Pierwszy archiwalny szept Sophii
W ciszy zapomnianych wersów jej głos rozpalił zakazane.
Archiwalne wiersze Sofii: Rozbieranka
ODCINEK 1
Inne Historie z tej Serii


Ciężkie drewniane drzwi do archiwum poezji zaskrzypiały nisko i rezonująco, przecinając ciszę tuż po północy, wnosząc ze sobą słaby powiew pachnący chłodem nocy i odległym deszczem. I tam była ona — Sophia Gagnon, moja nowa asystentka, wchodząc w słabe światło starych mosiężnych lamp, jakby przywołana z jednej z pożółkłych stron wyściełających ściany, jej obecność natychmiast zmieniając stęchłe powietrze w coś naładowanego, żywego. W wieku dwudziestu jeden lat, z tą brązową skórą lśniącą ciepło w miękkim, migotliwym świetle rzucającym złote aureole wokół jej sylwetki i jej niesymetrycznym bobem z brudnego blondu oprawiającym oczy w kolorze lasu zieleni, niosła aurę zmysłowej tajemnicy, która zagęszczała powietrze, wciskając się w moją skórę jak niewypowiedziane zaproszenie. Już sobie wyobrażałem gładkość tej skóry pod moimi palcami, sposób, w jaki jej oczy mogłyby pociemnieć z pożądania, ale odepchnąłem tę myśl, przypominając sobie o granicach, których nie powinniśmy przekraczać — profesor i studentka, archiwum i akademia. Miała na sobie przylegającą czarną bluzkę wciśniętą w wysoką spódnicę ołówkową, która opinała jej smukłą, pełną gracji sylwetkę o wzroście 5'6", materiał szepczący o jej krągłościach przy każdym kroku, jej średni biust subtelnie podkreślony przez przyleganie bluzki, wznoszący się i opadający w rytmie, który przyciągał mój wzrok mimo największych wysiłków. Patrzyłem na nią zza biurka, zużyte dębowe blaty usiane kruchymi manuskryptami, które nagle wydawały się lichymi barierami, udając, że sortuję je z celową powolnością, ale mój puls przyspieszył, gdy się zbliżała, dudniąc ciężko w uszach, zdradziecka fala gorąca wznosząca się w mojej piersi. Jej pełne gracji gesty — lekkie dotknięcie grzbietu oprawionego w skórę tomu, palce zatrzymujące się, jakby głaskając kochanka, subtelne kołysanie bioder wysyłające fale przez spódnicę ołówkową — już tkały czar, ciągnący moją powściągliwość, sprawiając, że pokój wydawał się mniejszy, bardziej intymny. Zapach jaśminu doleciał do mnie, mieszając się z wszechobecnym aromatem archiwum z wiekowego papieru i atramentu, upajający swoją...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





