Poddanie Luny w Ukrytej Alkowie
W cieniach pradawnych kamieni jej ciało stało się moim świątynią zakazanego kultu.
Święty wybór Luny w słońcowych cieniach
ODCINEK 4
Inne Historie z tej Serii


Mgła przylgnęła do postrzępionych kamieni Machu Picchu jak oddech kochanki, chłodna i natarczywa, niosąc słaby, ziemisty zapach pradawnego mchu i wysokogórskich kwiatów polnych, które przyspieszały mi puls przy każdym wdechu. I tam była ona, Luna Martinez, siedząc na krawędzi zapomnianej alkowy, jej sylwetka obramowana kruszącymi się inkaskimi murami, które zdawały się wstrzymywać oddech dla nas. Jej długie czarne włosy, ułożone w ten objętościowy blowout, który łapał słabe światło andyjskiego słońca przefiltrowane przez chmury, opadały kaskadami po plecach w lśniących falach, każdy kosmyk błyszczący jak wypolerowany obsydian, gdy delikatny powiew muskał je po ramionach. Odwróciła się do mnie z figlarnym uśmiechem, jej pełne usta wygięły się w sposób, który posłał dreszcz prosto do mojego krocza, odsłaniając dołeczek w lewym policzku, który już zapamiętałem z naszych wspólnych wędrówek. W wieku dwudziestu dwóch lat ta peruwiańska piękność miała taki drobny wzrost, że każda krzywizna wydawała się sekretnym zaproszeniem—168 cm jasnobrązowej skóry lśniącej na tle szarego mchu ruin, gładkiej i promiennej, błagającej o dotyk, o eksplorację pod pretekstem mojego obiektywu. Jej ciemnobrązowe oczy trzymały moje, ciepłe i pełne przygody, głębie plamione złotem, które wciągały mnie jak przyciąganie gór, jakby prowokując, żebym zbliżył się do tego ukrytego świata, który zajęliśmy dla siebie, z dala od turystów i przewodników, tylko we dwoje w tej ponadczasowej świątyni. Dostosowałem aparat, serce waliło mi w żebrach jak bęben wojenny, skórzany pasek ciepły od mojego uścisku, wiedząc, że ta sesja nagość-koncepcja to tylko wymówka—cienka zasłona nad surowym przyciąganiem, które tliło się od naszego spotkania w Cusco. Powietrze brzęczało możliwościami, gęste od wilgoci, która perliła się na mojej skórze, odległy krzyk ptaków odbijał nasze niewypowiedziane głody, ich wrzaski ostre i pierwotne, odzwierciedlające ból narastający w mojej piersi. Przesunęła się lekko, ruch płynny i celowy, jej lekka sukienka na ramiączkach opinała średniej wielkości biust i wąską talię, cienka bawełna szeptała po jej...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





