Poddanie Akiry na sesji naukowej
Zazdrośne szepty rozbijają jej nieśmiałą fasadę w mdłym blasku świateł akademika
Pompony Akiry skrywają tętniące sekrety
ODCINEK 3
Inne Historie z tej Serii


Drzwi do pokoju Akiry w akademiku otworzyły się z hukiem, a tam była ona—mała sylwetka odcięta na tle miękkiego blasku lampki, jej długie czarne włosy opadające jak jedwabna noc. Ten jej nieśmiały uśmiech trafił mnie mocniej niż jakikolwiek fajerwerk z festiwalu. Ale dziś wieczorem, z tym zdjęciem palącym dziurę w moim telefonie, nasza „sesja naukowa” miała rozpalić coś o wiele bardziej niebezpiecznego. Jej ciemnobrązowe oczy zamigotały figlarnym psotkiem, nieświadome zazdrości skręcającej mnie w środku. Wszedłem do pokoju Akiry w akademiku, drzwi kliknęły za mną z taką finalnością, że mój puls przyspieszył. Miejsce było przytulną oazą studenckiego chaosu—podręczniki walające się na biurku jak starożytne ruiny, lampki choinkowe rozwieszone po ścianach rzucające ciepłą złotą mgłę, a jej futon w rogu schludnie zaścielony. Akira Sato, cała jej metr sześćdziesiąt drobnej, smukłej perfekcji, siedziała po turecku na podłodze, jej długie proste czarne włosy opadały jak kurtyna, gdy podniosła wzrok znad notatek. Te ciemnobrązowe oczy w porcelanowej jasnej skórze miały ten znajomy nieśmiały błysk, który złapał mnie od festiwalu matsuri. „Kenji-kun, spóźniłeś się”, drażniła się, głosem lekkim i figlarnym, z uroczym grymasikiem na pełnych ustach. Poklepała miejsce obok siebie, otoczone rozsypanymi fiszkami z ekonomii. Byliśmy kumplami od orientacji dla pierwszaków, zżyci przez nocne sesje nauki i śmiechy na imprezach ekipy cheerleaderek. Ale odkąd zrobiłem to zdjęcie, jak kręciła wstęgą pod latarniami—jej yukata zsunęło się akurat tyle, by pokazać krzywiznę jej małych cycków 32A—coś się zmieniło. Trzymałem to w sekrecie, prywatną podnętę, ale zazdrość wykiełkowała, kiedy podsłuchałem szepty o tym, że zbliżyła się do jakiegoś innego typa z ekipy. Rzuciłem torbę i usiadłem blisko, nasze kolana się otarły. Powietrze pachniało jej waniliowym szamponem i zupkami błyskawicznymi. „Musiałem uniknąć deszczu”, skłamałem, wyciągając telefon. Jej wzrok powędrował tam, ciekawy. Nie mogłem się powstrzymać. „Widziałem to w necie. Ty i ten napastnik z drużyny? Wyglądaliście blisko”. Pokazałem jej to...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.




