Potne Ścieżki Maríi do Ukrytych Płomieni
Dżunglowy pot rozpala zakazany głód przewodnika po odważnej archeolog
Słoneczne Echa Pierwotnego Przebudzenia Marii
ODCINEK 1
Inne Historie z tej Serii


Jukatańska dżungla uderzyła we mnie jak ściana gorąca w momencie, gdy María González wysiadła z jeepa na stanowisku wykopalisk. Byłem Tomas Ruiz, twardy lokalny przewodnik, który oprowadził niezliczonych archeologów po tych zarośniętych lianami ścieżkach, ale żadna nie była jak ona. W wieku 25 lat ta meksykańska piękność z długimi falowanymi ciemnobrązowymi włosami związanymi w praktyczny kucyk, oliwkową skórą już lśniącą pod nieustannym słońcem i tymi ciemnobrązowymi oczami błyszczącymi przygodą, była siłą natury. Smukła przy wzroście 5'6", jej średniej wielkości cycki lekko napinały khakiową koszulkę bez rękawów, połączoną z obcisłymi szortami trekkingowymi opinającymi jej atletyczne nogi. Zarzuciła plecak na jedno ramię, owalna twarz skupiona w determinacji, ale był w niej błysk wolnego ducha, który obiecywał więcej niż tylko ruiny. „Tomas, tak? Pokaż mi drogę do tej zapomnianej piramidy”, powiedziała, jej głos chrapliwy od wilgoci, błyskając uśmiechem, który przyspieszył mi puls. Skinąłem głową, zarzucając swój plecak, machete u pasa. Powietrze było gęste, pełne wrzasków wyjców i brzęczenia owadów, ziemia to błotnista ścieżka wijąca się w górę przez olbrzymie drzewa ceiba oplecione epifitami. Gdy ruszyliśmy w trek, jej kroki idealnie pasowały do moich, pot perlił się na jej czole, spływał po szyi w dolinę dekoltu. Kradłem spojrzenia, sposób, w jaki koszulka przylegała przezroczysto w miejscach, podkreślając jej kształt. Była przygodowa, gadała o mitach Majów, jej pasja zaraźliwa. Ścieżka stromieniała, korzenie wiły się jak pradawne pułapki. Zatrzymała się, by zetrzeć pot z czoła, jej włosy rozluźniały się, oprawiając twarz dziko. „To gorąco... jest pierwotne”, zaśmiała się zdyszana. Czułem to samo – wysiłek nas łączył, jej zapach mieszał się z ziemią i orchideami. Do południa piramida majaczyła przez baldachim, porośnięte mchem schody kusiły. Nie wiedziałem jeszcze, że ten morderczy marsz zrzuci nasze pozory, prowadząc do płomieni ukrytych w sercu dżungli. Jej wolny duch wołał do mojej dzikiej krwi, a gdy parli naprzód, napięcie tliło się...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





