Poddanie Irene Rozkwita w Poświęceniu Trenera
W sercu świątyni cheerleaderek jej figlarny rozkaz rozpala naszą idealną jedność.
Oczy Trenera Pożerają Spirale Irene
ODCINEK 6
Inne Historie z tej Serii


Drzwi do mojego biura kliknęły za Irene, miękki, zdecydowany dźwięk, który odbił się echem w mojej klatce piersiowej jak trzask idealnie wykonanej rutyny, zamykając nas w tym prywatnym świecie, wokół którego kręciliśmy się tak długo. Powietrze natychmiast zgęstniało, ciężkie od upajającego zapachu jej waniliowych perfum, które zawsze utrzymywały się na jej skórze po treningu, mieszając się z lekkim, ziemistym aromatem skóry pomponów, które starannie ułożyłem w kącie, ich frędzle wciąż lekko pokryte brokatem z jej ostatniego występu. Przekształciłem to miejsce w świątynię naszego sekretnego świata, wlewając w to godziny – ściany wyłożone błyszczącymi plakatami cheerleaderek z nią w locie, jej promiennym uśmiechem zamrożonym w triumfie, szkice jej uniformów przypięte jak święte talizmany nad moim biurkiem, każdy pociągnięcie ołówka świadectwem jej wizji, która urzekła mnie od pierwszego dnia. Pojedynczy reflektor zwisał z sufitu, rzucając ciepłe złote blaski na puszysty dywan, gdzie po raz pierwszy przekroczyliśmy tę zakazaną granicę miesiące temu, wspomnienie jej ciała ulegającego pode mną błyskawicznie przebiło mój umysł nawet teraz, przyspieszając mój puls. Stała tam w swoim treningowym uniformie, plisowana spódniczka kołysała się delikatnie tuż nad kolanami przy każdym subtelnym przesunięciu ciężaru, obcisły top opinał jej atletyczną sylwetkę jak druga skóra, podkreślając napięte linie brzucha i delikatny wzgórek jej średnich cycków unoszących się z każdym oddechem. Jej kasztanowe włosy były związane w ten charakterystyczny półkucyk z kokardą, pasma uciekały, oprawiając twarz, nadając jej wygląd boleśnie niewinnej i całkowicie władczej, dwoistość, która za każdym razem skręcała coś głęboko we mnie. Jej ciemnobrązowe oczy złapały moje przez pokój, figlarna iskra tańczyła w ich głębi, ciągnąc mnie niewidzialną nicią utkaną z niezliczonych skradzionych chwil – jej śmiech podczas drillów, muśnięcie jej dłoni o moją w huddle, sposób, w jaki zostawała po odejściu wszystkich innych. Poczułem, że to znajome przyciąganie nasila się, magnetyczna siła, która narastała niepowstrzymanie odkąd nasze rutyny rozmazały się w...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





