Pozowane Poddanie Amelii
W zacienionym lofcie jej opanowana fasada topnieje pod rozkazami artysty.
Ukryte Płomienie Poddania Amelii
ODCINEK 2
Inne Historie z tej Serii


Stałem pośrodku mojego studia w lofcie, późne popołudniowe światło wpadało przez wysokie, łukowate okna z widokiem na tętniące życiem miasto poniżej. Przestrzeń była moim sanktuarium, przerobioną halę magazynową z odsłoniętymi ceglanymi ścianami udekorowanymi niedokończonymi płótnami i szkicami kobiet w różnych stanach rozbierania. Sztalugi stały jak strażnicy, a powietrze niosło słaby zapach farb olejnych i terpentyny, zmieszany ze świeżym aromatem kadzidła jaśminowego, które zapaliłem wcześniej, by nastawić nastrój. Dziś był specjalny dzień; zaprosiłem Amelię Davis, pełną gracji 23-letnią amerykańską modelkę, której zdjęcia online mnie zahipnotyzowały. Jej długie, faliste brązowe włosy, jasna skóra i te przenikliwe zielone oczy obiecywały muzę jak żadną inną. Przybyła dokładnie na czas, cicho pukając w ciężkie drewniane drzwi. Kiedy otworzyłem, tam była – opanowana jak zawsze w prostej czarnej sukience na ramiączkach, która opinała jej smukłą sylwetkę o wzroście 5'6", podkreślając średniej wielkości cycki i wąską talię. Na szyi zwisał wisiorek – delikatny srebrny łańcuch z kroplą rubinu, który wysłałem jej jako "prezent powitalny". Spoczywał tuż nad jej owalną twarzą, przyciągając mój wzrok do subtelnego unoszenia i opadania jej klatki piersiowej. "Marcus Hale?" zapytała, głos miękki, ale pewny, zielone oczy spotkały moje z mieszanką ciekawości i ostrożności. "Witaj, Amelio" – odparłem, ustępując miejsca, by weszła. Patrzyłem, jak się porusza, każdy krok pełen gracji, jej długie faliste włosy opadające na ramiona. Rozejrzała się po lofcie – płachty na podłodze, duże płótno przygotowane na głównej sztaludze, aksamitna chaise longue idealnie ustawiona pod świetlikiem. "To intymne" – mruknęła, delikatny rumieniec zabarwił jej jasne policzki. Uśmiechnąłem się, czując pierwsze drgnięcie władzy. "W tym rzecz. Portrety wymagają podatności. Gotowa pozować?" Jej skinienie było wahające, ale sposób, w jaki jej oczy zatrzymywały się na moich szerokich ramionach i smugach węgla na dłoniach, mówił, że już jest zaintrygowana. Napięcie brzęczało między nami jak napięta struna płótna, gotowa pęknąć. "Zacznijmy prosto" – powiedziałem, prowadząc ją...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





