połysk potu czyniący jej skórę lśniącą jak wypolerowana porcelana. Nasze oczy się spotkały, i poczułem to: pociąg, drażnienie, niewidzialna nić napinająca się między nami, naładowana niewypowiedzianymi obietnicami, które ścisnęły mi klatkę i sprawiły, że ręce swędziały, by zniwelować dystans. Jej ciemnobrązowe oczy trzymały moje z figlarnym błyskiem, usta wyginające się w tym charakterystycznym musującym uśmiechu, który obiecywał chaos i rozkosz w równym stopniu. Tłum rozmazał się wokół nas, bębny dudniły głośniej w moich uszach, synchronizując się z łomotem mojego serca, gdy ruszyłem naprzód, pchnięty magnetyczną siłą jej osoby....


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





