Poddanie Taylor w upale Miami

W zmysłowym uścisku fal Miami poddała się ogniowi obcego.

S

Szepty Taylora w Jetstreamie: Tęsknota za Gruntem

ODCINEK 1

Inne Historie z tej Serii

Poddanie Taylor w upale Miami
1

Poddanie Taylor w upale Miami

Burza Taylor w Chicago z Ryanem
2

Burza Taylor w Chicago z Ryanem

Mgielna nieroztropność Taylor w Londynie
3

Mgielna nieroztropność Taylor w Londynie

Rozpalenie Reunionu Taylor w SoCal
4

Rozpalenie Reunionu Taylor w SoCal

Piekielna konfrontacja Taylor w LA
5

Piekielna konfrontacja Taylor w LA

Przyrzeczenie Taylor w Paryskim Świcie
6

Przyrzeczenie Taylor w Paryskim Świcie

Poddanie Taylor w upale Miami
Poddanie Taylor w upale Miami

W momencie, gdy Taylor Smith wsunęła się na siedzenie obok mnie w tym locie do Miami, jej zielone oczy błyszczały figlarnie, wiedziałem, że fala upałów to nie tylko pogoda. Jej śmiech przeciął szum kabiny jak wołanie syreny, obiecując międzylądowanie, którego żadne z nas nie zapomni. Kiedy koła dotknęły pasa, jej dłoń wciąż spoczywała na moim ramieniu, szepcząc zaproszenia, które najśmielsze sny ledwo ośmielają wypowiedzieć.

Po raz pierwszy zauważyłem Taylor Smith, gdy wsiadała do samolotu z LAX do Miami, jej atletyczna sylwetka poruszała się z naturalną gracją kogoś, kto włada każdą salą, do której wchodzi. Była wesoła, kokieteryjna, z tą energią, która wciąga cię jak prąd morski. Nasze miejsca były obok siebie dzięki jakiemuś szczęśliwemu trafowi—albo przeznaczeniu, jak później żartowała. „Victor Lang”, przedstawiłem się, wyciągając rękę. Jej uścisk był mocny, zielone oczy wpiły się w moje z iskrą, która naładowała recyrkulowane powietrze w kabinie.

Poddanie Taylor w upale Miami
Poddanie Taylor w upale Miami

Rozmawialiśmy bez wysiłku, gdy samolot wzbijał się w górę. Była stewardesą z bazy w LAX, wylewając historie z międzylądowań w Paryżu i Tokio ze śmiechem, który bulgotał jak szampan. Opowiedziałem jej o moim świecie venture capital, zamykaniu transakcji w nasłonecznionych salach konferencyjnych. Ale to jej energia mnie zahaczyła—sposób, w jaki się nachylała, jej kasztanowe fale ocierały się o moje ramię, jej jasna skóra lśniła pod ostrym światłem sufitowym. „Miami ma tę falę upałów”, powiedziała, teatralnie wachlując się. „Idealną do poddania się temu, co przyniesie noc”.

Kiedy schodziliśmy, flirt zgęstniał. Jej kolano ocierało się o moje „przypadkowo”, palce kreśliły leniwe wzory na podłokietniku. Po wylądowaniu wysiedliśmy razem, jej dłoń wślizgnęła się w moją, gdy lawirowaliśmy przez wilgotny terminal. „Mój hotel jest przy plaży”, zamruczała, tak blisko, że jej oddech ogrzał mi ucho. „Chcesz zobaczyć widok?”. Nie zawahałem się. Taksówka pomknęła w oparach jej perfum i obietnic, światła miasta migały, aż zatrzymaliśmy się przed jej luksusowym hotelem nad morzem. Fale waliły w oddali, gdy poprowadziła mnie przez lobby, biodra kołyszące się z celową prowokacją. W windzie, plecami do lustra, spojrzała na mnie uśmiechem, który mówił wszystko, czego słowa nie mogły.

Poddanie Taylor w upale Miami
Poddanie Taylor w upale Miami

Drzwi na balkon rozsuwają się, a upał Miami otula nas jak ramiona kochanka—gęsty, natarczywy, przesycony solą od walących fal poniżej. Taylor wyszła pierwsza, zrzucając sandały, jej sukienka na ramiączkach falowała na wietrze. Odwróciła się do mnie, kokieteryjny uśmiech się rozszerzył, gdy sięgnęła po rąbek. „Za gorąco na to”, powiedziała ochrypłym głosem i zdarła sukienkę przez głowę jednym płynnym ruchem. Sukienka opadła u jej stóp, zostawiając ją bez bluzki, jej idealne cycki 32C doskonałe w złotym świetle zmierzchu, sutki już twardniały na ciepłym powietrzu.

