Pnącza Widy splatają się w blasku księżyca
Pnącza szepczą sekrety, gdy namiętności wiją się pod uwodzicielskim wzrokiem księżyca
Karmazynowy Kielich Dziedzicznej Ekstazy Vidy
ODCINEK 2
Inne Historie z tej Serii


Księżyc wisiał nisko nad pagórkowatymi wzgórzami toskańskiej winnicy, rzucając srebrzystą poświatę na nieskończone rzędy winorośli, które wiły się jak kończyny kochanków w nocnym powiewie. Ja, Marco Rossi, prowadziłem te nocne wycieczki od lat, ale dzisiejsza noc wydawała się inna. Vida Bakhtiari, 19-letnia perska piękność o atletycznej smukłej sylwetce i oliwkowatej skórze lśniącej w księżycowym świetle, dołączyła do naszej grupy. Jej długie faliste ciemnobrązowe włosy opadały kaskadami na plecy, oprawiając owalną twarz i te przenikliwe orzechowe oczy, które zdawały się skrywać sekrety starożytnych ogrodów. Poruszała się z pełną swobody gracją, jej 170 cm ciało ubrane w lekką letnią sukienkę, która opinała średnie cycki i wąską talię, kokietując wiatr, gdy podnosił rąbek prowokująco. Isabella Conti, moja śmiała włoska koleżanka o ostrym języku i krągłej figurze, cały wieczór zerkała na Vidę. Isabella zaczęła z niewinnymi docinkami podczas wycieczki – komentarze o „egzotycznym uroku” Widy, który nie pasuje do naszych rustykalnych włoskich winorośli – ale stały się ostrzejsze, podważając przygodowy duch Widy. „Myślisz, że dasz radę naszemu winu, mały kwiatku ze Wschodu?” – prychnęła Isabella, nalewając próbki z złośliwym uśmiechem. Vida tylko się roześmiała, jej orzechowe oczy błysnęły buntem, wyciągając mały dziennik z torby. Wmieszała coś do swojego kieliszka – sekretną mieszankę afrodyzjaku, z którą eksperymentowała, jej palce zręczne i pewne. Patrzyłem z cienia winorośli, serce waliło mi jak młot. Vida pociągnęła wino, jej pełne usta zabarwiły się głęboką czerwienią, a rumieniec wspiął się po szyi. Powietrze zgęstniało od niewypowiedzianego napięcia, zapach dojrzałych winogron i ziemi mieszał się z jej subtelnymi perfumami. Isabella też zauważyła, jej oczy zwęziły się w rywalizującym ogniu. Gdy grupa się rozeszła, my troje zostaliśmy pośród księżycowych pól, winorośle tworzyły naturalną katedrę wokół nas. Wolny duch Widy rozpalał coś pierwotnego, nie mogłem oderwać wzroku. Noc obiecywała więcej niż wino – szeptała o zakazanych splątaniach, ryzyku odkrycia w tej plenerowej oazie,...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.




