Prowokacja Amiry w Alkowie Rozpala Ukryty Ogień
W zacienionej alkowie saloniku jej śmiała gra rozpala płomień, którego żadne z nich nie zdoła powstrzymać.
Amira Rozchyla Kaftan w Cieniach Dubaju
ODCINEK 4
Inne Historie z tej Serii


Salonik na lotnisku brzęczał niskim szmerem opóźnionych podróżnych, elit w szytych na miarę garniturach i markowych sukniach sunących obok jak duchy w śnie o wysoką stawkę, ich wypolerowane buty szurały po marmurowych podłogach, delikatny brzęk kryształowych kieliszków przecinał powietrze gęste od drogich wód kolońskich i cichej ambicji. Ale mój świat zwęził się do alkowy, gdzie Amira się rozłożyła, jej długie jaskrawo czerwone włosy opadały luźnymi falami plażowymi na jedno ramię, łapiąc przyćmione bursztynowe światło jak płomienie liżące jedwab, każdy kosmyk mienił się własnym życiem, przyciągając mój wzrok nieubłaganie, jakby to był syreni zew utkany z ognia. Była wizją w tej zwiewnej kaftanie, mocha skóra jej figury klepsydry prześwitywała spod cienkiej tkaniny, która okrywała jej 170 cm wzrostu z pozorną skromnością, materiał przesuwał się przezroczysto przy każdym subtelnym oddechu, drażniąc cienie tańczące po obfitym wzroście bioder i delikatnym wzniesieniu średnich piersi. Jej niebieskie oczy złapały moje przez pluszową sofę, iskra dzikiej niezależności błysnęła tam, rzucając mi wyzwanie, przebijając mgłę moich myśli jak piorun, ściskając mi klatkę w napięciu granicznym z bólem. Reza Khalil, to ja, i gapiłem się na nią cały wieczór, nasza przerwa w locie ciągnęła się w coś niebezpiecznie elektryzującego, godziny mijały w agonizującej powolności, podczas gdy mój umysł odtwarzał każde spojrzenie, każde przypadkowe muśnięcie jej obecności na krawędziach mojej świadomości. Przesunęła się, kaftan rozchylił się akurat przy udzie, odsłaniając kawałek gładkiej nogi, jej średnie piersi uniosły się z celowym oddechem, ruch posłał zmarszczkę po tkaninie, odsłaniając odrobinę więcej tej nieskazitelnej mocha przestrzeni, ciepłej i kuszącej w złotym blasku saloniku. To było drażnienie, czyste i wyrachowane, jej usta wygięły się w półuśmiech obiecujący bunt, subtelne rozchylenie tych pełnych warg, które kazało mi wyobrazić ich smak, miękki i przyprawiony tajemnicą jej osoby. Poczułem pociąg, gorąco budowało się nisko w brzuchu, gdy mijający menedżerowie zerkali w naszą stronę, obojętni czy nie,...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





