Poddanie Melissy w Pracowni
W chaosie cosplayowych marzeń poddała się facetowi, który dostrzegł jej ukryty ogień.
Wybór Melissy na Jarmarku Gęsim: Mgielne Żądania
ODCINEK 4
Inne Historie z tej Serii


Chaos jarmarku wciąż dudnił mi w uszach – głośny śmiech cosplayerów w pełnych kostiumach, kakofonia handlarzy wciskających rzadkie komiksy i świecące miecze świetlne, odległy pomruk panelu Q&A wylewający się zza aksamitnych lin – kiedy Melissa złapała mnie za rękę, jej zielone oczy szeroko otwarte w mieszance strachu i czegoś głębszego, bardziej palącego, jak ukryty ogień migoczący tuż pod jej opanowaną powierzchnią. Jej palce splotły się z moimi, małe, ale mocne, dłoń lekko wilgotna od nerwowego potu, co przeszyło mnie jak prąd, budząc pierwotną żądzę, by przyciągnąć ją blisko i nigdy nie puścić. „Chodź ze mną”, szepnęła, jej głos to zdyszana prośba, która przecięła hałas jak wołanie syreny, ciągnąc mnie do jej fury zaparkowanej na przepełnionym parkingu za świecącą fasadą centrum konwentowego. Nerdowska, nieśmiała Melissa Sandringham, z jej obfitymi krągłościami ukrytymi pod prostą letnią sukienką, która opinała hojny wzgórek jej cycków i bujny rozkwit bioder, zawsze mnie intrygowała – te kradzione spojrzenia na poprzednich konwentach, gdzie rumieniła się pod moim wzrokiem, jej pasja do skomplikowanych kostiumów jak skarb, który strzegła. Ale tej nocy, uciekając przed jakimś mrocznym napięciem na konwencie, sposobem, w jaki oczy tego obcego zbyt długo zatrzymywały się na niej, śledząc jej kształt z drapieżnym zamiarem pośród migających stroboskopów i syntetycznej mgły, zaprowadziła mnie do swojego sekretnego świata – domowej pracowni kipiącej cudami cosplayu, wieszakami lśniących tkanin i półukształtowanymi fantazjami czekającymi, by ożyć. Nocne powietrze uderzyło w nas, gdy wypadliśmy na zewnątrz, chłodne i nasycone tłustym zapachem budek z żarciem z jarmarku, jej sukienka łopotała na udach, odsłaniając przebłyski gładkiej, porcelanowej skóry, co sprawiło, że mój puls zadudnił. Nie mogłem otrząsnąć się z zaborczości narastającej w piersi, dzikiej fali pęcznienia z każdym krokiem, potrzeby osłonięcia jej przed czymkolwiek, co tak głęboko ją wystraszyło, owinąć ramionami i ogłosić ją moją przeciw światu. W głowie mi wirowały obrazy jej bezbronności, jej...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





