Pragnienie Natalii na Odsłonięty Gwałt
Po burzy jej poddanie się w smugach deszczu na szybie rozpaliło ogień, którego żadne z nich nie mogło zaprzeczyć.
Natalia w Cieniach Karpackiego Poddania
ODCINEK 4
Inne Historie z tej Serii


Burza wreszcie ustała, jej wściekłość wygasła w ostatnim, drżącym westchnięciu, które zostawiło powietrze ciężkie od zapachu petrichoru i żywicy sosnowej wdzierającej się przez uchylone okno. Chata owiana była ciszą, która wydawała się prawie święta, jedyne dźwięki to rytmiczne kapanie wody z okapu i okazjonalne skrzypienie osiadającego drewna, jakby samo здание wzdychało z ulgą. Stałem przy oknie, mój oddech parował szybę w płytkich zrywach, patrząc na Natalię Volkov, jak wpatruje się w ociekające sosny, ich igły błyszczące jak klejnoty w gasnącym szarym świetle, jej sylwetka odrysowana na tle z pełną gracji elegancją, która budziła coś pierwotnego w mojej piersi. Było w niej w tamtej chwili coś – elegancka, tajemnicza, jej ciemnobrązowe włosy z retro wywiniętymi końcami opadające długimi kaskadami na ramiona, łapiące słabe światło w miękkie fale, które prosiły się o dotyk – co ciągnęło mnie jak prąd, niepowstrzymane szarpnięcie głęboko w brzuchu, sprawiając, że palce mi drgały z potrzeby sięgnięcia po nią. Jej jasna skóra wydawała się luminescencyjna w po-burzowym blasku, i prawie czułem chłodną wilgoć powietrza muskającą ją, wyostrzającą ciepło, które wyobrażałem sobie bijące od jej ciała. Powoli się odwróciła, jej jasnoszare oczy złapały moje, te blade głębie niosące własną burzę, i powietrze zgęstniało od niewypowiedzianego pożądania, naładowane jak chwile przed uderzeniem pioruna, mój puls walił mi w uszach. Wiedziałem wtedy, gdy grom ucichł do odległego pomruku wibrującego słabo przez podłogę, że sprawdzanie szlaków to tylko wymówka, cienka zasłona dla prawdy walącej przez moje żyły. To, co między nami kipiało, nie było zwykłym schronieniem przed deszczem; to był gwałt czekający na rozłożenie, jej ciało krajobrazem, który bolało mnie eksplorować bez hamulców, każda krzywizna i wgłębienie wołało do mnie obietnicą syreny, mój umysł już kreślił ścieżki, które pragnąłem obrać rękami, wargami i czymś więcej, izolacja chaty wzmacniała surowy głód budujący się we mnie jak burza, która nigdy naprawdę nie minęła....


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





