Poddanie Wiecznej Przyprawy Bungi

W jaśminowej zasłonie północy jej delikatne szepty nakazały mi całkowite oddanie.

U

Uwielbienia Bungi w Księżycowym Ogrodzie Przypraw

ODCINEK 6

Inne Historie z tej Serii

Pokusa Bungi Kwitnącej Nocą
1

Pokusa Bungi Kwitnącej Nocą

Szept Cienistego Ogrodu Bungi
2

Szept Cienistego Ogrodu Bungi

Przebudzenie Bungi na Jaśminowej Krawędzi
3

Przebudzenie Bungi na Jaśminowej Krawędzi

Poświęcenie Bungy Oplątane Pnaczami
4

Poświęcenie Bungy Oplątane Pnaczami

Rozrachunek w Podglądanym Ogrodzie Bungi
5

Rozrachunek w Podglądanym Ogrodzie Bungi

Poddanie Wiecznej Przyprawy Bungi
6

Poddanie Wiecznej Przyprawy Bungi

Poddanie Wiecznej Przyprawy Bungi
Poddanie Wiecznej Przyprawy Bungi

Nocne powietrze w ogrodzie wisiało ciężkie od jaśminu, otulając nas jak sekretna obietnica kochanka. Zapach był prawie namacalny, aksamitna osłona przywierająca do mojej skóry, budząca wspomnienia odległych balijskich nocy, gdzie pożądanie zawsze tliło się tuż pod powierzchnią. Każdy wdech wciągał go głębiej do płuc, mieszając się z ziemistą wilgocią gleby i słabym, słonym szeptem oceanu niesionym przez bryzę z wzgórz. To jakby sam ogród spiskował, by wyostrzyć każdy zmysł, liście szumiące cicho nad głową jak chór stłumionych zachęty. Bunga stała przede mną, jej zielone oczy łapiące blask księżyca, ten miękki boho warkoczowy opasany trzymający z tyłu jej długie karmelowe fale akurat tyle, by oprawić jej delikatną twarz. Te oczy, tak znajome, a jednak nowo intensywne, kryły głębie szmaragdu plamione złotem, odbijające srebrny blask w sposób, który sprawiał, że moje serce się jąkało. Jej ciepła opalona skóra zdawała się pochłaniać światło, lśniąc wewnętrznym blaskiem, który mówił o słońcem muskanych dniach i ukrytych namiętnościach. Delikatny łuk jej szczęki, subtelna pełnia ust lekko rozchylonych, przyciągały mój wzrok nieubłaganie w dół, śledząc linię szyi do delikatnego wzbienia pod letnią sukienką. Prawie czułem ciepło bijące od niej, subtelną invitację, która sprawiała, że przestrzeń między nami pulsowała niewypowiedzianą potrzebą. Poczułem to wtedy – pociąg, nieunikniony i elektryczny. Zaczął się jako drżenie w piersi, rozprzestrzeniając się jak pożar po żyłach, każdy nerw żywy i tęskniący. Znałem Bungę od lat, jej czułość była stałym balsamem w moim życiu, ale tej nocy coś nieodwołalnie się zmieniło. Powietrze trzeszczało od tego, jaśmin wzmacniał napięcie, aż wydawało się, że świat zwęził się do nas, zawieszonych w tej perfumowanej wieczności. Nie była już tylko tą czulą dziewczyną, którą znałem; tej nocy, pod tym baldachimem, miała wziąć to, co jej, prowadząc mnie do poddania, które smakowało przyprawą i wiecznością. W mojej głowie odtwarzałem chwile prowadzące tu – sposób, w jaki jej śmiech stał...

Poddanie Wiecznej Przyprawy Bungi
Poddanie Wiecznej Przyprawy Bungi

Odblokuj Treści Premium

Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.

Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.

Wyświetlenia74K
Polubienia65K
Udostępnij16K
Uwielbienia Bungi w Księżycowym Ogrodzie Przypraw

Bunga Utomo

Modelka

Inne Historie z tej Serii