Próba Cieniowych Pragnień Elsy
W przyćmionym blasku Amsterdamu lód topi się w ogień, ale cienie wątpliwości pozostają.
Szepty Elsy: Godziny na krawędzi przebudzenia
ODCINEK 5
Inne Historie z tej Serii


Apartament w Amsterdamie otulał nas jak sekret, ciężkie zasłony zaciągnięte przed światłami kanałów poniżej, zostawiając tylko migotanie pojedynczej lampy, by gonić cienie. Z oddali dochodziło mruczenie miasta przez grube szkło, miękka kołysanka sunących łodzi i kochanków szepczących w nocy, ale wewnątrz panowała cisza, przerywana tylko cichym skrzypieniem drewnianej podłogi pod delikatnymi krokami Elsy. Powietrze było gęste od zapachu starzonego aksamitnego tapetowania i nuty jej perfum – czegoś kwiatowego i lekkiego, jak wiosenne łąki w Szwecji, przylegającego do ciepła jej ciała. Elsa stała przy oknie, jej platynowe blond włosy upięte w elegancką warkoczową koronę, pasma uciekające, by oprawić jej jasną bladą skórę. Te luźne kosmyki łapały światło lampy, lśniąc jak nici srebra, przyciągając moje oczy do eleganckiej linii jej szyi, subtelnego pulsu bijącego tam, który pragnąłem posmakować. Jej skóra lśniła eterycznie, tak jasna, że wydawała się przezroczysta, zapraszając dotyk, obiecując miękkość pod spodem. Miała na sobie prostą czarną sukienkę na ramiączkach, która opinała jej szczupłą 168-centymetrową sylwetkę, materiał szepczący o jej średnie piersi przy każdym oddechu. Jedwab przylegał do niej jak druga skóra, podkreślając delikatny łuk bioder, sposób, w jaki talia zwężała się, nim rozszerzyła akurat tyle, by doprowadzić faceta do szału. Już sobie wyobrażałem, jak zsuwa się po jej udach, chłodny szept ustępujący gorącej skórze. Patrzyłem na nią z łóżka, Gunnar Voss, facet, który wciągnął ją w ten wir. Oparłem się o wezgłowie, chłodne lniane prześcieradła splątane wokół nóg, czułem pulsowanie napięcia w klatce, głęboki, natarczywy rytm pasujący do przepływu kanału na zewnątrz. Jej obecność wypełniała pokój, dominując bez żądania, jej cicha pewność siebie przeplatana tą uroczą nieśmiałością, którą zauważyłem po raz pierwszy w studiu modelingowym. Jej niebieskie oczy złapały moje przez ramię, słodki, szczery uśmiech wyginający usta – przyjazny jak zawsze, ale dziś naznaczony czymś głębszym, pragnieniem w cieniu niepewności. Ten uśmiech rozświetlał jej twarz, marszcząc kąciki oczu, ale...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