Pokonałem przestrzeń między nami, ręce znalazły jej wąską talię, przyciskając jej atletyczną, smukłą sylwetkę do mojej. Jej skóra była jasna i ciepła, jak muślin muśnięty słońcem. Wygięła się pod moim dotykiem, zielone oczy półprzymknięte z oczekiwania. Kciuki otarły się o spody jej cycków, drażniąc w górę, aż w pełni je objęły, czując ich miękką wagę. Cichy jęk wyrwał się z jej ust, gdy obracałem sutki palcami, delikatnie na początek, potem mocniej, wywołując dreszcze, które nie miały nic wspólnego z bryzą.

Poddanie Taylor w upale Miami
Poddanie Taylor w upale Miami

„To niesamowite uczucie”, szepnęła, jej długie miękkie fale opadły na ramiona, gdy odchyliła głowę. Jej ręce powędrowały po moim torsie, rozpinając koszulę żarłoczny palcami. Pocałowałem ją wtedy, głęboko i wolno, smakując słodycz jej ust, podczas gdy dłonie badały jej plecy, schodząc do koronkowego brzegu majtek. Ocierała się o mnie, jej ciało kipiało energią, wesołość ustępowała surowej potrzebie. Fale niżej ryczały aprobatę, gdy gra wstępna narastała, jej oddechy przyspieszały, jasna skóra rumieniła się różowo.

Odsunąłem ją do poduszkowego leżaka na balkonie, ryk oceanu jako pierwotny soundtrack naszej głodu. Majtki Taylor zsunęły się po jej długich nogach bez oporu, jej atletyczna smukła sylwetka drżała z pożądania, gdy rozłożyła się dla mnie. Ściągnąłem ciuchy w pośpiechu, mój kutas twardy i bolący, ustawiłem się między jej udami. Jej zielone oczy trzymały moje, śmiałe i poddające się naraz. „Potrzebuję cię w sobie, Victor”, wysapała, jej głos przeciął wilgotną noc.

Poddanie Taylor w upale Miami
Poddanie Taylor w upale Miami

Wszedłem w nią powoli, delektując się ciasnym, mokrym żarem, który otulił mnie cal po calu. Sapnęła, jej jasna skóra lśniła od potu, cycki 32C unosiły się i opadały z każdym oddechem. Uczucie było elektryzujące—jej ścianki zaciskały się wokół mnie, gdy ją wypełniłem całkowicie, nasze ciała złączyły się w idealnym rytmie. Pchałem głębiej, równo i budując, jej biodra unosiły się mi naprzeciw, paznokcie wbijały się w ramiona. Świat zwęził się do tego: klaskanie skóry, jej jęki mieszające się z falami, sposób, w jaki jej długie kasztanowe fale rozlały się pod nią.

Owinęła nogi wokół mojej talii, przyciągając mnie jeszcze bliżej, jej energia przeszła w dzikość. „Mocniej”, ponagliła, i spełniłem, waliłem w nią z furią, która trzęsła leżakiem. Jej ciało napięło się, wewnętrzne mięśnie drgały, a potem rozpadła się—krzycząc moje imię, gdy orgazm rozerwał ją, pulsując wokół mnie. Poszedłem za nią chwilę później, zakopując się głęboko, wylewając się w niej z jękiem, który odbił burzę poniżej. Trzymaliśmy się razem, oddechy urywane, fala upałów pulsowała między nami jak wspólne serce.

Poddanie Taylor w upale Miami
Poddanie Taylor w upale Miami

Leżeliśmy splątani na leżaku, nocne powietrze chłodziło naszą rozgrzaną skórę. Taylor wtuliła się w mój tors, jej naga klatka miękka i wyczerpana, jedna dłoń leniwie bawiła się wisiorkiem na szyi. Łapał blask księżyca, srebrny błysk przykuł mój wzrok. „Co to?”, zapytałem, palcem śledząc łańcuch. Uśmiechnęła się blado, zielone oczy na chwilę odległe. „Przypomnienie”, powiedziała cicho. „Z Paryża. Obietnica świtu, którą złożyłam... głównie sobie”.

Jej palce bawiły się nim, wyczułem błysk podatności pod jej kokieteryjną zbroją. Flashback zdawał się ją wciągać—pierwsze promienie nad Miastem Światła, zobowiązanie do gonienia wrażeń bez kajdan. Ale tu, w objęciach Miami, była nieposkromiona, jej energiczny duch kwitł swobodniej. Poruszyła się, cycki otarły się o mój bok, sutki wciąż wrażliwe czubki. „Nie martw się”, zamruczała, składając pocałunek na mojej szczęce. „Dzisiejsza noc to tylko my”. Jej dłoń zsunęła się po własnym ciele, obejmując cycka, lekko się drażniąc, patrząc na moją reakcję. Śmiech bulgotał z jej ust, lekki i wesoły znowu. „Druga runda?”. Tkliwość pozostała, pogłębiając przyciąganie między nami, jej jasna skóra lśniła, gdy wygięła się żartobliwie.

