Pokusa Zary: Późnonocny Napój

W cichym szumie zamykającej się kawiarni jedno przedłużone spojrzenie rozpala zakazany napój pożądania.

S

Szeptane Pragnienia Zary Wyzwolone

ODCINEK 1

Inne Historie z tej Serii

Pokusa Zary: Późnonocny Napój
1

Pokusa Zary: Późnonocny Napój

Szał Pożądania Dostawy Zary
2

Szał Pożądania Dostawy Zary

Burzliwa Kapitulacja Zary przed Alexem
3

Burzliwa Kapitulacja Zary przed Alexem

Ryzykowna Hotelowa Ucieczka Zary
4

Ryzykowna Hotelowa Ucieczka Zary

Płomienne Wyznanie Zary na Plaży
5

Płomienne Wyznanie Zary na Plaży

Ostatnie Rozliczenie Bransoletki Zary
6

Ostatnie Rozliczenie Bransoletki Zary

Pokusa Zary: Późnonocny Napój
Pokusa Zary: Późnonocny Napój

Światła w kawiarni przygasły, ale uśmiech Zary płonął jaśniej, jej ciemne oczy wpięły się w moje zza pustego lady. Ocierała maszynę do espresso z celową powolnością, biodra kołyszące się akurat tyle, by mnie wciągnąć. „Ostatnie zamówienie”, mruknęła głosem jak aksamit nad parą. Wiedziałem wtedy, gdy drzwi kliknęły za ostatnim klientem, że ta noc będzie smakować grzechem i kofeiną – gorąca, uzależniająca, niemożliwa do odpuszczenia. Siedziałem nad czarną kawą już ponad godzinę, patrząc, jak tłum rzednie w tej przytulnej knajpce w centrum. Biznesowa deprecha kazała mi zostać, ale to ona – Zara, jak głosiła jej plakietka – przykleiła mnie do stołka. Poruszała się za ladą jak królowa nocy, każde nalewanie i wycieranie niosło figlarny rytm, przy którym para z maszyny wydawała się nudna. Gdy zegar przekroczył godzinę zamknięcia, przełączyła tabliczkę „Otwarte” na „Zamknięte” z gestem divy, jej długie czarne jak heban włosy zakołysały się jak kurtyna przed bisem. Nasze spojrzenia się spotkały, a ona podeszła z kołyszącymi biodrami w tej krótkiej czarnej spódniczce i obcisłym topie, który idealnie opinał jej krągłości. „Będziesz mnie zmuszał, żebym cię wywaliła, przystojniaku?”, drażniła się głosem z lekkim akcentem, sugerującym sekrety. Azjatyckie rysy ostre i pociągające, ciepła złocista skóra lśniąca pod miękkim światłem lamp, nachyliła się tak blisko, że złapałem jej zapach – wanilia i świeże ziarna. Uśmiechnąłem się, odchylając. „Tylko jeśli obiecasz najpierw zaparzyć mi coś specjalnego”. Jej śmiech był niski, zapraszający, ciemnobrązowe oczy błyszczały figlarnie. „Przyjezdny, co? Ryan, tak? Pamiętam takie gęby jak twoja”. Zapamiętała moje imię z wcześniejszego zamówienia. Ten komplement uderzył mocniej niż espresso. Gadaliśmy tak, ona wycierała ladę, ja snułem historie o salach konferencyjnych i wkurwiających lotach. Kawiarnia opustoszała, cisza otuliła nas jak wspólny koc. „Na kuchni jest dobry towar”, powiedziała w końcu, kiwając na tył. „Chodź, zanim się rozmyślę”. Serce przyspieszyło, poszedłem za nią przez wahadłowe drzwi do stalowego serca...

Pokusa Zary: Późnonocny Napój
Pokusa Zary: Późnonocny Napój

Odblokuj Treści Premium

Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.

Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.

Wyświetlenia61K
Polubienia26K
Udostępnij28K
Szeptane Pragnienia Zary Wyzwolone

Zara Chen

Modelka

Inne Historie z tej Serii