Pierwsze Przebijające Spojrzenie Irene
Jedno spojrzenie przez paryską kawiarnię rozpaliło pożar, którego żadne z nich nie ugasiło.
Szeptane Ryzyka Ireny w Paryskim Zmierzchu
ODCINEK 1
Inne Historie z tej Serii


Pierwszy raz zobaczyłem ją w zadymieniu tej kawiarni w Saint-Germain, gdzie powietrze brzęczało niskim szmerem rozmów i ostrym brzękiem porcelanowych filiżanek, bogaty zapach świeżo zmielonych ziaren kawy splatał się z parą unoszącą się z każdego spodeczka, mieszając z maślanym zapachem pain au chocolat podgrzewających się na pobliskich tacach. Popołudniowe światło wpadało ukośnie przez zaparowane okna, rzucając złocisty opar, który sprawiał, że wszystko wydawało się senne, zawieszone w tej kwintesencjalnej paryskiej ospałości. Irene Delacroix siedziała sama przy małym stoliku z marmurowym blatem, jej długie ciemnobrązowe włosy ułożone w ten bezeffortowy messy chic, który krzyczał paryską elegancją, pasma łapały światło jak jedwabne nitki musnięte słońcem. Podniosła espresso do ust, maleńka filiżanka przytłoczona w jej smukłych palcach, te hazelowe oczy skanowały salę z zalotnym błyskiem, obdarzając półuśmieszkami każdego, kto odważył się na kontakt wzrokowy – szybki przechyleniem głowy do filozofa w rogowych okularach w kącie, dłuższym wygięciem ust dla beretowego malarza szkicującego wściekle. Ale kiedy jej spojrzenie padło na moje, coś drgnęło, elektryczna pauza w rytmie sali, którą tylko ja wydawało się czuć. To nie było zwykłe spojrzenie; to było przebijaące, celowe zablokowanie, które posłało wstrząs prosto przeze mnie, oddech uwiązł mi w gardle, jakby sięgnęła przez przestrzeń i przycisnęła dłoń do mojej klatki. Jej jasna oliwkowa skóra lśniła w miękkim popołudniowym świetle wpadającym przez wielkie okna kawiarni, gładka i promienna, kusząca myślami o tym, jak by się czuła pod moimi palcami, ciepła i uległa. Jej smukła sylwetka była elegancka w przylegającej czarnej bluzce, która podkreślała delikatny wzgórek jej piersi i spódnicy z wysokim stanem opinającej wąską talię, rozkloszowanej akurat tyle, by sugerować krągłości pod spodem. Poczułem to wtedy – pociąg, niewypowiedziane zaproszenie, magnetyczną siłę, która sprawiła, że puls dudnił mi w uszach, zagłuszając gadkę dookoła. Umysł szalał z możliwościami: jakie sekrety kryje to spojrzenie, jaki ogień drzemie w jej opanowanej formie? Przytrzymała...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.






