Piwnica Chloe pełna sprzecznych płomieni
W przyćmionym blasku dębowych beczek poddanie się smakuje najsłodziej.
Karmazynowe Pnącza Chloe: Aksamitne Poddanie
ODCINEK 5
Inne Historie z tej Serii


Powietrze w piwnicy win Chloe brzęczało niewypowiedzianymi obietnicami, kiedy schodziłem po skrzypiących schodach, a jej niebiesko-szare oczy złapały moje jak sekretny rocznik odkorkowany za wcześnie. Jej jasnobrązowe fale ramowały uśmiech, który prowokował mnie do zbliżenia, zapach starego dębu i jej subtelnych perfum splatał czar. Dziś mieszanie win będzie najmniejszą upijającą rzeczą między nami – nasza chemia, długo stłumiona od tamtej nocy w Cotswolds, gotowa do eksplozji. Z powrotem w Oksfordzie po tamtej naładowanej nocy w Cotswolds, zaproszenie Chloe brzmiało jak wezwanie, którego nie mogłem zignorować. Jej mieszkanie było wtulone w historyczny rządowy dom, cały georgiański urok maskujący nowoczesną ostrość, którą nosiła z taką łatwością. Zaprowadziła mnie wąskimi schodami do swojej prywatnej piwnicy win, ukrytego sanktuarium z polerowanych dębowych beczek i regałów uginających się pod butelkami z zapomnianych posiadłości. Powietrze było chłodne, przesycone ziemistym zapachem fermentujących marzeń, a niskie żarówki Edisona rzucały złote kałuże tańczące po jej jasnej skórze, piegach jak rozsypane gwiazdy. „Julian, kochanie, witaj w mojej norze”, powiedziała, jej brytyjski akcent owijał moje imię jak aksamit. Dowcipna jak zawsze, zakręciła dekanterem z eksperymentalną mieszanką, jej długie miękkie fale kołyszące się, kiedy przechyliła głowę. Byliśmy tu na prywatną sesję – mieszanie jej najnowszego rocznika, ale prawdziwa fermentacja zaczęła się tygodnie temu w tamtej altanie, nasze palce muskające łodygi, oczy zbyt długo się wpatrujące. Kiedy próbowaliśmy, jej wyrafinowanie błyszczało: nuty czarnej wiśni, szept dymu. Ale napięcie wiło się pod jej urokiem. Złapałem, jak zerka na moje dłonie, pamiętając, jak je stabilizowały ją podczas tamtej ślepej degustacji. Podała mi swój notes, oprawiony w skórę i zużyty. „Moje wyznania”, mruknęła. Strony wylewały jej lęki – strach przed utratą kontroli, przed namiętnością rozplątującą jej wypolerowany świat. Serce mi ścisnęło; chciałem jej obiecać, że poddanie się może być bezpieczne ze mną. Nasza gadka płynęła, przeplatana dwuznacznikami o „ciałach” win się łączących. Jej niebiesko-szare oczy trzymały...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





