Próba taneczna Irene łapie Ji-hoona w sidła
Lustra odbijały nasz zakazany rytm, jej ciało zdobywało moje w upale próby.
Skręty Irene w przerwie krępują rywalne płomienie
ODCINEK 2
Inne Historie z tej Serii


Fluorescencyjne światła studia cicho bzyczały nad głowami, rzucając ciepłą poświatę na wypolerowane parkiety, które ciągnęły się w nieskończoność, przerywane tylko nieugiętymi lustrami pokrywającymi każdą ścianę, tworzącymi iluzję nieskończonej przestrzeni. Powietrze niosło słaby zapach potu i gumowych mat, zmieszany z subtelną kwiatową nutą czyjegoś perfum – jej, jak się później dowiedziałem. Lustra studia odbijały nieskończone wersje jej – Irene Kwon, dziewiętnastoletniej i elektryzującej, jej kasztanowe włosy związane w półwęzeł z kokardą, długie pasma kołyszące się, gdy się rozciągała. Widziałem, jak smukłe mięśnie jej nóg napinają się, jej ciało wygina się z gracją tancerki na krawędzi lotu, każdy ruch precyzyjny, ale przepełniony bezwysiłkową witalnością, która sprawiała, że mój oddech zamierał. Moje oczy śledziły, jak jej jasna skóra lśni pod światłami, subtelny połysk anticipacji już się formujący, gdy wyciągała ramiona nad głowę, jej atletyczna smukła sylwetka uchwycona w tysiącu odbić, każde bardziej hipnotyzujące od poprzedniego. Patrzyłem z krawędzi, serce waliło mocniej niż podczas jakiegokolwiek meczu. Łomot w piersi odbijał bas z wcześniejszych rozgrzewek, ale to było inne – surowe, osobiste, jak ryk tłumu skupionego tylko na mnie, a jednak to wszystko była ona. Widziałem ją wcześniej na meczach, wirującą w powietrzu z tą zaraźliwą energią cheerleaderki, ale z bliska, w tym labiryncie luster, była siłą, która ciągnęła coś głęboko we mnie. Nasze drużyny cheerleaderek połączyły się na tę próbę na halftime, ale kiedy błysnęła tym figlarnym uśmiechem i powiedziała: „Ji-hoon, połącz się ze mną?”, coś drgnęło. Jej głos przeciął gwar jak iskra, lekki i drażniący, ale z podtekstem, który sprawił, że skóra mi zadrżała. Ten uśmiech – usta wygięte akurat tak, odsłaniające błysk białych zębów, ciemnobrązowe oczy iskrzące psotą – trafił mnie jak tackle, którego nie widziałem. Poczułem gorąco na twarzy, mój własny uśmiech odpowiedział mimowolnie, gdy zrobiłem krok naprzód, wciągnięty w jej orbitę. Jej uniform opinał atletyczną smukłą sylwetkę i wiedziałem, że...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





