Pokusa Zary w Medolskich Lustrach
W rozbitych marmurowych odbiciach jej ciało stało się moją obsesją.
Aksamitne podróże Zary w ukrytym poddaniu
ODCINEK 2
Inne Historie z tej Serii


Lustra w atelier odbijały każdą krzywiznę smukłej sylwetki Zary Osei, gdy pozowała pośród odłamków marmuru, jej długie warkocze kołysały się jak północne rzeki. Ja, Luca Rossi, patrzyłem w jej ciemnobrązowe oczy, które rzucały mi wyzwanie, obiecując współpracę, która zatrze granicę między sztuką a surowym pożądaniem. W zapomnianych cieniach Mediolanu nasz kreatywny ogień rozpalił coś pierwotnego, jej pewna siebie elegancja pękła, odsłaniając głód, który lustrzył mój własny. Deszcz mediolański ślizgał się po bruku na zewnątrz, ale w opuszczonym atelier powietrze gęstniało od kurzu i możliwości. Sam oczyściłem to miejsce – odsunąłem zapomniane płótna, ustawiłem bryły marmuru z Carrary jak milczących świadków i podparłem te wysokie lustra, które kiedyś służyły jakiemuś dawno zapomnianemu krawcowi. Zara Osei przyszła dokładnie na czas, jej obcasy odbijały się echem od popękanej podłogi z terakoty. Miała na sobie prostą czarną sukienkę z jedwabnego szala, która opływała jej smukłą, 170 cm sylwetkę z naturalną elegancją, materiał szeptał o jej bogatej, ciemnobrązowej skórze, gdy się poruszała. „Luca” – powiedziała, jej głos ciepły i pewny, te ciemnobrązowe oczy wpiły się w moje z intensywnością, która przyspieszyła mi puls. Długie warkocze kołysały się jej po plecach, oprawiając twarz pełną pozą i przebłyskiem czegoś głębszego, bardziej podatnego. „Pokaż mi, co sobie wyobraziłeś”. Zaprowadziłem ją do centrum, gdzie odłamki marmuru łapały późno popołudniowe światło sączące się przez brudne okna. To miała być wystawa żywej rzeźby – jej ciało jako rzeźba, zamrożona w ruchu pośród kamienia. Gdy weszła na niską platformę, którą skleciłem, okrążałem ją, korygując pozycję ostrożnymi dłońmi na jej ramionach, talii. Jej ciepło przenikało przez jedwab, a ja złapałem jej zapach – jaśmin i ziemia, odurzający. „Skrzyż podbródek akurat tak” – mruknąłem, moje palce zbyt długo muskające elegancką linię jej szyi. Zrobiła to, ale jej spojrzenie w lustrze trzymało moje, subtelny uśmiech igrał na jej pełnych ustach. Pracowaliśmy tak przez godzinę, ona...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