Poddanie Taylor w upale Miami
Poddanie Taylor w upale Miami

Jej wyzwanie rozpaliło mnie na nowo. Taylor wstała płynnie, jej atletyczna smukła sylwetka obróciła się twarzą do oceanu, ręce chwyciły balustradę balkonu. „Od tyłu”, powiedziała przez ramię, zielone oczy błysnęły śmiałą zachętą. Fale waliły dziko poniżej, odzwierciedlając burzę, która odradzała się w nas. Stanąłem za nią, ręce na wąskiej talii, kutas otarł się o jej mokre fałdy, zanim wbiłem się do domu. Krzyknęła, odpychając się, jej długie miękkie fale kołysały się przy każdym potężnym pchnięciu.

Pozycja pozwoliła mi iść głębiej, mocniej, jej jasna skóra klaskała o moją w wilgotnej nocy. Jej cycki 32C kołysały się swobodnie, a ja sięgnąłem wokół, szczypiąc sutki, wywołując jęki, które zagłuszały surf. Była energią wcieloną—kokieteryjne westchnienia przechodziły w żądania, jej ciało zaciskało się rytmicznie. „Tak, Victor, dokładnie tak!”. Wisiorek podskakiwał na jej piersi, talizman jej poddania. Napięcie skręciło się w niej, uda drżały, i rozpadła się znowu, trzęsąc się gwałtownie, gdy rozkosz runęła na nią jak przypływ.

Chwyciłem jej biodra mocniej, wbijając się bezlitośnie, aż mój własny wytrysk narastał do szczytu. Z ostatnim, głębokim pchnięciem wylałem się w niej, nasza wspólna ekstaza odbiła się w pustkę. Oparła się lekko do przodu, śmiejąc się zdyszana, jej wesoły duch nie złamany. Zostaliśmy złączeni chwilę dłużej, puls fali upałów bladł w zadowoloną poświatę.

Świt czaił się nad horyzontem, malując fale miękkimi różami. Taylor wślizgnęła się w jedwabny szlafrok, luźno zawiązany, jej energiczny blask niezmieniony po nocnych wysiłkach. Pili kawę na balkonie, jej zielone oczy błyszczały, gdy opowiadała szalone historie z międzylądowań. „Jesteś kłopotem, Victor Lang”, drażniła się, szturchając moją stopę swoją. Uśmiechnąłem się, delektując się poświatą, ale rzeczywistość wtrąciła się—jej telefon zabrzęczał z następnym grafikiem.

„Zwrotka do Chicago”, odczytała na głos, potem zawahała się. „Kapitan Ryan Hale”. Jej głos lekko się załamał, cień przeszedł po jasnych rysach. Ryan Hale—to imię dzwoniło z plotek załogi, facet z cwaniackim uśmieszkiem i oczami, które widzą za dużo. Słyszał plotki o jej paryskiej obietnicy świtu, miamińskich poddaniach. Gdy ubierała się w świeżą bluzkę i szorty, zakładając wisiorek, złapałem nutę oczekiwania w jej uśmiechu. „Ciekawe, co wie”, zamruczała, bardziej do siebie. Nasz pocałunek pożegnalny się przedłużył, naładowany niewypowiedzianymi obietnicami, ale gdy ruszyła na lotnisko, ten uśmieszek czekał na horyzoncie—Ryan Hale, gotowy odebrać swoją kolej.

Często Zadawane Pytania

O czym jest historia Taylor w Miami?

To erotyczna opowieść o stewardesie Taylor, która flirtuje z Victorem w samolocie i oddaje się mu w upale Miami na balkonie hotelu, z intensywnymi scenami seksu.

Jakie są explicit sceny w tej erotyce?

Pełne penetracji, orgazmów, pchnięć od tyłu, drażnienia sutków i wytrysków—wszystko bez cenzury, surowo i bezpośrednio opisane.

Czy historia ma kontynuację z kapitanem Hale'em?

Kończy się zapowiedzią spotkania z kapitanem Ryanem Hale'em, który zna sekrety Taylor i jest gotowy na swoją kolej.

Wyświetlenia84K
Polubienia18K
Udostępnij17K
Szepty Taylora w Jetstreamie: Tęsknota za Gruntem

Taylor Smith

Modelka

Inne Historie z tej Serii