Polowanie Liyany na Nocnym Targu
W wilgotnym pulsie nocnego targu nieśmiała targowizna rozgorzała surowym, zakazanym głodem.
Skwierczące Poddanie: Piekło Przypraw Liyany
ODCINEK 2
Inne Historie z tej Serii


Nocny targ pulsował życiem pod sznurami migoczących żarówek, powietrze gęste od przypraw i potu. Wtedy ją zobaczyłem — Liyanę, tę drobną indonezyjską piękność z nieśmiałymi oczami obiecującymi sekrety. Podeszła do mojego stoiska, polując na rzadkie orzechy kemiri jak kobieta na misji. Nasza gadka iskrzyła jak suchy krzesiwo, a kiedy zaprosiłem ją do mojej ukrytej niszy, coś drgnęło. Jej rumieniec mówił, że to polowanie zaraz zrobi się pierwotne. Nocny targ w Kuala Lumpur tętnił swoim zwykłym chaosem — handlarze wciskali szaszłyki satay skwierczące nad żarzącymi się węglami, ostry zapach pasty belacan przecinał wilgotne powietrze, a tłumy wiły się jak ławice ryb pod neonową mgłą. Otarłem pot z czoła za moim stoiskiem zawalonym suszonymi przyprawami i orzechami, czując znajomy ból w barkach po całym dniu. Pak Hassan, to ja, szorstki i poorany zmarszczkami w wieku czterdziestu pięciu lat, z dłońmi zgrubiałymi od lat łuskania i mielenia. Ale tej nocy wszystko się wyostrzyło, kiedy się pojawiła. Liyana Noordin. Drobna, ledwo metr sześćdziesiąt wzrostu, z ciepłą opaloną skórą lśniącą pod światłami stoiska i długimi modnymi brązowymi włosami związanymi w luźny kucyk, który kołysał się przy każdym jej ruchu. Jej brązowe oczy nieśmiało skanowały stosy składników, ale w jej smukłej sylwetce czaiła się determinacja, małe piersi falowały szybko pod obcisłą białą bluzką wciśniętą w kolorową spódnicę sarong opinającą wąskie biodra. Była Indonezyjką, jak wielu tu w KL, ale jej nieśmiały uśmiech wyróżniał ją — cicha ogień tlił się pod spodem. „Pak, masz orzechy kemiri? Świeże, nie zeszłoroczne”, zapytała, głos miękki, ale pewny, pochylając się nad ladą na tyle, że złapałem woń jaśminu z jej skóry. Parsknąłem śmiechem, krzyżując ramiona na szerokiej klatce. „Kemiri? O tej porze? Dziewczyno, jesteś uparta. Jaki przepis cię tu gna za duchami?” Rumieniec zapalił jej policzki, ale wytrzymała moje spojrzenie, targując się z mieszanką szacunku i zadziorności. Dziesięć ringgitów, rzuciła; ja...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





