Pokusa rywalki Adriany pod prysznicem
Rywalki ścierają się w parze, ciała poddają się nieoczekiwanemu żarowi
Rozpalone żądze Adriany na plaży
ODCINEK 3
Inne Historie z tej Serii


Siłownia pulsowała zanikającymi echami brzęczących hantli i ciężkich oddechów, gdy Adriana Lopes ocierała pot z ciepłej brązowej skóry. W wieku 24 lat ta atletyczna, szczupła brazylijska piękność z długimi ciemnobrązowymi włosami w plażowych falach z pasemkami stała wysoko na 168 cm, jej owalna twarz oprawiona jasnobrązowymi oczami płonącymi niewykorzystaną energią. Średniej wielkości biust unosił się i opadał pod obcisłym sportowym stanikiem, wąska talia podkreślała umięśnione nogi w przylegających szortach. Posttreningowy blask czynił ją nieodpartą, ale dziś tliła się rywalizacja. Lia, jej zaciekła konkurentka, smukła 25-latka z ostrymi rysami i kruczoczarny krótkimi włosami, pokonała ją w finałowym sprincie. „Myślisz, że jesteś tu królową?” – zadrwiła wcześniej Lia, ich spojrzenia złączyły się w wyzwaniu. Namiętna natura Adriany zapłonęła; była ciepła, energiczna, ale nigdy nie cofała się. Szatnia opustoszała, zostawiając je same, napięcie gęste jak wilgotne powietrze. Trener Rafael czaił się w cieniu, jego muskularna sylwetka ukryta za rzędem szafek, przyciągnięty elektrycznym prądem między swoimi gwiazdami. Nie powinien patrzeć, ale ogień Adriany zawsze go urzekał. Gdy rozbierały się w stronę pryszniców, para już buchała z kafelkowanej sali, Adriana poczuła dziwne podniecenie. Jej naszyjnik, delikatny złoty łańcuch z serduszkiem od tajemniczego wielbiciela Diego, zwisał między piersiami – milczący świadek jej ewoluujących pragnień. Konfrontacja dojrzewała: słowa zmienią się w pchnięcia, pchnięcia w coś głębszego. Woda sykła włączona, obiecując zmyć urazy lub je rozpalić. Adriana weszła pierwsza, gorący strumień spływał po krągłościach, nieświadoma ukrytego wzroku Rafaela czy jak spojrzenie Lii zmiękło w głód. Powietrze zgęstniało od możliwości, rywalizacja na krawędzi rozpadu w surową, nieznaną namiętność. Adriana przekręciła kurek mocniej, parząca woda waliła w ramiona jak uwolnienie, którego pragnęła. Para otuliła otwartą kafelkowaną przestrzeń, lustra zaparowały natychmiast. Lia wtoczyła się za nią, trzaskając szafką z siłą, która odbiła się od mokrych ścian. „Zawsze zachowujesz się, jakbyś tu rządziła, Lopes” – warknęła Lia, jej głos przeciął syk wody....


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





