Poranny pościg galopem Farah
W ciszy świtu skradziony galop budzi zakazane płomienie.
Wybrana w Mgłach: Dzika Kapitulacja Farah
ODCINEK 2
Inne Historie z tej Serii


Pierwsze światło świtu malowało górskie szlaki miękkimi złotami i fioletami, powietrze było ostre zapachem rosy na wrzosach i odległym dymem z ognisk festiwalowych, które płonęły całą noc. Zatrzymało mi się dech w gardle, gdy wciągnąłem głęboko powietrze, chłodna mgła przylegała do mojej skóry jak nieśmiała pieszczota kochanka, wyostrzając każdy zmysł w ciszy przed przebudzeniem świata. I tam była ona — Farah Yusof, wymykająca się z terenu festiwalu jak rozwijająca się tajemnica, jej kroki lekkie i celowe na wilgotnej ziemi, każdy przybliżał ją do mnie z nieuchronnością, która sprawiała, że mój puls dudnił. Jej długie czarne włosy były upięte w figlarne półkucyki, karmazynowa wstążka spleciona w jednym, powiewająca jak obietnica na porannym wietrze, który szepnął sekrety przez rzadkie górskie trawy. Miała obcisłe rajtuzy jeździeckie opinające jej smukłe nogi, materiał napięty i gładki, podkreślający eleganckie linie ud i łydek, oraz luźną białą bluzkę, która sugerowała pełne wdzięku krągłości pod spodem, falującą miękko przy jej ruchach, jej oliwkowa skóra lśniła świeżością snu, promienna jakby całowana przez bogów. Patrzyłem z mojego punktu obserwacyjnego koło stajni, serce waliło mi jak młot, gdy podchodziła pieszo, ziemisty zapach siana i konia mieszał się z jej subtelnym kwiatowym perfumem niesionym wiatrem, jej orzechowe oczy przeszukiwały zamglone ścieżki w poszukiwaniu pościgu, te oczy pełne głębin niewypowiedzianego pragnienia. Nasze spojrzenia się spotkały i w tej chwili świat zwęził się do nas dwojga — dreszcz zakazanego pędził przez moje żyły jak pożar, przyciąganie tego, czego oboje pragnęliśmy odkąd zgasły festiwalowe światła wczoraj w nocy, wspomnienia skradzionych spojrzeń pośród tańczących płomieni i rytmicznych bębnów wracały falą, rozpalając głód, który tlił się całą noc. Uśmiechnęła się, tym marzycielskim, romantycznym wygięciem ust, które zawsze mnie rozbrajało, wysyłając dreszcz w dół kręgosłupa, rozplątując moją wolę z miękką obietnicą intymności. Wiedziałem, że ten poranny galop nie będzie zwykłą przejażdżką, mój umysł już buzował wizjami jej ciepła...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





