Poddanie Saowapha w Zaparowanej Saunie
W objęciach pary jej szlochy zamieniły się w westchnienia zakazanego uwolnienia.
Nieśmiałe Iskry Saowaphy w Ukrytych Parach Bangkoku
ODCINEK 2
Inne Historie z tej Serii


Drzwi sauny zaskrzypiały, para wirowała jak sekrety w przyćmionym świetle. Tam była ona, Saowapha, moja delikatna tajska piękność z masażu, skulona na ławie z tekowego drewna, ramiona drżały od cichych szlochów. Te ciemnobrązowe oczy podniosły się do moich, szeroko otwarte w zaskoczeniu i czymś głębszym – podatnością, która wciągała mnie jak gorąco oplatające nas dokoła. Wiedziałem wtedy, w tej zamglonej mgle, że jej nieśmiałość pęka, a ja miałem ją całkowicie rozbić. Przychodziłem do tego spa od miesięcy, zawsze prosząc o Saowapha. Było w niej coś – te proste jedwabiste pasma czarnych włosów z fioletowymi refleksami opadające jak wodospad północy na jej plecy, jasnokaramelowa skóra lśniąca w miękkim świetle, drobna sylwetka tak delikatna, że chciałem ją chronić, nawet gdy wyobrażałem sobie, jak ją rozbieram. Nasza ostatnia sesja była elektryzująca, jej drżące dłonie śliskie od oleju na mojej skórze, ciemnobrązowe oczy zbyt często, zbyt głodnie spoglądające w moje. Ale dziś, po masażu, zagrzałem się w prywatnej saunie, pozwalając gorącu wniknąć w mięśnie, kiedy usłyszałem to: ciche, stłumione szlochy z kąta. Usiadłem, ręcznik owinięty nisko na biodrach, wyglądając przez parę. Tam była ona, moja Saowapha, skulona na niższej ławie z tekowego drewna w swoim crisp białym uniformie spa, kolana podciągnięte do piersi. Jej bardzo długie włosy opadały na jedno ramię, wilgotne od wilgoci, lekko przyklejone do szyi. Na początku mnie nie zauważyła, zagubiona w burzy w sobie. Ten widok skręcił coś w mojej klatce – litość, tak, ale przesiąknięta pożądaniem. Delikatnie chrząknąłem. „Saowapha?” Mój głos był niski, ostrożny, by jej nie wystraszyć. Drgnęła, te ciemnobrązowe oczy błysnęły w moje, szeroko otwarte i błyszczące. Rumieniec wspiął się po jej jasnokaramelowych policzkach, a ona szybko otarła twarz. „Krit... nie wiedziałam, że ktoś tu jest”, szepnęła, głos słodki i kruchy, jak płatki jaśminu w deszczu. Powoli się rozprostowała, wygładzając tunikę, ale podatność została w sposobie, w...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





